Czwartek, 23 czerwca 2011Kategoria ..>100km, ..>200km, .Bridgestone., zz Foto zz, ..>150km
Wycieczka z ekipą z Bikestats do NRD
Rower:
Bridgestone200.62 km (0.50km teren) czas jazdy: 07:44 h AVS:25.94km/h
Dzisiaj wycieczka z ekipą z BS: Magdą (Kfiatek13m), Adrianem (Gryf), Pawłem (Sargath), Piotrkiem (Exit87), Romkiem (Wober), Tomkiem (Widmo). Umówiliśmy się na spotkanie o 8 na (jak napisałby Mickiewicz) Głębokiem, ale niestety rano musiałem zrobić dwa razy nr 2, więc skróciłem sobie trasę i pojechałem od razu na granicę w Lubieszynie. Tutaj ekipa przywitała mnie brechtami za to, że przykleiłem sobie taśmą klejącą butelki z piciem do sztycy i ramy, a także dwa z ośmiu bananów. :P Fota będzie na blogu u Romka. No pewnie, już jest:
Ruszyliśmy na Loecknitz. Tempo spokojne, bo wind wiał we wszystkich kierunkach, z czego najbardziej w mordę, a najmniej w dupę. Przed Pasewalkiem Paweł złapał flaka, ale pomogliśmy mu i szybko się uporał z przebita dętką. No dobra żartowałem, tak naprawdę to oparliśmy nasze wielkie tyłki o rowery i palcem nie kiwnęliśmy, żeby cokolwiek przyspieszyć. Bardzo podobnie, jak przy kopaniu rowów - jeden działa, sześciu patrzy.
Z Pasewalku dalej kierunek zachód. Przez Strasburg dotarliśmy do Mollenbeck (pkt. C na mapie) i skręciliśmy na południowey wschód. Kawałek dalej przewodnik pomylił drogę, ale ostatecznie niczego w dystansie to nie zmieniło.

Minimalnie inną trasą dojechaliśmy do Prenzlau. Tutaj odłączył się od nas Adrian, który pojechał przez Penkun do Gryfina, a my przez Brussow do Loecknitz. Potem jeszcze tylko Lubieszyn, rozbicie grupy, szamanie zmielonych kopyt i krowich wymion w kanapce z mac'donalda i powrót na chatę z dobiciem paru km do dwusetki. Było fajnie, dzięki za wspólny wypad!

Mistrzowskie bidony Adamickiego, banany też na tasmie przyklejone do ramy :)© wober
Ruszyliśmy na Loecknitz. Tempo spokojne, bo wind wiał we wszystkich kierunkach, z czego najbardziej w mordę, a najmniej w dupę. Przed Pasewalkiem Paweł złapał flaka, ale pomogliśmy mu i szybko się uporał z przebita dętką. No dobra żartowałem, tak naprawdę to oparliśmy nasze wielkie tyłki o rowery i palcem nie kiwnęliśmy, żeby cokolwiek przyspieszyć. Bardzo podobnie, jak przy kopaniu rowów - jeden działa, sześciu patrzy.

Pomagamy Pawłowi wymienić dętkę© Adamicki

Niektórzy udają bardziej niż inni;)© Adamicki

Blablabla..© Adamicki
Z Pasewalku dalej kierunek zachód. Przez Strasburg dotarliśmy do Mollenbeck (pkt. C na mapie) i skręciliśmy na południowey wschód. Kawałek dalej przewodnik pomylił drogę, ale ostatecznie niczego w dystansie to nie zmieniło.


Przepust nad ciekiem wodnym© Adamicki

Widok na ciek© Adamicki

Jezioro pełne mokrej wody© Adamicki

Motorówka na jeziorze pełnym mokrej wody© Adamicki

Takie tam...© Adamicki

Zabytkowe cuś© Adamicki

Kolejny przepust© Adamicki

Ciek wodny, (chlup, plusk)© Adamicki

Ten sam przepust© Adamicki

Magda na tle trzynawowej bazyliki Nikolaikirche w Prenzlau© Adamicki

Jezioro w Prenzlau (znowu mokra woda)© Adamicki

To samo jezioro i ta sama mokra woda© Adamicki

Atrakcja turystyczna dla Polaków© Adamicki

Adamicki i wober atakują :)© wober

Dzieci na rowerze- para nr 2© Adamicki

Dzieci na rowerze - para nr 3© Adamicki
Minimalnie inną trasą dojechaliśmy do Prenzlau. Tutaj odłączył się od nas Adrian, który pojechał przez Penkun do Gryfina, a my przez Brussow do Loecknitz. Potem jeszcze tylko Lubieszyn, rozbicie grupy, szamanie zmielonych kopyt i krowich wymion w kanapce z mac'donalda i powrót na chatę z dobiciem paru km do dwusetki. Było fajnie, dzięki za wspólny wypad!
Komentarze
dzieki za wypad!
dobry patent :) w tych bidonach to zwykla woda czy nitro? :D exit87 - 20:06 piątek, 24 czerwca 2011 | linkuj
dobry patent :) w tych bidonach to zwykla woda czy nitro? :D exit87 - 20:06 piątek, 24 czerwca 2011 | linkuj
Dzięki przewodniku. Kolejne innowacyjne rozwiązania w przewozie rzeczy na rowerze mile widziane :) opatentuj to :)
wober - 07:31 piątek, 24 czerwca 2011 | linkuj
Traska była super, szkoda, że musiałem ciągnąć się za wami na "Osiołku".
Dzięki za wypadzik :) Gryf - 06:10 piątek, 24 czerwca 2011 | linkuj
Dzięki za wypadzik :) Gryf - 06:10 piątek, 24 czerwca 2011 | linkuj
dobre opisy fotek :D:D:D
dzięki za wypad, do następnego
pozdrawiam sargath - 20:51 czwartek, 23 czerwca 2011 | linkuj
dzięki za wypad, do następnego
pozdrawiam sargath - 20:51 czwartek, 23 czerwca 2011 | linkuj
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!