Informacje

  • Wszystkie kilometry na BS: 82766.28 km
  • Niektóre km w terenie na BS: 9053.37 km
  • Czas na rowerze na BS: 172d 11h 03m
  • Prędkość średnia na BS: 19.99 km/h
  • Więcej informacji

Moje rowery

Tak daję czadu w 2026: button stats bikestats.pl
Tak dawałem czadu wcześniej:

Licznik odwiedzin

od 07.2026 r.

Statystyki zbiorcze na stronę

Szukaj

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

.Wheeler.

Dystans całkowity:27494.06 km (w terenie 4252.99 km; 15.47%)
Czas w ruchu:1447:08
Średnia prędkość:19.00 km/h
Maks. tętno maksymalne:184 (98 %)
Maks. tętno średnie:139 (74 %)
Suma kalorii:85090 kcal
Liczba aktywności:535
Średnio na aktywność:51.39 km i 2h 42m
Więcej statystyk
Niedziela, 2 marca 2008Kategoria .Wheeler., zz Foto zz

Dzisiaj ustawka z Kulą.

Rower:
62.45 km (19.30km teren) czas jazdy: 03:00 h AVS:20.82km/h

Dzisiaj ustawka z Kulą. Pogoda była początkowo do niczego i nie miałem zbyt wielkiej ochoty jechać, zwłaszcza że kiedy wychodziłem i przez pierwsze 20minut padał deszcz, ale w końcu jak nie ja to kto. :D Około 12:27 dojechałem na Głębokie, gdzie jak zwykle Kula już na mnie czekał.

Zaczęliśmy od okrążenie jeziora zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Chlapka była niefajna. A ja dodatkowo umyłem wczoraj wieczorem napęd i teraz był już cały usyfiony. No, ale trudno, i tak się trochę oczyścił ze starego syfu.

W pewnym momencie wpadłem na pomysł, żeby przejechać się do rezerwatu Świdwie. Tak też uczyniliśmy. Jechało się ok, chociaż trochę piachowato, ale to jak zawsze na tej trasie. W Tanowie trochę ochlapał mnie samochód, ale po kilkunastu minutach spodnie mi wyschły.

Na miejscu popstrykaliśmy sobie trochę fotek z kategorii "dzieci specjalnej troski", weszliśmy na wieżę i skierowaliśmy się do Stolca, by pooddychać trochę świeżym powietrzem.



Powrót był asfaltem przez Buk, Dobrą, Wołczkowo i Miodową, i poszedł szybko bo pomagał nam dobry wiatr. Rozdzieliliśmy się na Warszewie, przejechałem jeszcze przez trochę miasta i wróciłem na chatkę, a kiedy to piszę w moim brzuchu trawi się już pyszny obiadek. :)
Wtorek, 12 lutego 2008Kategoria .Wheeler.

Miało być trochę lekkiego

Rower:
47.50 km (6.10km teren) czas jazdy: 02:31 h AVS:18.87km/h

Miało być trochę lekkiego terenu, ale nie udało mi się niestety wyjść za widnego i musiałem klepać miasto.
Niedziela, 10 lutego 2008Kategoria .Wheeler.

Jazda po trasie Maratonu

Rower:
60.97 km (29.45km teren) czas jazdy: 03:45 h AVS:16.26km/h

Jazda po trasie Maratonu Gryfa z Krzyśkiem, Kulą i jednym panem. Ale się zmachałem, że szok :/

Yo, yo
Sobota, 9 lutego 2008Kategoria .Wheeler.

Arkoński, Wkrzańska, Głębokie,

Rower:
40.67 km (17.20km teren) czas jazdy: 02:06 h AVS:19.37km/h

Arkoński, Wkrzańska, Głębokie, (śmierdzące) miasto. Znowu w pierwszy cieplejszy weekend po pseudozimie od zarąbania spacerujących przeszkadzaczy.
Wtorek, 29 stycznia 2008Kategoria .Wheeler., .Romet.

Najpierw Rometem na uczelnię

Rower:
35.94 km (11.75km teren) czas jazdy: 01:56 h AVS:18.59km/h

Najpierw Rometem na uczelnię i z powrotem po kolejną piątkę ;) , a potem popołudniu wyjście na poruszanie się trochę i jazda w okolicy Arkońskiego, Wkrzańskiej i Głębokiego.
Sobota, 26 stycznia 2008Kategoria .Wheeler., .Romet.

Do biblioteki po książki

Rower:
14.03 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:44 h AVS:19.13km/h

Do biblioteki po książki i z powrotem. Później popołudniem jeszcze krótkie wyjście niestety tylko na śmierdzące miasto i szybki powrót przed deszczykiem.
Piątek, 25 stycznia 2008Kategoria .Wheeler., .Romet.

Najpierw na uczelnię i z powrotem

Rower:
37.01 km (7.10km teren) czas jazdy: 02:09 h AVS:17.21km/h

Najpierw na uczelnię i z powrotem x2. Potem wieczorny wypad na jakże beznadziejną ostatnio masą krytyczną która trwała dzisiaj tylko 4,40km. Beznadzieja, bo akurat ciepło było. Potem przez Arkoński na Głębokie i kółeczko podczas, którego oczywiście rozładowała mi się Mirage, ale jakos dojechałem, kawałeczek miasta i dom.
Sobota, 12 stycznia 2008Kategoria .Wheeler.

Wspólna jazda z Kulą i Mackiem

Rower:
52.81 km (18.90km teren) czas jazdy: 03:12 h AVS:16.50km/h

Wspólna jazda z Kulą i Mackiem po Lasku Arkońskim i Puszczy Wkrzańskiej. Zahaczyliśmy też o Police. W lesie całkiem sporo lodu i błota. Przy okazji potestowaliśmy sobie Evo Maćka i moją, no i moja jest fajniejsza. ;) A na samym początku wypadu Kula zademonstrował nam, jak się zjeżdża i podjeżdża po pionowych skarpach. :D
Niedziela, 6 stycznia 2008Kategoria .Wheeler., zz Foto zz, Night Bike

Późnowieczorny wypad z Krzyśkiem

Rower:
31.12 km (13.20km teren) czas jazdy: 01:52 h AVS:16.67km/h

Późnowieczorny wypad z Krzyśkiem i Kulą, i jazda w okolicach Głębokiego i Gubałówki. W sumie trochę krótko, ale dzięki temu nie przemarzłem. Dużo śniegu i ogólnie ślisko, nie obyło się bez gleb co poniektórych ;) A na pewnej ulicy, której nazwy nie pomnę znowu psy luzem.
Sobota, 5 stycznia 2008Kategoria .Wheeler.

Dzisiaj wypad z naciskiem

Rower:
46.80 km (20.30km teren) czas jazdy: 02:30 h AVS:18.72km/h

Dzisiaj wypad z naciskiem na jazdę w terenie. Najpierw na Jasne Błonia, stamtąd przez Lasek Arkoński na Głębokie, tutaj jedno okrążenie i dalej żółtym szlakiem na Szczecińską Gubałówkę, gdzie tak jak miałem nadzieję znalazłem wczoraj zgubioną okładzinę przedniego hamulca. Dalej na zielony szlak aż wyjechałem w jakiejś miejscowości 1,5km od Polic. Stamtąd asfaltem do Polic na paszteciki i znowu do lasu. Powrót czerwonym szlakiem, pod drodze przebiegły mi drogę trzy sarny. Potem jeszcze tylko dojazd do domu przez miasto, bo już mi palce prawej stopy zaczęły się odmrażać.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl