Wpisy archiwalne w kategorii
.Wheeler.
| Dystans całkowity: | 27494.06 km (w terenie 4252.99 km; 15.47%) |
| Czas w ruchu: | 1447:08 |
| Średnia prędkość: | 19.00 km/h |
| Maks. tętno maksymalne: | 184 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 139 (74 %) |
| Suma kalorii: | 85090 kcal |
| Liczba aktywności: | 535 |
| Średnio na aktywność: | 51.39 km i 2h 42m |
| Więcej statystyk | |
Sobota, 7 lutego 2009Kategoria .Wheeler.
We mgle
Rower:Wheeler46.27 km (1.30km teren) czas jazdy: 02:32 h AVS:18.26km/h
Szczecin - Rajkowo - Ostoja - Stobno - Grambow - Ramin - Grambow - Lubieszyn - Szczecin
Mega mgła za miastem. Sprawdzałem z licznikiem zasięg widoczności i wychodziło jakieś 100m, no ale to dla obiektów nieoświetlonych. A przednia Sigma Micro jak zwykle ostatnio dała radę. Ogólnie to nieprzyjemny dzień na rowerowanie.
Mega mgła za miastem. Sprawdzałem z licznikiem zasięg widoczności i wychodziło jakieś 100m, no ale to dla obiektów nieoświetlonych. A przednia Sigma Micro jak zwykle ostatnio dała radę. Ogólnie to nieprzyjemny dzień na rowerowanie.
Piątek, 6 lutego 2009Kategoria .Wheeler.
Po mieście
Rower:Wheeler22.97 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:13 h AVS:18.88km/h
Znowu między samochodami, w smrodzie spalin. Do dupy tak, ale wole to, niż nic.
Czwartek, 5 lutego 2009Kategoria .Wheeler.
Śmierdzące miasto
Rower:Wheeler27.77 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:26 h AVS:19.37km/h
Po mieście. Ale smród.. jeszcze teraz wydaje mi się, że czuję spaliny. A oprócz tego, to założyłem na tył Ralpha, bo poprzednia opona (Hutchinson Scorpion-nie polecam, do dupy pod każdym względem) po 2,6kkm już się tak zjechała, że trzy ostatnie wyjścia zakończyły się zmianami dętek. Skręcając na kostce i mając wilgotne opony zaliczyłem też pierwszego w tym roku szlifa, ale obyło się bez strat.
Poniedziałek, 2 lutego 2009Kategoria .Wheeler.
Sesjowato
Rower:Wheeler26.00 km (7.50km teren) czas jazdy: 01:39 h AVS:15.76km/h
Z domu do Głębokiego przez Lasek Arkoński, dalej żółtym szlakiem (extra widoki i sporo lodu, ale skróciłem go) na Warszewo i przez miasto do domu. Dawno nie byłem tutaj i fajne osiedle powstaje domków jednorodzinnych, jak w amerykańskich filmach, tylko działki mniejsze i ulice węższe, no i domki mało co różnią się od siebie.
Piątek, 30 stycznia 2009Kategoria .Wheeler.
-
Rower:15.23 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:54 h AVS:16.92km/h
Po mieście.
P.S. Ale wyczes, właśnie zobaczyłem, że można dodawać więcej niż jeden wpis dziennie, extra!
P.S. Ale wyczes, właśnie zobaczyłem, że można dodawać więcej niż jeden wpis dziennie, extra!
Sobota, 24 stycznia 2009Kategoria .Wheeler., zz Foto zz
Pętla przez Wołczkowo
Rower:30.02 km (0.65km teren) czas jazdy: 01:30 h AVS:20.01km/h
Pętla przez Wołczkowo. Późno wstałem i już miałem nie iść, ale jednak sobie wyskoczyłem na krótko, bo pogoda była dzisiaj bardzo ok.
Ekspozycja w Wołczkowie

Jasne Błonia

Ekspozycja w Wołczkowie

Jasne Błonia

Wtorek, 20 stycznia 2009Kategoria .Wheeler.
Nie chce tytułu!
Rower:36.09 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:47 h AVS:20.24km/h
Pętla przez Lubieszyn i Dobrą.
Sobota, 17 stycznia 2009Kategoria .Wheeler., Night Bike
Po co tytuł???
Rower:40.64 km (0.00km teren) czas jazdy: 02:12 h AVS:18.47km/h
Pętla przez Dobrą i Lubieszyn z zahaczeniem o Buk. I niech mi nikt nie mówi, że sigma micro jest zła! A nowy BS wciąż mi się nie podoba.. Kto jeszcze tak myśli, to palec do budki.
Wtorek, 30 grudnia 2008Kategoria .Wheeler.
Do Głębokiego przez Lasek
Rower:30.75 km (9.00km teren) czas jazdy: 01:35 h AVS:19.42km/h
Do Głębokiego przez Lasek Arkoński, dalej czerwonym, a później czarnym szlakiem do Pilchowa i powrót przez miasto do domu.
Sobota, 27 grudnia 2008Kategoria .Wheeler.
Do Głębokiego przez Lasek
Rower:34.89 km (19.50km teren) czas jazdy: 02:12 h AVS:15.86km/h
Do Głębokiego przez Lasek Arkoński, stąd czerwonym, a później czarnym szlakiem do Pilchowa. Tutaj skręt w lewo i dalej asfaltem do Leśna Górnego. Wjechałem w teren, trochę już zaczynało się powoli ściemniać i dodawało to adrenalinki. W taki sposób dotarłem do skrzyżowania szlaku czerwonego z niebieskim i skierowałem się na niebieski, tzw. Szlak Pokoju. Później chyba zmiana na żółty, nie potrafię poskładać tego w całość na mapie. Dojechałem do parkingu z miejscem na ognisko i przez Arkoński wróciłem do domu.
Temperatura około 0*C, trochę poczułem to po palcach u nóg i teraz wiem, że mimo, iż nowe ocieplacze PRO są cool i w ogóle hip, to i tak lepiej, żeby od razu ubierać dwie pary ocieplaczy. W głowę natomiast ciepło, a po nasunięciu na brwi którejś czapeczki (sam nie wiem której), także w czoło. I fajnie, bo kataru to ja nie lubię..
Temperatura około 0*C, trochę poczułem to po palcach u nóg i teraz wiem, że mimo, iż nowe ocieplacze PRO są cool i w ogóle hip, to i tak lepiej, żeby od razu ubierać dwie pary ocieplaczy. W głowę natomiast ciepło, a po nasunięciu na brwi którejś czapeczki (sam nie wiem której), także w czoło. I fajnie, bo kataru to ja nie lubię..

