Wpisy archiwalne w miesiącu
Lipiec, 2008
| Dystans całkowity: | 825.02 km (w terenie 105.99 km; 12.85%) |
| Czas w ruchu: | 35:11 |
| Średnia prędkość: | 23.45 km/h |
| Liczba aktywności: | 16 |
| Średnio na aktywność: | 51.56 km i 2h 11m |
| Więcej statystyk | |
Sobota, 12 lipca 2008Kategoria .Trek.
Wieczorna przejażdżka. Musiałem
Rower:30.20 km (3.50km teren) czas jazdy: 01:10 h AVS:25.89km/h
Wieczorna przejażdżka. Musiałem już wyjść, bo za długa przerwa się zrobiła.
Niedziela, 6 lipca 2008Kategoria .Trek.
Prawie to samo, co w piątek.
Rower:26.08 km (15.20km teren) czas jazdy: 01:09 h AVS:22.68km/h
Prawie to samo, co w piątek.
Sobota, 5 lipca 2008Kategoria zz Foto zz, .Romet., .Bridgestone.
Mój blog zyskał nowe oblicze.
Rower:88.34 km (0.00km teren) czas jazdy: 03:25 h AVS:25.86km/h
Mój blog zyskał nowe oblicze. Trochę nie podoba mi się do końca czcionka, ale nie wiem jak to zmienić i szczerze mówiąc nieważne. Jest lepiej niż było, trzy panele są fajniejsze.
A to się działo dzisiaj:
Wycieczka z Kulą i Silasem. Szczecin-Dąbie-Goleniów-Lubczyna-Dąbie-Szczecin.
Tempo bardzo ok. Już nie puchłem jak ostatnio w NRD, m.in. dlatego, że wziąłem sobie na drogę trochę jadła. Jedynie odzwyczajony tyłek protestował, mimo najwygodniejszych spodenek.
Kula kupił sobie nowe lansersko wyglądające kółka Mavica

Na samo koniec dnia jeszcze zerwałem łańcuch w Romecie.
A to się działo dzisiaj:
Wycieczka z Kulą i Silasem. Szczecin-Dąbie-Goleniów-Lubczyna-Dąbie-Szczecin.
Tempo bardzo ok. Już nie puchłem jak ostatnio w NRD, m.in. dlatego, że wziąłem sobie na drogę trochę jadła. Jedynie odzwyczajony tyłek protestował, mimo najwygodniejszych spodenek.
Kula kupił sobie nowe lansersko wyglądające kółka Mavica

Na samo koniec dnia jeszcze zerwałem łańcuch w Romecie.
Piątek, 4 lipca 2008Kategoria .Trek.
Totalny lajt: Arkoński, Głębokie,
Rower:28.93 km (15.00km teren) czas jazdy: 01:17 h AVS:22.54km/h
Totalny lajt: Arkoński, Głębokie, miasto. Znowu coś mi pod tyłkiem trzeszczy: sztyca, siodełko, nie wiem co..
Środa, 2 lipca 2008Kategoria .Romet.
Na praktyki z przedmiotu
Rower:17.18 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:57 h AVS:18.08km/h
Na praktyki z przedmiotu o jakże romantycznie brzmiącej nazwie: Mechanika gruntów i fundamentowanie. Ciekawe czy na wszystkich kierunkach wszystkie nazwy są takie niecodzienne..
Wtorek, 1 lipca 2008Kategoria zz Foto zz, .Romet., .Bridgestone., ..>100km
Wycieczka do NRD + miasto Rometem
Rower:108.89 km (0.00km teren) czas jazdy: 04:49 h AVS:22.61km/h
Plan na dzisiaj był taki, że podjedziemy sobie z Silasem do Dobieszczyna i wrócimy przez Lubieszyn. W pewnym sensie tak się też stało. Jednak zanim zrealizowaliśmy ten plan postanowiliśmy, że jako, iż jesteśmy prawdziwymi kozakami, to dojedziemy do Ueckermunde. Niestety odpadliśmy 10 km później, czyli na 40 km tzn. głównie ja, ale Silas nie miał nic przeciwko temu, czyli że tylko zgrywał cwaniaka. Pstryknęliśmy parę fotek pod kościołem i zawrotka.
Kościół, 1x Adamicki sztucznie, 1x Adamicki naturalnie
3x Silas
Kościół2, 1x Adamicki sztucznie
Jednak tu już były problemy. Niestety wszystko wydawało się być zbyt odległe. Ledwo doturlałem się do Lubieszyna jadąc na totalnym zgonie od 50km przez 39km. Tutaj nie oszczędzałem swojego organizmu i za 15zł wpakowałem w siebie 6 niezdrowych, ale niestety trzeba przyznać, że smacznych kanapek po 2,50zł/szt. w "Restauracji innej niż wszystkie" i momentalnie odżyłem. Resztę zrobiliśmy już normalnym tempem.
Kościół, 1x Adamicki sztucznie, 1x Adamicki naturalnie
3x Silas
Kościół2, 1x Adamicki sztucznie
Jednak tu już były problemy. Niestety wszystko wydawało się być zbyt odległe. Ledwo doturlałem się do Lubieszyna jadąc na totalnym zgonie od 50km przez 39km. Tutaj nie oszczędzałem swojego organizmu i za 15zł wpakowałem w siebie 6 niezdrowych, ale niestety trzeba przyznać, że smacznych kanapek po 2,50zł/szt. w "Restauracji innej niż wszystkie" i momentalnie odżyłem. Resztę zrobiliśmy już normalnym tempem.

