Informacje

  • Wszystkie kilometry na BS: 82742.38 km
  • Niektóre km w terenie na BS: 9053.37 km
  • Czas na rowerze na BS: 172d 09h 37m
  • Prędkość średnia na BS: 19.99 km/h
  • Więcej informacji

Moje rowery

Tak daję czadu w 2026: button stats bikestats.pl
Tak dawałem czadu wcześniej:

Licznik odwiedzin

od 07.2026 r.

Statystyki zbiorcze na stronę

Szukaj

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

.Wheeler.

Dystans całkowity:27494.06 km (w terenie 4252.99 km; 15.47%)
Czas w ruchu:1447:08
Średnia prędkość:19.00 km/h
Maks. tętno maksymalne:184 (98 %)
Maks. tętno średnie:139 (74 %)
Suma kalorii:85090 kcal
Liczba aktywności:535
Średnio na aktywność:51.39 km i 2h 42m
Więcej statystyk
Sobota, 7 lutego 2009Kategoria .Wheeler.

We mgle

Rower:Wheeler
46.27 km (1.30km teren) czas jazdy: 02:32 h AVS:18.26km/h

Szczecin - Rajkowo - Ostoja - Stobno - Grambow - Ramin - Grambow - Lubieszyn - Szczecin

Mega mgła za miastem. Sprawdzałem z licznikiem zasięg widoczności i wychodziło jakieś 100m, no ale to dla obiektów nieoświetlonych. A przednia Sigma Micro jak zwykle ostatnio dała radę. Ogólnie to nieprzyjemny dzień na rowerowanie.
Piątek, 6 lutego 2009Kategoria .Wheeler.

Po mieście

Rower:Wheeler
22.97 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:13 h AVS:18.88km/h

Znowu między samochodami, w smrodzie spalin. Do dupy tak, ale wole to, niż nic.
Czwartek, 5 lutego 2009Kategoria .Wheeler.

Śmierdzące miasto

Rower:Wheeler
27.77 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:26 h AVS:19.37km/h

Po mieście. Ale smród.. jeszcze teraz wydaje mi się, że czuję spaliny. A oprócz tego, to założyłem na tył Ralpha, bo poprzednia opona (Hutchinson Scorpion-nie polecam, do dupy pod każdym względem) po 2,6kkm już się tak zjechała, że trzy ostatnie wyjścia zakończyły się zmianami dętek. Skręcając na kostce i mając wilgotne opony zaliczyłem też pierwszego w tym roku szlifa, ale obyło się bez strat.
Poniedziałek, 2 lutego 2009Kategoria .Wheeler.

Sesjowato

Rower:Wheeler
26.00 km (7.50km teren) czas jazdy: 01:39 h AVS:15.76km/h

Z domu do Głębokiego przez Lasek Arkoński, dalej żółtym szlakiem (extra widoki i sporo lodu, ale skróciłem go) na Warszewo i przez miasto do domu. Dawno nie byłem tutaj i fajne osiedle powstaje domków jednorodzinnych, jak w amerykańskich filmach, tylko działki mniejsze i ulice węższe, no i domki mało co różnią się od siebie.
Piątek, 30 stycznia 2009Kategoria .Wheeler.

-

Rower:
15.23 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:54 h AVS:16.92km/h

Po mieście.

P.S. Ale wyczes, właśnie zobaczyłem, że można dodawać więcej niż jeden wpis dziennie, extra!
Sobota, 24 stycznia 2009Kategoria .Wheeler., zz Foto zz

Pętla przez Wołczkowo

Rower:
30.02 km (0.65km teren) czas jazdy: 01:30 h AVS:20.01km/h

Pętla przez Wołczkowo. Późno wstałem i już miałem nie iść, ale jednak sobie wyskoczyłem na krótko, bo pogoda była dzisiaj bardzo ok.

Ekspozycja w Wołczkowie


Jasne Błonia


Wtorek, 20 stycznia 2009Kategoria .Wheeler.

Nie chce tytułu!

Rower:
36.09 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:47 h AVS:20.24km/h

Pętla przez Lubieszyn i Dobrą.
Sobota, 17 stycznia 2009Kategoria .Wheeler., Night Bike

Po co tytuł???

Rower:
40.64 km (0.00km teren) czas jazdy: 02:12 h AVS:18.47km/h

Pętla przez Dobrą i Lubieszyn z zahaczeniem o Buk. I niech mi nikt nie mówi, że sigma micro jest zła! A nowy BS wciąż mi się nie podoba.. Kto jeszcze tak myśli, to palec do budki.
Wtorek, 30 grudnia 2008Kategoria .Wheeler.

Do Głębokiego przez Lasek

Rower:
30.75 km (9.00km teren) czas jazdy: 01:35 h AVS:19.42km/h

Do Głębokiego przez Lasek Arkoński, dalej czerwonym, a później czarnym szlakiem do Pilchowa i powrót przez miasto do domu.
Sobota, 27 grudnia 2008Kategoria .Wheeler.

Do Głębokiego przez Lasek

Rower:
34.89 km (19.50km teren) czas jazdy: 02:12 h AVS:15.86km/h

Do Głębokiego przez Lasek Arkoński, stąd czerwonym, a później czarnym szlakiem do Pilchowa. Tutaj skręt w lewo i dalej asfaltem do Leśna Górnego. Wjechałem w teren, trochę już zaczynało się powoli ściemniać i dodawało to adrenalinki. W taki sposób dotarłem do skrzyżowania szlaku czerwonego z niebieskim i skierowałem się na niebieski, tzw. Szlak Pokoju. Później chyba zmiana na żółty, nie potrafię poskładać tego w całość na mapie. Dojechałem do parkingu z miejscem na ognisko i przez Arkoński wróciłem do domu.

Temperatura około 0*C, trochę poczułem to po palcach u nóg i teraz wiem, że mimo, iż nowe ocieplacze PRO są cool i w ogóle hip, to i tak lepiej, żeby od razu ubierać dwie pary ocieplaczy. W głowę natomiast ciepło, a po nasunięciu na brwi którejś czapeczki (sam nie wiem której), także w czoło. I fajnie, bo kataru to ja nie lubię..

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl