Wpisy archiwalne w kategorii
.Bridgestone.
| Dystans całkowity: | 31783.97 km (w terenie 265.88 km; 0.84%) |
| Czas w ruchu: | 1393:53 |
| Średnia prędkość: | 22.80 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 45.10 km/h |
| Maks. tętno maksymalne: | 198 (105 %) |
| Maks. tętno średnie: | 141 (75 %) |
| Suma kalorii: | 75559 kcal |
| Liczba aktywności: | 563 |
| Średnio na aktywność: | 56.45 km i 2h 28m |
| Więcej statystyk | |
Środa, 2 lipca 2014Kategoria zz Wakacje zz, zz Foto zz, .Bridgestone.
Wakacyjna przejażdżka #1
Rower:Bridgestone29.94 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:11 h AVS:25.30km/h
Przejażdżka po lokalnych wioskach. Tereny nudne - bardzo płasko, brak lasów, same pola.

Kościół w Mazewie (chyba) © Adamicki
Po naklepaniu kolejnych wielu kilometrów czas na posiłek regeneracyjny!
W tle klawiatura. Bo urlop bez kompa to nie urlop.

Posiłek regeneracyjny - aksonometria © Adamicki

Rzut poziomy © Adamicki
Moje tegoroczne odkrycie: piwo bezalkoholowe.

Widok z boku © Adamicki

Kościół w Mazewie (chyba) © Adamicki
Po naklepaniu kolejnych wielu kilometrów czas na posiłek regeneracyjny!
W tle klawiatura. Bo urlop bez kompa to nie urlop.

Posiłek regeneracyjny - aksonometria © Adamicki

Rzut poziomy © Adamicki
Moje tegoroczne odkrycie: piwo bezalkoholowe.

Widok z boku © Adamicki
Piątek, 27 czerwca 2014Kategoria .Bridgestone., zz Foto zz
Nowa sztyca
Rower:Bridgestone4.51 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:12 h AVS:22.55km/h
Wczoraj w czasie wycieczki do Trzebieży wysunęła mi się sztyca z rury w czasie jazdy. Dzisiaj kupiłem nową, dłuższą. Poprzednia siedziała w ramie tylko na 3 cm głębokości. Nowa sztyca jest tej samej firmy, ale o 80 g cięższa. W takim razie będzie rower miał masę 11,1 kg zamiast 11,0 kg. Przeżyję.

Nowy nabytek. Accent fi 26,8 mm, 400 mm dł. © Adamicki

Nowy nabytek. Accent fi 26,8 mm, 400 mm dł. © Adamicki
Czwartek, 26 czerwca 2014Kategoria .Bridgestone., zz Foto zz
Trzebież
Rower:Bridgestone79.24 km (0.00km teren) czas jazdy: 03:09 h AVS:25.16km/h
Dzisiaj chciałem podskoczyć do Altwarpu, ale okazało się to niewykonalne, bo nie umiem wstać wcześnie więcej niż 2 razy w tygodniu. Tak więc z pobudką o 11:30 zostało mi do wyboru tylko coś krótszego z racji przymusu powrotowego na 16. Zdecydowałem się na Trzebież. Właściwie to nie pamiętam dokładnie czy byłem tutaj ostatnio rok czy dwa lata temu. A dużo się zmieniło. Jednak nie tytuły moich zdjęć, które niezmiennie pozostały głupie.

Nowe bajery na plaży © Adamicki

Coś dla grubasów żeby mogli się oszukać, że próbowali schudnąć. Jak widać jeszcze nawet nie próbują. © Adamicki

Pomost przez trzcinę © Adamicki

Miejsce na opalanie się © Adamicki

Coś dla bachorów, tfu znaczy się milusińskich © Adamicki

Wieża widokowa © Adamicki

Kosteczka - najlepszy przyjaciel szosowca © Adamicki
To właśnie na takich miejscówkach jak ta na zdjęciu poniżej powstaje dużo klipów, które oglądam potem na youtubie w filmikach, których tytuł zaczyna się od "fails of the months";)

Miejsce do łamania rąk i wybijania zębów. © Adamicki

Miejsce na wygibasy © Adamicki

Czerwony szlak © Adamicki

Kawałek dalej na szlaku © Adamicki

Nowe bajery na plaży © Adamicki

Coś dla grubasów żeby mogli się oszukać, że próbowali schudnąć. Jak widać jeszcze nawet nie próbują. © Adamicki

Pomost przez trzcinę © Adamicki

Miejsce na opalanie się © Adamicki

Coś dla bachorów, tfu znaczy się milusińskich © Adamicki

Wieża widokowa © Adamicki

Kosteczka - najlepszy przyjaciel szosowca © Adamicki
To właśnie na takich miejscówkach jak ta na zdjęciu poniżej powstaje dużo klipów, które oglądam potem na youtubie w filmikach, których tytuł zaczyna się od "fails of the months";)

Miejsce do łamania rąk i wybijania zębów. © Adamicki

Miejsce na wygibasy © Adamicki

Czerwony szlak © Adamicki

Kawałek dalej na szlaku © Adamicki
Poniedziałek, 23 czerwca 2014Kategoria .Bridgestone., ..>100km, zz Foto zz, ..>150km
Szlakiem Odra-Nysa z Kostrzyna do Szczecina
Rower:Bridgestone156.06 km (0.50km teren) czas jazdy: 07:54 h AVS:19.75km/h
Dzisiaj pierwsza duża wycieczka w tym roku. Pojechałem razem w kolegą z pracy - Bartkiem. Odwiedziliśmy fajne tereny, dlatego będzie dużo zdjęć. Naszą wycieczkę zaczęliśmy od dojazdu pociągiem do Kostrzyna.

Jedziemy pociągiem © Adamicki
Na miejscu krótkie zwiedzanie i małe zakupy i ok. godziny 11 wystartowaliśmy w kierunku Niemiec.

Powoli wyjeżdżamy z Kostrzyna © Adamicki

Stare miasto © Adamicki

Stare miasto - pozostałości © Adamicki

Most kolejowy © Adamicki
Zaraz za mostem granicznym zjeżdżamy z głównej trasy w kierunku szlaku rowerowego.

Obiekty mostowe © Adamicki

Droga dla rowerów © Adamicki

Pomykam po wale © Adamicki

Widok na prawo z wału © Adamicki

Koszenie w toku © Adamicki

Bocian w locie © Adamicki

Bocian spaceruje po ścieżce © Adamicki

Hektometr © Adamicki
Jedna z przerw na jedzenie, których robiłem dzisiaj bardzo dużo. Wiał straszny wmordęwind. Pierwsze 75 km drogi powrotnej centralnie w nas. Prędkość średnia poniżej 19 km/h, a kto śledzi moje wpisy wie, że prawidłowa prędkość jazdy na wyścigowym rowerze szosowym wynosi przecież 21 km/h!

Budka postojowa w pobliżu wału © Adamicki
Drugi raz w życiu zabrałem ze sobą plecak z jedzeniem. Bez tego żarcia bym nie dojechał.

Rozbiłem obóz © Adamicki

Takie smakołyki jadłem © Adamicki

Krowy pasą się © Adamicki

Pomykamy dalej © Adamicki

Parking dla jachtów i łódek © Adamicki

.. i dla rowerów wodnych © Adamicki
Wzdłuż wału co kilka, kilknaście kilometrów mozna się pożywić w restauracji i znaleźć nocleg w hotelu.

Agroturystyka wzdłuż wału © Adamicki

Domek łajba © Adamicki

Skejt park © Adamicki

Kładka z hotelu do kafejki © Adamicki

Bartek przestawia wagon © Adamicki

Owce jedzą wał © Adamicki

Ładne widoki © Adamicki
Chyba widać już po tytułach zdjęć, że znudziło mi się robienie tego wpisu, a zdjęć jeszcze trochę zostało do wrzucenia;)

Kamienny kamień © Adamicki
A dla znających język niemiecki: http://www.redaktor.de/texte/1753-07-02-Oderbruch.html .

Kolejne miejsce na nocleg i posiłek © Adamicki

Most kolejowy © Adamicki

Drezyną na drugą stronę © Adamicki

Miejsce postojowe za mostem © Adamicki

Miejsce na ostatnie kęsy makaronu © Adamicki

Nie wiem gdzie to © Adamicki

To samo miejsce widok w drugą stronę © Adamicki

Na węższym odcinku szlaku © Adamicki

Nic naprawdę nic nie pomoże © Adamicki

Sąsiedzi pobudowali się już za wałem © Adamicki

Wieża widokowa przed Schwedt © Adamicki

Widok z wieży © Adamicki
Trochę pomyliliśmy drogę i zjechaliśmy ze szlaku. To było przed Schwedt zaraz za wieżą widokową. Za karę zrobiliśmy 7 km po nierównych płytach, ale za to bliżej rzeki. Dzięki temu kilka ładnych ujęć wyszło na zdjęciach, no i wyjechaliśmy na moście granicznym w Krajniku Dolnym, więc mogłem zatankować bidony przy okazji i zrezygnować z MacaD w Schwedt.

Najlepsza nawierzchnia z dzisiaj © Adamicki

Widok na polską stronę © Adamicki

Czyżby prawie już Krajnik Dolny? © Adamicki

Nam wały są niepotrzebne © Adamicki

Pan bocian © Adamicki

Pani owca © Adamicki

Pan Adam © Adamicki

Kładka pieszo-rowerowa pod Schwedt © Adamicki

W lesie za Schwedt przed Gartz © Adamicki

Miejsce postojowe © Adamicki
I to by było na tyle. Fajna wycieczka. Początek upierdliwy z powodu wiatru. Trasa dosyć jednostajna, momentami nudna, ale zawsze to coś nowego i innego, więc ok. Następnym razem jeśli będę miał jechać, to tylko z wiatrem.

Jedziemy pociągiem © Adamicki
Na miejscu krótkie zwiedzanie i małe zakupy i ok. godziny 11 wystartowaliśmy w kierunku Niemiec.

Powoli wyjeżdżamy z Kostrzyna © Adamicki

Stare miasto © Adamicki

Stare miasto - pozostałości © Adamicki

Most kolejowy © Adamicki
Zaraz za mostem granicznym zjeżdżamy z głównej trasy w kierunku szlaku rowerowego.

Obiekty mostowe © Adamicki

Droga dla rowerów © Adamicki

Pomykam po wale © Adamicki

Widok na prawo z wału © Adamicki

Koszenie w toku © Adamicki

Bocian w locie © Adamicki

Bocian spaceruje po ścieżce © Adamicki

Hektometr © Adamicki
Jedna z przerw na jedzenie, których robiłem dzisiaj bardzo dużo. Wiał straszny wmordęwind. Pierwsze 75 km drogi powrotnej centralnie w nas. Prędkość średnia poniżej 19 km/h, a kto śledzi moje wpisy wie, że prawidłowa prędkość jazdy na wyścigowym rowerze szosowym wynosi przecież 21 km/h!

Budka postojowa w pobliżu wału © Adamicki
Drugi raz w życiu zabrałem ze sobą plecak z jedzeniem. Bez tego żarcia bym nie dojechał.

Rozbiłem obóz © Adamicki

Takie smakołyki jadłem © Adamicki

Krowy pasą się © Adamicki

Pomykamy dalej © Adamicki

Parking dla jachtów i łódek © Adamicki

.. i dla rowerów wodnych © Adamicki
Wzdłuż wału co kilka, kilknaście kilometrów mozna się pożywić w restauracji i znaleźć nocleg w hotelu.

Agroturystyka wzdłuż wału © Adamicki

Domek łajba © Adamicki

Skejt park © Adamicki

Kładka z hotelu do kafejki © Adamicki

Bartek przestawia wagon © Adamicki

Owce jedzą wał © Adamicki

Ładne widoki © Adamicki
Chyba widać już po tytułach zdjęć, że znudziło mi się robienie tego wpisu, a zdjęć jeszcze trochę zostało do wrzucenia;)

Kamienny kamień © Adamicki
A dla znających język niemiecki: http://www.redaktor.de/texte/1753-07-02-Oderbruch.html .

Kolejne miejsce na nocleg i posiłek © Adamicki

Most kolejowy © Adamicki

Drezyną na drugą stronę © Adamicki

Miejsce postojowe za mostem © Adamicki

Miejsce na ostatnie kęsy makaronu © Adamicki

Nie wiem gdzie to © Adamicki

To samo miejsce widok w drugą stronę © Adamicki

Na węższym odcinku szlaku © Adamicki

Nic naprawdę nic nie pomoże © Adamicki

Sąsiedzi pobudowali się już za wałem © Adamicki

Wieża widokowa przed Schwedt © Adamicki

Widok z wieży © Adamicki
Trochę pomyliliśmy drogę i zjechaliśmy ze szlaku. To było przed Schwedt zaraz za wieżą widokową. Za karę zrobiliśmy 7 km po nierównych płytach, ale za to bliżej rzeki. Dzięki temu kilka ładnych ujęć wyszło na zdjęciach, no i wyjechaliśmy na moście granicznym w Krajniku Dolnym, więc mogłem zatankować bidony przy okazji i zrezygnować z MacaD w Schwedt.

Najlepsza nawierzchnia z dzisiaj © Adamicki

Widok na polską stronę © Adamicki

Czyżby prawie już Krajnik Dolny? © Adamicki

Nam wały są niepotrzebne © Adamicki

Pan bocian © Adamicki

Pani owca © Adamicki

Pan Adam © Adamicki

Kładka pieszo-rowerowa pod Schwedt © Adamicki

W lesie za Schwedt przed Gartz © Adamicki

Miejsce postojowe © Adamicki
I to by było na tyle. Fajna wycieczka. Początek upierdliwy z powodu wiatru. Trasa dosyć jednostajna, momentami nudna, ale zawsze to coś nowego i innego, więc ok. Następnym razem jeśli będę miał jechać, to tylko z wiatrem.
Wtorek, 17 czerwca 2014Kategoria .Bridgestone.
Wieczorne kręcenie po NRD
Rower:Bridgestone56.11 km (0.00km teren) czas jazdy: 02:31 h AVS:22.30km/h
Kręcenie po wioseczkach na zachód od granicy. Ustawka z Silasem. Mniej lub bardziej znanymi ściechami dojechaliśmy do Loecknitz. Wjazd i powrót przez Lubiszyn.
Niedziela, 15 czerwca 2014Kategoria .Bridgestone.
Pętla przez Lubieszyn i Dobrą
Rower:Bridgestone30.70 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:13 h AVS:25.23km/h
Czwartek, 12 czerwca 2014Kategoria .Bridgestone., zz Foto zz
Pętla przez Blenkensee
Rower:Bridgestone48.52 km (1.00km teren) czas jazdy: 02:21 h AVS:20.65km/h
Wieczorne kręcenie z Silasem. Przejechaliśmy przez Lubieszyn, Blankensee i przejście graniczne koło Buku. Wygląda jak na zdjęciu niżej. Potem nową ścieżka rowerową omijającą Buk i powrót przez Bezrzecze.

Przejście graniczne w Buku © Adamicki

Przejście graniczne w Buku © Adamicki
Piątek, 6 czerwca 2014Kategoria .Bridgestone.
Nie pamiętam dokąd
Rower:Bridgestone25.81 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:04 h AVS:24.20km/h
Niedziela, 25 maja 2014Kategoria .Bridgestone., Night Bike
Night Bike
Rower:Bridgestone37.23 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:35 h AVS:23.51km/h
Sobota, 24 maja 2014Kategoria .Bridgestone.
Wioseczki kolo granicy
Rower:Bridgestone35.63 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:23 h AVS:25.76km/h

