Piątek, 28 sierpnia 2026Kategoria zz Foto zz, .Bridgestone.
Testing nowego kokpitu
Rower:Bridgestone27.90 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:32 h AVS:18.20km/h
2026.08.28
Bridgestone przechodzi zmiany. Dzisiaj zrobiłem małe wyjście, żeby trochę potestować nowy kokpit.Kierownica: Tranz-X JD-RA37A 400 mm reach 80, drop 130, 31,8 mm, aluminium 330g
Mostek: Kellys Ultimate XC 70, 110 m x 31,8 mm, -7*, aluminium 117g
Klamki: Tektro RL-340, para 325 g
Owijka: CICLOVATION Silicon Touch 2000mm x 30mm x 2,6 mm, bez kleju +wkręcane korki, razem 200g (trochę dużo)
Linki i pancerze hamulcowe Shimano Dura-Ace R9100/R8000 BC-9000 Polimer czarne 127 g









Klamki do opierania się wygodniejsze niż poprzednie, ale to zakręcenie czubków do środka jednak nie jest aż takie super do normalnej jazdy. Zostawiam śruby niedokręcone na maxa by się korygować lewo-prawo w zależności od potrzeb. Ergonomia ciągnięcia za dźwignie hamulcowe o wiele lepsza, ale hamulce nadal słabiutkie. Owijka kiepska i ciężka. Krótszy reach kierownicy chyba nic specjalnego nie dał (przetestuję z krótszym mostkiem), ponieważ gumy klamek nieco bardziej wystają do przodu. Węższa kierownica jest zdecydowanie lepsza, może nawet się pokuszę o wersję 380 mm i wtedy bez zbliżenia czubków klamek do siebie będzie ok (teraz czubki ustawiłem na 370 mm), a chwyty będą lepiej leżeć pod dłońmi bez tego skręcenia do środka. Na wszelki wypadek zostawiłem nieco za długi pancerz przedniego hamulca by dać sobie szansę na jakieś pomyłki i korekty, a może nawet podniesienie kierownicy do góry. Tylny pancerz wyszedł przypadkowo lepiej niż poprzedni, gdyż omija śrubę regulacyjną sztycy i nie ociera o farbę ramy.
2026.08.27
Do paczkomatu i poszwędać się wśród zielonego. Przyszła kierownica i mostek do szosy. Nowy kokpit zainstalowany (amelinium dwa razy tańsze niż klucz dynamometryczny, ale powiedzmy, że w ramach fanaberii klucz dynanometryczny pierwszy raz się wreszcie przydał), ale długo mi z tym wszystkim zeszło. Lewy baranek za trzecim, a prawy za czwartym razem. Największą przeszkodą okazało się wepchać korki, bo to za mało, to za dużo zostawiałem marginesiku na dole. W teorii owijałem metodą z ósemką, bo owijka bez kleju i nie było tych krótkich kawałków do przyklejenia i zasłonienia obejmy po bokach, ale w praktyce to i tak chyba trochę widać tę obejmę (bardzo krótkie gumy). No i w kwestii kierunku owijania (start i kręcenie na zewnątrz czy do środka) to każdy specjalista z youtuba w inną stronę kręci niezależnie od tego czy z ósmeką czy bez i każdy ma rację, więc nie wiem czy finalnie zrobiłem zgodnie z naukowym podejściem do sił jakie działają na owijkę w czasie jazdy. Co do samej owijki to pierwsze wrażenie na jej temat mam takie, że mierząc rowery w sklepach spotkałem się z owijkami wygodniejszymi (to chyba nie będzie owijka marzeń). Klamki za to zapowiadają się komfortowe, ale w porównaniu do poprzednich klamek wszystkie inne będą wygodniejsze. Bardzo mi się podoba obecny setup wizualnie. Jak pomyślę, że miałbym kupować nową kierę pod klamkomanetki i się ponownie bawić z pancerzami i linkami (i wtedy to nie tylko hamulcowymi) to wolę te manetki na ramie chyba nadal mieć. Teraz i tak będę bardziej areo, bo kiera o 3 cm węższa, przez pomyłkę ustawiona 2 mm niżej, no i klamki do środka zagięte, więc średnia prędkość powinna wzrosnąć do 23 km/h, a jak wsadzę szybsze opony do nowych kół to pewnie nawet do 24 km/h. Będzie śmiesznie jak się okaże, że w trakcie rozszerzania rama pęknie.


2026.08.25
Odebrać nowe fanty z paczkomatu: klamki Tektro RL-340. Jeszcze kiera, mostek, a potem się okaże czy to działa i czy mniejszy reach jest wygodniejszy (testowo 8 cm zamiast 12,5 cm). Zamówiłem owijkę bez kleju, żeby się bawić w wielokrotne owijanie, bo podejrzewam, że będzie lipa z tym dobieraniem reachu kiery metodą prób i błędów, a oprócz tego nigdy nie owijałem kierownicy owijką. A tak swoją drogą, to owijka nie jest przecież potrzebna - Silas przez 6 lat jeździł bez owijki aż kiera zmieniła kolor z czarnego na srebrny (nie wiem nawet czy finalnie kiedykolwiek ją założył :-) ). A wracając do Bridgestona to przy tych wszystkich zabawach z nowymi częściami na pewno będzie wtopa z symetrycznym ustawieniem klamek, bo kiera nie ma kresek pomocniczych. Będzie też pierwsza od 20 lat wymiana linek i pancerzy. Mycia roweru przy żadnej z tych okazji nie przewiduję. Póki co żadnym rowerem i tak nie jeżdżę, bo w ubiegłym tygodniu za nisko ustawiłem siodełko i do teraz czuję to w kolanach (lepiej zwalić na siodełko niż bycie grubasem).
2026.08.18
Do paczkomatu po nowe zabawki
Prawie ostatnie fanty potrzebne do upgrejdu Szybkiego Błękitnego Roweru.
Jeszcze 662 km. Tyle brakuje do 20kkm przebiegu na obecnej kasecie (a
koła były wcześnie jeszcze używane przez poprzedniego właściciela przez
nie wiadomo ile km). Póki co łańcuch nie przeskakuje (ma najechane
8,5kkm, poprzedni zrobił 11kkm), ale mniejsza zębatka korby nie zachęca
już za bardzo do stawania na ugniatacze mocy. Na poprzednim napędzie
zrobiłem 15kkm na jednym łańcuchu, ale już skakało. Ciekawe czy na
nowożytnym napędzie zrobię bezpiecznie dychę na trzech łańcuchach.

Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!

