Wpisy archiwalne w kategorii
.Bridgestone.
| Dystans całkowity: | 32198.97 km (w terenie 266.18 km; 0.83%) |
| Czas w ruchu: | 1412:57 |
| Średnia prędkość: | 22.79 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 45.10 km/h |
| Maks. tętno maksymalne: | 198 (105 %) |
| Maks. tętno średnie: | 141 (75 %) |
| Suma kalorii: | 75559 kcal |
| Liczba aktywności: | 571 |
| Średnio na aktywność: | 56.39 km i 2h 28m |
| Więcej statystyk | |
Poniedziałek, 2 maja 2016Kategoria .Bridgestone.
Kołbaskowo i wioski koło Szczecina
Rower:Bridgestone42.42 km (1.20km teren) czas jazdy: 01:52 h AVS:22.73km/h
Wspólne kręcenie z Krzyśkiem.
Niedziela, 10 kwietnia 2016Kategoria .Bridgestone.
Pętla przez Kołbaskowo
Rower:Bridgestone33.37 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:38 h AVS:20.43km/h
Sobota, 9 kwietnia 2016Kategoria .Bridgestone.
Pętla przez Blankensee
Rower:Bridgestone46.60 km (0.00km teren) czas jazdy: 02:15 h AVS:20.71km/h
Piątek, 25 grudnia 2015Kategoria .Bridgestone.
Przez Kołbaskowo i Warzymice
Rower:Bridgestone47.62 km (0.00km teren) czas jazdy: 02:11 h AVS:21.81km/h
Środa, 23 grudnia 2015Kategoria .Bridgestone.
Przez Kołbaskowo i Warnik
Rower:Bridgestone27.30 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:31 h AVS:18.00km/h
Niedziela, 20 grudnia 2015Kategoria .Bridgestone.
Po mieście
Rower:Bridgestone20.16 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:06 h AVS:18.33km/h
Poniedziałek, 7 grudnia 2015Kategoria .Bridgestone.
Po mieście
Rower:Bridgestone23.19 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:13 h AVS:19.06km/h
Czwartek, 3 grudnia 2015Kategoria .Bridgestone., Night Bike
Pętla przez niemieckie wioski
Rower:Bridgestone37.55 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:45 h AVS:21.46km/h
Sobota, 31 października 2015Kategoria zz Foto zz, Night Bike, .Bridgestone., ..>100km
Wycieczka do Pasewalku
Rower:Bridgestone113.32 km (1.00km teren) czas jazdy: 05:19 h AVS:21.31km/h
Zaplanowałem sobie na dzisiaj jakąś większą wycieczkę, bo czułem po ostatnim wyjściu, że jestem w stanie pojechać gdzieś dalej. Początkowo planowałem jechać do Schwedt, ale zmieniłem zdanie i postanowiłem jeszcze raz odwiedzić Pasewalk. Początek trasy, taki jak ostatnio: kierunek Loecknitz i stąd na północ do Rothenklempenow, a potem odbicie na zachód. Chciałem ominąć ruchliwą drogę krajową, bo przez około 10 km nie ma ścieżki rowerowej i jak ostatnio jechałem, to mi się nie podobało. Dzisiaj pojechałem pipidówkami i było spokojnie.

Dorotheenwalde © Adamicki

Krowy muuu © Adamicki

Rozległe pastwisko © Adamicki

Kościół w Krugsdorf © Adamicki

Kierunek Rothenburg © Adamicki

Trochę bruku © Adamicki
Przed Pasewalkiem zauważyłem wjazd na fajną ścieżkę z nawierzchni asfaltowej, więc postanowiłem sprawdzić dokąd mnie zaprowadzi. Z mapki kawałek dalej na postoju wyczytałem, że akurat do centrum miasta.

Pod Pasewalkiem na szlaku rowerowym Berlin-Uznam © Adamicki

Most na rzeką Uecker © Adamicki
Dzisiaj przyjechałem około 90 minut wcześniej niż poprzednio, więc miałem możliwość zrobić parę fotek ze światłem dziennym.

Brama w Pasewalku © Adamicki

Wieża w Pasewalku © Adamicki

Nie wiem co to za budynek © Adamicki

St. Marienkirche © Adamicki

Wieża w Pasewalku © Adamicki

Szybki Niebieski Rower © Adamicki

Najlepszy zestaw lampek w życiu © Adamicki
Drogę powrotną zaplanowałem wioseczkami od strony południowej w stosunku do drogi krajowej z Pasewalku do Szczecina. Pierwszy raz miałem farta, bo dosyć szybko znalazłem interesujący mnie kierunek na tablicy kierunkowej w mieście i nie musiałem kombinować z GPSem lub raczej jego brakiem (money, money). Kilka km za Pasewalkiem zrobił się night bike, ale o dziwo nadal było ciepło. Ocieplacze ubrałem dopiero w Brussow. A jeszcze wcześniej przejechałem przez Brollin, gdzie jest zabytkowy zamek.

Zamek w Brollin © Adamicki

Kościół w Brussow © Adamicki
Z Brussow kierunek Loecknitz i po ścieżce do granicy i do domu. Planowałem, że wrócę jakimiś bocznymi do Ramina i Grambowa, ale w nocy bym się zgubił pewnie, bo te dróżki leciały przez tereny niezamieszkane. Między Bismarckiem i Lubieszynem miałem jeszcze spotkanie z sarną, która była na skarpie między ścieżkę, a barierą drogową. Wydarłem ryja i przyspieszyłem na maksa, a ta skubana chciała przebiec przede mną, ale nie zdążyła. Wcisnąłem się przed nią na styk. Jak przejeżdżałem koło niej do łeb miała kilkanaście cm od mojej kierownicy i byłem pewien, że we mnie wbiegnie, a ja zaliczę szlifa. Ułamek sekundy potem byłem pewien, że wbiegnie mi w tyle koło. Niczego nie poczułem, więc zakładam, że jestem niesamowicie szybki i zdążyłem uciec, bo nie zawracałem już, żeby sprawdzać czy sarna leży i kwiczy.

Dorotheenwalde © Adamicki

Krowy muuu © Adamicki

Rozległe pastwisko © Adamicki

Kościół w Krugsdorf © Adamicki

Kierunek Rothenburg © Adamicki

Trochę bruku © Adamicki
Przed Pasewalkiem zauważyłem wjazd na fajną ścieżkę z nawierzchni asfaltowej, więc postanowiłem sprawdzić dokąd mnie zaprowadzi. Z mapki kawałek dalej na postoju wyczytałem, że akurat do centrum miasta.

Pod Pasewalkiem na szlaku rowerowym Berlin-Uznam © Adamicki

Most na rzeką Uecker © Adamicki
Dzisiaj przyjechałem około 90 minut wcześniej niż poprzednio, więc miałem możliwość zrobić parę fotek ze światłem dziennym.

Brama w Pasewalku © Adamicki

Wieża w Pasewalku © Adamicki

Nie wiem co to za budynek © Adamicki

St. Marienkirche © Adamicki

Wieża w Pasewalku © Adamicki

Szybki Niebieski Rower © Adamicki

Najlepszy zestaw lampek w życiu © Adamicki
Drogę powrotną zaplanowałem wioseczkami od strony południowej w stosunku do drogi krajowej z Pasewalku do Szczecina. Pierwszy raz miałem farta, bo dosyć szybko znalazłem interesujący mnie kierunek na tablicy kierunkowej w mieście i nie musiałem kombinować z GPSem lub raczej jego brakiem (money, money). Kilka km za Pasewalkiem zrobił się night bike, ale o dziwo nadal było ciepło. Ocieplacze ubrałem dopiero w Brussow. A jeszcze wcześniej przejechałem przez Brollin, gdzie jest zabytkowy zamek.

Zamek w Brollin © Adamicki

Kościół w Brussow © Adamicki
Z Brussow kierunek Loecknitz i po ścieżce do granicy i do domu. Planowałem, że wrócę jakimiś bocznymi do Ramina i Grambowa, ale w nocy bym się zgubił pewnie, bo te dróżki leciały przez tereny niezamieszkane. Między Bismarckiem i Lubieszynem miałem jeszcze spotkanie z sarną, która była na skarpie między ścieżkę, a barierą drogową. Wydarłem ryja i przyspieszyłem na maksa, a ta skubana chciała przebiec przede mną, ale nie zdążyła. Wcisnąłem się przed nią na styk. Jak przejeżdżałem koło niej do łeb miała kilkanaście cm od mojej kierownicy i byłem pewien, że we mnie wbiegnie, a ja zaliczę szlifa. Ułamek sekundy potem byłem pewien, że wbiegnie mi w tyle koło. Niczego nie poczułem, więc zakładam, że jestem niesamowicie szybki i zdążyłem uciec, bo nie zawracałem już, żeby sprawdzać czy sarna leży i kwiczy.
Czwartek, 29 października 2015Kategoria .Bridgestone., zz Foto zz
Kręcenie po NRD
Rower:Bridgestone72.73 km (0.00km teren) czas jazdy: 03:19 h AVS:21.93km/h
Wybrałem się dzisiaj do NRD i odwiedziłem kilka wiosek, w których już dawno nie byłem. Zawsze to jakaś odmiana, bo widoki inne.
Przy okazji potestowałem też, jak to będzie bez czapeczki, ale w opasce przy pogodzie takiej, jak dzisiejsza i rewelacji nie było, ale dałem radę. Jeśli nie będę miał większego kataru, to znaczy, że wyjazd zakończył się sukcesem.

Wieża ciśnień w Loecknitz © Adamicki

Kościół w Rothenklempenow © Adamicki

Kościół w Mewegen © Adamicki

Miejsce biwakowe między Pampow i Blenkensee © Adamicki

Domowe zoo © Adamicki

Konie w zagrodzie po Bukiem © Adamicki
Przy okazji potestowałem też, jak to będzie bez czapeczki, ale w opasce przy pogodzie takiej, jak dzisiejsza i rewelacji nie było, ale dałem radę. Jeśli nie będę miał większego kataru, to znaczy, że wyjazd zakończył się sukcesem.

Wieża ciśnień w Loecknitz © Adamicki

Kościół w Rothenklempenow © Adamicki

Kościół w Mewegen © Adamicki

Miejsce biwakowe między Pampow i Blenkensee © Adamicki

Domowe zoo © Adamicki

Konie w zagrodzie po Bukiem © Adamicki

