Informacje

  • Wszystkie kilometry na BS: 79048.87 km
  • Niektóre km w terenie na BS: 8394.48 km
  • Czas na rowerze na BS: 164d 08h 06m
  • Prędkość średnia na BS: 20.03 km/h
  • Więcej informacji

Moje rowery

Tak daję czadu w 2025: button stats bikestats.pl
Tak dawałem czadu wcześniej:

Licznik odwiedzin

od 2025 r.

Statystyki zbiorcze na stronę

Szukaj

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w miesiącu

Lipiec, 2008

Dystans całkowity:825.02 km (w terenie 105.99 km; 12.85%)
Czas w ruchu:35:11
Średnia prędkość:23.45 km/h
Liczba aktywności:16
Średnio na aktywność:51.56 km i 2h 11m
Więcej statystyk
Czwartek, 31 lipca 2008Kategoria ..>100km, .Bridgestone., zz Foto zz

Wycieczka do Schwedt

Rower:
125.18 km (0.00km teren) czas jazdy: 04:40 h AVS:26.82km/h

Wycieczka do Schwedt razem z Tomkiem, który extra pocisnął zwłaszcza na powrotnym odcinku z Gryfina do Szczecina.
Oficjalnie mogę stwierdzić, że jestem gotów jechać w sobotę nad morze. SLR niewygodny, może go przemienię, ale jeśli chodzi o kondycję to spoko. Problemem mogą być pękające szprychy. Dzisiaj po dawce kostki poszła mi kolejna od strony napędowej.

Tym razem nie wjeżdżaliśmy zbyt głęboko w miasto

Słoneczko świeciło dzisiaj mocno...

... tak mocno, że nawet Tomek zaczął kozaczyć
Wtorek, 29 lipca 2008Kategoria .Wheeler., zz Foto zz

Maciek zadzwonił do mnie

Rower:
82.25 km (24.90km teren) czas jazdy: 04:01 h AVS:20.48km/h

Maciek zadzwonił do mnie dzisiaj i zapodał propozycję, żeby się pomoczyć w jeziorze koło Blankensee. Pomysł dobry. Ustaliliśmy, że spotkamy się o 17 na Głębokim i pojedziemy terenem przez czerwony szlak do Bartoszewa i dalej Tanowa, i znów terenem do Świdwia, tak iż wyjedziemy w miejscowości Stolec.

Niestety tutaj trochę zmieniliśmy plany i zamiast jechać przez przejście w Dobieszczynie, skierowaliśmy się ku przejściu w Buku. I tak dojechaliśmy nad jezioro nr 1, które dzięki strefie Schengen okazało się być kurewsko okupowane w ogromnej ilości przez Polaków. Ja stwierdziłem, że popluskam się w jeziorze nr 2, ale Maciek wszedł na chwilę tutaj.

Po jakichś 20 minutach skierowaliśmy się nad kolejną wodę. Końcówka dojazdu to około 1km po leśnej ścieżce. Być może dlatego zastaliśmy tutaj tylko dwóch rybaków po drugiej stronie jeziora.

Od razu przystąpiliśmy do rozpalania mini ogniska. Zebraliśmy tylko parę patyków, jakichś liści, itp. i szybko poszło. Po 20 minutach właściwie było już po wszystkim i zasypałem wgłębienie ze spalonymi kijkami. W tym momencie akurat nadszedł jeden z gości, którzy łowili ryby i powiedział nam, żebyśmy więcej nie palili tutaj ognia. Ok. Czyli taka niefajna informacja na przyszłość, bo miejsce na ognisko przednie - mało ludzi, woda, patyki są, no ale trudno. Popluskałem się jeszcze trochę i ruszyliśmy w drogę powrotną. Tym razem inną ścieżką. I okazało się, że tędy było bliżej do asfaltu.

Rozstałem się z Maćkiem w Dobrej i pojechałem przez Głębokie i Lasek Arkoński do centrum. Tutaj w ogródku piwnym spotkałem mojego tatę przy szaszkach oczywiście.

Poniżej fotki z wypadu.

Pro maszyny w swoim żywiole






Nad jeziorkiem nr 2


Poniedziałek, 28 lipca 2008Kategoria .Bridgestone., zz Foto zz

Zainstalowałem nowe siodełko i nowy czujnik

Rower:
63.72 km (0.00km teren) czas jazdy: 02:27 h AVS:26.01km/h

Zainstalowałem nowe siodełko i nowy czujnik od pulsometru z wymiany gwarancyjnej i wyszedłem sobie z zamiarem zrobienia około 60km. Niestety było strasznie dużo postojów z powodu (nie)działania pulsometru. Właściwie to samo co z poprzednia opaską. Czyżbym znowu dostał trefny egzemplarz? Potestuję jeszcze trochę, a potem znowu poproszę Krzyśka, żeby też ją sprawdził.

Z dalszych niefajnych rzeczy, to wychodzi na to, że albo ten OEMowy SLR jest gorszy od BOXowej wersji, albo brakuje mu trochę wyściółki żelowej i dlatego jest taki lekki. Ale całkiem możliwe, że to także wina najgorszych spodenek, które specjalnie wziąłem licząc na to, że SLR + dowolne spodenki będą komfortowym setem. Trudno. Ostatecznie udało mi się jakoś ustawić siodeło, ale prawdopodobnie to jeszcze nie ostateczne dokręcenie śrub w jarzmie renomowanej sztycy Accent jaką posiadam w mojej starszej od najstarszych górali szosie. Tak czy siak jest lepiej niż na C2 GF, a nawet żeby zaakcentować o ile lepiej to napiszę, że jest <<tu kiedyś było brzydkie słowo>> lepiej!

25 lipca 2008
Dzień jeden z nielicznych. Dokładnie drugi taki w życiu. I nie mam tu na myśli tego, że nie dałem rady wstać na czas, bo to normalne, tylko to iż miałem dzisiaj jechać zrobić zakupy w Centrum Rowerowym z odbiorem osobistym. Będę się streszczał, bo nie chce mi się zbyt dużo klikać.

Oto w zasadzie wszystkie efekty dzisiejszego dnia..

Właściwie miała się tu znaleźć jeszcze fotka mandatu na 3 stówy i stwierdzenie, że w nagrodę za 112 na 70km/h zdobyłem od pana policjanta 8 punktów, ale ich nie będzie. ;)
Czwartek, 24 lipca 2008Kategoria .Wheeler., zz Foto zz

Zaplanowałem sobie, że dzisiaj

Rower:
41.07 km (23.11km teren) czas jazdy: 02:07 h AVS:19.40km/h

Zaplanowałem sobie, że dzisiaj egoistycznie pojadę samemu do Puszczy Bukowej, jednak oczywiście jak zwykle nie udało mi się wstać. W trakcie zmagania się ze snem włączyłem koma, żeby zobaczyć która godzina i przestawić alarm i znowu usnąłem. Obudził mnie Krzysiek, który zadzwonił ok za piętnaście jedenasta. To straszne, żeby tak budzić ludzi w środku nocy. Ustawiliśmy się na 12:00 na Głębokim.

Uderzyliśmy w teren. Pokręciliśmy się trochę po Lasku Arkońskim, Puszczy Wkrzańskiej i okolicach. Ale ogólnie już bieda się robi z naszymi wkrzańskimi lasami - wszystko objeżdżone, wszystko wiadomo co i jak.

W trakcie pstryknęliśmy sobie parę fot.

Mój Wheeler


Krzysiek


Konkurs na najbardziej przypałową pozę.


Niestety dzisiaj Krzysiek nie dał mi szans
Środa, 23 lipca 2008Kategoria .Wheeler., zz Foto zz

Mieliśmy pojechać z Silasem

Rower:
43.59 km (24.28km teren) czas jazdy: 02:21 h AVS:18.55km/h

Mieliśmy pojechać z Silasem do Blankensee na ognicho, ale uciekał mi kiedy stawałem na czerwonym, więc jako, że byłem na Wheelerze, to zmieniłem plan i wjechałem w teren. W końcu skoro i tak mam całą drogę jechać sam, to przynajmniej użyję roweru zgodnie z przeznaczeniem i nabiję parę km w terenie zwiększając ich ilość w tym roku do potężnej trzycyfrowej już liczby.

Potestowałem trochę Selle Italia C2 Gel Flow, które przekręciłem wczoraj z Bridgestone'a i jednak wciąż jest to jeden z największych niewypałów jaki kupiłem do roweru. Lepiej dopłacić (chyba) 8 dych do SLR XC, niż to pseudo żelowe coś sobie kupować.

Puszcza Wkrzańska


Cmentarz
Wtorek, 22 lipca 2008Kategoria .Wheeler.

Rower:
1.21 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:04 h AVS:18.15km/h

Poniedziałek, 21 lipca 2008Kategoria .Bridgestone.

Dom -> Głębokie -> Wołczkowo

Rower:
40.82 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:43 h AVS:23.78km/h

Dom -> Głębokie -> Wołczkowo -> Dobra -> Uniemyśl -> Bartoszewo -> Szczecin -> Synkros -> Dom
Niedziela, 20 lipca 2008Kategoria .Bridgestone., zz Foto zz

Dom -> Głębokie -> Tanowo

Rower:
41.53 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:32 h AVS:27.08km/h

Dom -> Głębokie -> Tanowo -> Bartoszewo -> Uniemyśl -> Dobra -> Wołczkowo -> Bezrzecze -> Szczecin -> Dom

Koksiarze śmierdzą...
Sobota, 19 lipca 2008Kategoria .Bridgestone., zz Foto zz

Dom -> Głębokie -> Tanowo

Rower:
40.22 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:38 h AVS:24.62km/h

Dom -> Głębokie -> Tanowo -> Bartoszewo -> Uniemyśl -> Dobra -> Wołczkowo -> Bezrzecze -> Szczecin -> Dom

Przy okazji dzisiaj sfilmowałem poczynania drogowców w tworzeniu kolejnej bojkotowalnej ściechy z kostki brukowej na przedłużeniu ul. Taczaka, która całkiem możliwe zwie się Sosabowskiego: mapka.



Filmik pierwszy raz trochę nie wyszedł, ale i tak nie poprawię.
Piątek, 18 lipca 2008Kategoria .Bridgestone.

Krótka szosowa przejażdżka

Rower:
45.81 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:51 h AVS:24.76km/h

Krótka szosowa przejażdżka z Silasem.
Szczecin -> Tanowo -> Bartoszewo -> Miejscowość, Której Nazwy Nie Pamiętam -> Dobra -> Lubieszyn -> Dołuje -> Miejscowość, Której Nazwy Nie Pamiętam 2 -> Być Może, Że Miejscowość, Której Nazwy Nie Pamiętam 3 -> Szczecin

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl