Informacje

  • Wszystkie kilometry na BS: 80658.08 km
  • Niektóre km w terenie na BS: 8692.23 km
  • Czas na rowerze na BS: 168d 02h 35m
  • Prędkość średnia na BS: 19.98 km/h
  • Więcej informacji

Moje rowery

Tak daję czadu w 2026: button stats bikestats.pl
Tak dawałem czadu wcześniej:

Licznik odwiedzin

od 07.2026 r.

Statystyki zbiorcze na stronę

Szukaj

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

..>100km

Dystans całkowity:14759.22 km (w terenie 983.27 km; 6.66%)
Czas w ruchu:677:36
Średnia prędkość:21.78 km/h
Maks. tętno maksymalne:184 (98 %)
Maks. tętno średnie:141 (75 %)
Suma kalorii:118063 kcal
Liczba aktywności:97
Średnio na aktywność:152.16 km i 6h 59m
Więcej statystyk
Sobota, 8 czerwca 2013Kategoria .Bridgestone., zz Foto zz, ..>100km

Wycieczka do Schwedt

Rower:Bridgestone
133.69 km (0.00km teren) czas jazdy: 04:50 h AVS:27.66km/h

Wycieczka z Michałem. Zaczęliśmy o 14 ze Zdrojów. Myślałem, że skończymy o 21-22 i że lampki się przydadzą, ale się nie udało, bo nieźle zasuwaliśmy dzisiaj.
Dojazd przez Gryfino i dalej szlakiem Odra-Nysa. Powrót przez Krajnik Dolny.
Widok na śluzę © Adamicki

Widok z kładki pieszo-rowerowej koło Schwedt © Adamicki
Sobota, 1 czerwca 2013Kategoria ..>100km, .Bridgestone., zz Foto zz, ..>150km

Szczecin-Ueckermunde-Anklam-Uznam-Świnoujście

Rower:Bridgestone
158.69 km (1.80km teren) czas jazdy: 07:03 h AVS:22.51km/h

Miała być wycieczka do Berlina, ale tam zapowiadało się bardzo mokro, więc plany zostały zmienione. Wyruszliśmy w trójkę spod mojej chatki ok. 9:30.
Pierwszy postój przed Eggesin © Adamicki

Nasze sprzęty © Adamicki

Też odpoczywają © Adamicki

Radon odpadł © Adamicki

Widok z mostu w Ueckermunde © Adamicki

Rynek w Ueckermunde © Adamicki

Kamień w jakiejś wsi © Adamicki

Baszta kilka km od Anklam (chyba) © Adamicki

W Anklam się rozdzieliliśmy, tzn. Michał pojechał szybciej, bo chciał zdążyć na pociąg ze Świnoujścia do Szczecina o 16:04, a Silas i ja jesteśmy tacy szybcy, że nie dalibyśmy rady przejechać 50 km w 2 godziny, żeby zdążyć.
Brama w Anklam © Adamicki

Rynek w Anklam © Adamicki

Kościół w Anklam © Adamicki

Widok z mostu na drugi most © Adamicki

Widok na nabrzeże © Adamicki

Silas chce mnie zjeść © Adamicki

Wjeżdżamy na Wyspę Uznam © Adamicki

Mokra woda © Adamicki

Zoom na kratownicę © Adamicki

Jezdnia mostu © Adamicki

Na południowym zachodzie Wyspy Uznam zobaczyliśmy sobie jeszcze pozostałości mostu zwodzonego. Tutaj jest ładny widok w Google Maps.

Przęsło zwodzone © Adamicki

Zaparkowane łódki © Adamicki

Most i łódki © Adamicki

Tak kiedyś wyglądał most © Adamicki

Kościół w jakiejś miejscowości © Adamicki

Zabytkowy kościół gdzieś na Uznamiu © Adamicki

Stara łódka © Adamicki

Jakieś 10 km przed Świnoujściem nasza ekipa znowu była w komplecie.
Ponownie widzimy Michała © Adamicki

Później najgorsza część, czyli już tylko powrót pociągiem do Szczecina.
Sobota, 11 maja 2013Kategoria .Bridgestone., zz Foto zz, ..>100km

NRD + Nowe Warpno

Rower:Bridgestone
110.84 km (0.00km teren) czas jazdy: 05:11 h AVS:21.38km/h

Środa, 29 sierpnia 2012Kategoria ..>100km, .Bridgestone., Night Bike, zz Foto zz, zz Wakacje zz

Wakacyjna przejażdżka #5 - Zamek w Oporowie

Rower:Bridgestone
106.49 km (0.40km teren) czas jazdy: 04:10 h AVS:25.56km/h

Dzisiaj pojechałem sobie do wioski, którą znalazłem w przewodniku turystycznym. Chodzi o Oporów. Znajduje się tutaj zamek z XV w. Został wybudowany na sztucznej wyspie.

Autor zdjęcia: Mrksmlk


Autor zdjęcia: Dariusz Cierpiał (http://www.cierpial.cze.pl)

Oba powyższe zdjęcia są na licencji Cretive Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0


Droga prowadziła znów przez Kutno.
Kościół pw. św. Stanisława, biskupa i męczennika © Adamicki

Kilka kilometrów przed celem podróży przecinałem autostradę A1 w budowie, więc oczywiście nieomieszkałem na nią wjechać, zwłaszcza że w oddali zobaczyłem ciekawe konstrukcje łukowe. Wrzucam parę fotek z tej dygresji.
Wiadukt nad A1 © Adamicki

Wiadukt łukowy nad A1 © Adamicki

Na pomoście wiaduktu © Adamicki

Cios oporowy © Adamicki

Krawężnik © Adamicki

Sączek poliamidowy © Adamicki

Elementy drenażu © Adamicki

Wpust mostowy © Adamicki

Do Oporowa dotarłem o 19:30, na liczniku jakieś 57km. Zamek nieczynny, ale park naokoło jeszcze tak, więc wszedłem z rowerem i obcykałem trochę fotek. Ochroniarz pokazał mi pływającego bobra, ale chyba nie udało mi się go uchwycić na zdjęciu.
Kościół w Oporowie © Adamicki

Zamek w Oporowie © Adamicki

Zabytkowy zamek © Adamicki

Ewakuację do domu zacząłem za kwadrans 20. Niestety już o 20:05 miałem małego pecha, bo na objeździe wiaduktu nad A1 złapałem flaka w tylnym kole. Zabawa w zmienianie dętki zajęła mi w sumie 25 minut. Chciałem kleić, żeby wzmocnić od razu oponę w miejscu przebicia, ale okazało się, że nie mam łatek..

Do Kutna dotarłem około 21 i od razu pojechałem do MacDonalda, gdzie zjazdłem 1500 kcal wg ichnich opakowań po kanapkach. Potem już powrót do domu standardową drogą. Dobiłem przed 23.

Następnego dnia pojechałem do Oporowa samochodem na zwiedzanie zamku, wrzucam parę fotek z czwartku.
Mroczny rycerz:) © Adamicki

Zamek na wyspie © Adamicki

Widok na wieżę © Adamicki

Wieża z kaplicą © Adamicki

Zamek © Adamicki

Dziedziniec zamku © Adamicki

Galeria nad dziedzińcem © Adamicki

W jednej z zamkowych sal © Adamicki

Zbroja rycerska © Adamicki

Zbroja - wersja light (dla odważnych fighterów) © Adamicki

Widok z okna na mostek © Adamicki

Widok z okna © Adamicki

Zbiornik wodny po drugiej stronie ulicy © Adamicki
Niedziela, 25 marca 2012Kategoria zz Foto zz, .Bridgestone., ..>100km

Wycieczka nad Morze Bałtyckie

Rower:Bridgestone
119.85 km (0.00km teren) czas jazdy: 04:50 h AVS:24.80km/h

Dzisiaj planowany wcześniej większy wypad w grupie dwuosobowej z Silasem. Wystartowaliśmy pociągiem ze Szczecina Głównego i z przesiadką w Wysokiej Kamieńskiej dotarliśmy do Kamienia Pomorskiego. Niestety, a może stety okazało się być o wiele zimniej niż w Szczecinie. Podskoczyliśmy do Dziwnówka i Dziwnowa zobaczyć morze i posłuchac jak szumi. Miejsciowości turystyczne całkiem opustoszałe.
Silas © Adamicki

Adamicki © Adamicki

Morze Bałtyckie © Adamicki

Wydmy © Adamicki

Plaża © Adamicki

Plaża © Adamicki

Ścieżka spacerowa za wydmami © Adamicki

Dojście na plażę © Adamicki

Zmodyfikowaliśmy plany i stwierdziliśmy, że pedałujemy do domu od razu. Początkowo chcieliśmy pozwiedzać trochę wybrzeże i poczekać na pociąg o 19:50 z Kamienia, ale dobrze, że tego nie zrobilismy. Dzięki temu o 19:30 bylismy już w domach. Jechało mi się dosyć dobrze. Kilka postojów na przebieranie czapeczek i jakieś batony. Kebabów nie było. Zgona w drodze powrotnej też nie, chociaż siły wyraźnie opadały. Silas po zimie ładnie cisnął, aż nie mogłem za nim nadążyć.;)
Sobota, 29 października 2011Kategoria ..>100km, .Bridgestone., zz Foto zz

Wycieczka do Schwedt

Rower:Bridgestone
119.87 km (0.00km teren) czas jazdy: 05:46 h AVS:20.79km/h

Dzisiaj wybraliśmy się z Silasem na tripa do Nowego Warpna. Wcale nie, żartowałem, przecież w tytule jest napisane, że do Schwedt. Trasa prowadziła przez Kołbaskowo, Pargowo i Szlak Odra-Nysa. Powrót do Szczecina przez Szlak Odra-Nysa, Neurochlitz, Rosówek, Kołbaskowo i Maca-D koło Makro.
Czerwony szlak z Pargowa © Adamicki

Ścieżka rowerowa z Pargowa do Szlaku Odra-Nysa © Adamicki

Od strony niemieckiej © Adamicki

Modernizacja drogi koło Mescherin © Adamicki

Most łukowy pod Schwedt © Adamicki

Odra © Adamicki

Most pieszo-drogowy w Schwedt © Adamicki

Kładka pieszo-rowerowa w Schwedt © Adamicki





Teatr w Schwedt © Adamicki

Widok na spalarnię odpadów © Adamicki

Widok z wału na Odrę © Adamicki

Jedyną sytuacją awaryjną w czasie wycieczki było wdepnięcie przeze mnie w bagno koło wału pod Schwedt przez co musiałem suszyć skarpetkę przez dwadzieścia minut. ;) Pogoda na całej trasie dopisała i było ciepło. Dobry wyjazd, duża prędkość, oby tak dalej.
Widok z punktu widokowego w Mescherin © Adamicki

Dla odchamienia się załączam też porcję fotek przedstawiających dzieła sztuki.
Młody Niemiec z włochatym dzikiem © Adamicki

Kobieta z gołymi cyckami trzymająca się za głowę © Adamicki

Prawdopodobnie kobieta © Adamicki

Goła kobieta w mini zoo © Adamicki

Jedyna normalna rzeźba © Adamicki

Goła kobieta w mini zoo © Adamicki
Niedziela, 16 października 2011Kategoria ..>100km, .Bridgestone., zz Foto zz

Wycieczka do Schwedt

Rower:Bridgestone
105.28 km (0.00km teren) czas jazdy: 04:24 h AVS:23.93km/h

Na dzisiaj zaplanowałem sobie skoczyć do Schwedt. Ostatnio byłem tam jakoś w czerwcu, a przedostatnio chyba w 2009. Niestety mam problemy z wczesnym wstawaniem - prawdopodobnie przyczyną jest chodzenie spać średnio o 2:30. Kiedy się przebudziłem czułem, że jest już w miarę późno, więc podjąłem decyzję, że jeśli nie wybiła jeszcze 12, to jadę. No i dupa zimna - 11:46 - trzeba jechać.

Wyruszyłem w końcu o 13:15. Kierunek Rosówek i w Neurochlitz skręt na szlak Odra-Nysa. Do samego Schwedt pod wiatr. Średnia prędkość 22,5 km/h. Pewnie bez wiatru też by taka była. Po drodze ściągałem niepotrzebnie zabrane ciuchy. Przygotowałem się na +2*C, a było chyba o 10 więcej. To był fatalny błąd, więcej go nie popełnię.

Zawróciłbym do domu szybciej, ale chciałem móc napisać, że byłem w Schwedt, więc jeszcze dojechałem do terenu zabudowanego i szczeliłem fotę, która jest takim samym dowodem na moją prawdomówność, jak zdjęcie siodełka na wadze umieszczone na forum light-bike dowodem na jego prawdziwą masę.
Schwedt © Adamicki

W drodze powrotnej © Adamicki

Gartz © Adamicki

Gartz © Adamicki

Właśnie spostrzegłem, że straciłem punkty lojalnościowe w serwisie foto-bikestats i teraz nie mogę już dodać 80 zdjęć dziennie tylko 60, dzięki temu jak kiedyś przejadę 400 km i będę robił najdłuższy wpis w życiu, sporządzanie go zajmie mi 15 minut mniej.
Czwartek, 13 października 2011Kategoria ..>100km, .Bridgestone., Night Bike, zz Foto zz

Trip do Eggesin

Rower:Bridgestone
101.91 km (0.00km teren) czas jazdy: 04:19 h AVS:23.61km/h

Dzisiaj wypad z Silasem do NRD. Mieliśmy jechać do Ueckermunde, ale jak zwykle zmieniliśmy plany. Skróciliśmy trasę i dojechaliśmy tylko do Eggesin. W sumie dobrze, bo w drodze powrotnej było już trochę zimno. Beznadziejnie mi się jeździło dzisiaj po wczorajszym kręceniu.
Pełnia © Adamicki

Noc © Adamicki

Dziecko nr 1 - Silas © Adamicki

Dziecko nr 2 - Adamicki © Adamicki
Sobota, 1 października 2011Kategoria .Bridgestone., ..>100km, Night Bike, zz Wakacje zz, zz Foto zz, ..>150km

Wakacyjna przejażdżka #11 - wycieczka do Warszawy; najgorszy rowerowy dzień w moim życiu.

Rower:Bridgestone
191.00 km (0.00km teren) czas jazdy: 10:40 h AVS:17.91km/h

Dogadaliśmy się z Silasem, że zrobimy sobie rekreacyjny wypad do Warszawy połączony z pobieżnym jej zwiedzaniem. Dzień wcześniej przybiliśmy do check pointa w gm. Grabów. Już wieczorem okazało się, że następny dzień będzie co najmniej nietypowy. Ja zapomniałem licznika, a Silas zapomniał.. butów SPD! :D Ale i tak postanowiliśmy jechać.
Bez komentarza;) © Adamicki

Analizowaliśmy kilka wariantów "ataku" na Warszawę. Ostatecznie wybraliśmy opcję z pobudką o godzinie 4:00 rano i wyjazdem rowerami o 4:30 w asyście szczekających na nas latających luzem po wsi kundli. 200 m za wsią poleciało takim zimnem, że myśleliśmy, że to koniec świata. Jak to mówią Angole - Little did we know..

Hardcorami nie jesteśmy (Ci co nas znają, wiedzą, że tak naprawdę "będący hardcorami" to nasze indiańskie imiona, ale należy być skromnym; nie ma tu nic wspólnego z bobrami!), więc dojechaliśmy 30 km na pociąg do Kutna, który przed 8:00 wypluł nas w Warszawie na centralnym.

Rozpoczeło się kręcenie. Wrzucam tutaj najciekawsze zdjęcia z dzisiaj.
Pałac Kultury i Nauki © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki


Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki


Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Pomnik Syrenki © Adamicki

Bridgestone na postoju © Adamicki

Dorożka © Adamicki

Dorożka 2 © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Budynek jakiegoś Sądu © Adamicki

Biblioteka Narodowa © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Przed pomnikiem Kościuszki © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Grób Nieznanego Żołnierza © Adamicki

Fontanna © Adamicki

Fontanna2 © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Grób Nieznanego Żołnierza © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Giełda Papierów Wartościowych S.A. © Adamicki

Most im. księcia Józefa Poniatowskiego © Adamicki

Most im. księcia Józefa Poniatowskiego © Adamicki

Most im. księcia Józefa Poniatowskiego © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Stadion Narodowy © Adamicki

Most Świętokrzyski © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Cyrk © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Trybunał Konstytucyjny © Adamicki

Pomnik Chopina w Łazienkach © Adamicki

W Łazienkach © Adamicki

Pałac na Wodzie w Łazienkach © Adamicki

Pałac na Wodzie © Adamicki

Pałac na Wodzie © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Świątynia Opatrzności Bożej © Adamicki

Wilanów © Adamicki

Pałac w Wilanowie © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Zwiedzanie Warszawy © Adamicki

Pałac Kultury i Nauki © Adamicki

Kłopotem okazał się powrót. Nie będę pisał, kto sprawdzał połączenia, ale nie byłem to ja. :P Ja dałem tyłka nie sprawdzając ich wcale. Okazało się, że nie ma pociągu powrotnego do Kutna, którym chcieliśmy jechać. Musieliśmy wybrać inną opcję. Zdecydowaliśmy się na powrót jedynie do Łowicza, z którego mieliśmy ~75 km do przejechania.

W Łowiczu byliśmy o 20:30. Zaczęliśmy od tego, żeby się ubrać maksymalnie ciepło. Założyłem na siebie wszystkie ciuchy jakie miałem, a jechałem na krótko, więc doszły mi jedynie rękawki, kurteczka dobra na wiosnę, bandamka i nogawki za duże o 2 rozmiary.;)

Ruszyliśmy. 70 km to nie tak źle. Myślałem, że realnie w 3 h jazdy będziemy z powrotem, czyli jeszcze przed północą. Niestety. O ile pierwsze 20 km wykonaliśmy dosyć szybko jak na dzisiejsze kręcenie, bo orientacyjnie w jakieś 50 minut, to później zaczęło iść jak krew z nosa, a wszystko przez to, że było coraz zimniej. To była taka temperatura, przy której czujesz się jakby matka natura mówiła do Ciebie: "Ty mały chwaście, dam Ci jechać, ale musisz jechać powoli, dużo stawać i trzymać cały czas kierę w górnym chwycie, bo inaczej nawieję Ci powietrza chłodniejszego o 5*C niż to teraz do rękawów kurtki". Ale to wszystko i tak nie było takie złe.

W końcu dotarliśmy do Piątku, czyli geometrycznego środka Polski. Stąd zostało nam już tylko 40 km. Niedługo potem zjadłem całe pożywienie kupione w jakimś drogim sklepiku w stolicy z marżą taką samą jak coolbikezone daje na 99% swojego asortymentu.

Wreszcie za Łęczycą na 21 km do mety zaczęło się najgorsze. Mgła - takie mleko, że nie widzieliśmy dalej niż na 10 metrów. Jechaliśmy wtedy chodnikiem wzdłuż krajowej jedynki. 5 minut wcześniej musiałem się zatrzymać, bo nie dawałem rady z zimna. Kiedyś brechtałem, jak kolega opowiadał mi o okrążaniu Zalewu Szczecińskiego i o sreberkach od czekolady, którymi się okładał on i jego towarzysze niedoli, a teraz sam powtykałem sobie wszystkie chusteczki higieniczne jakie miałem za koszulkę, do rękawków, między skarpetki i nogawki, na kolana w nogawkach, pod szyję, a oprócz tego wsadziłem do nogawek papierki po 7daysach i torebkę foliowa pod kurtkę. Gdyby było jeszcze gorzej, to byłem gotów wsadzać sobie nawet liście z trawy. Na szczęście nie było.

Silas miał jeszcze gorzej, bo wciąż bez SPD-ków, a jego kurteczka była przewiewna. Do tego zaczął zasypiać. :) Ile ja się tej nocy nakłamałem, żeby go zmotywować i rozbudzić, to nie wiem. Chyba muszę iść do spowiedzi. :P Silas dowiedział się, że jest zajebisty, jest koxem, że ten wypad to nic, że potrafi klepać większe, że do następnej wsi już tylko 1 km, że następna wieś jest już za chwilę, że następna wieś jest już tylko za tą górką, że nie ma już żadnych górek, że tam dalej już nie ma dziur w drodze, itp., itd. Niniejszym chciałbym teraz to wszystko publicznie odszczekać - hau, hau!

Do domu udało nam się dojechać dopiero o 1:30. Ostatni kilometr jechałem z kluczami od furtki w ręku, a Silas z gazem łzawiącym, bo nauczeni tym powrotem z Łowicza i paroma pościgami Burków i moimi kilkoma sytuacjami w tym roku we wsi, wiedzieliśmy, że możemy mieć akcję z jakimiś wolno biegającymi pańskimi psami spuszczonymi na noc w rodzaju patrolu wiejskiego.

I wyszedł opis dłuższy niż wypracowania z polskiego w liceum. W następnych wpisach dorzucę jeszcze parę zdjęć niezwiązanych z tripem do Warszawy.
Poniedziałek, 19 września 2011Kategoria ..>100km, .Trek., zz Foto zz

Terenem do Trzebieży

Rower:Trek
100.44 km (33.20km teren) czas jazdy: 04:43 h AVS:21.29km/h

Wybrałem się dzisiaj na wycieczkę po nowych terenach. Po dojechaniu do Jeziora Głębokiego, rozpocząłem jazdę czerwonym szlakiem przez Bartoszewo, Tanowo, Świdwie i dalej Zalesie, itd. Niestety za Jeziorem Świdwie było już mało terenu, prawie sam asfalt. Ale ogólnie trasa jest tak superancka, że polecam przejechać każdemu z lewobrzeżnych bikerów, ale minimum we dwójkę, żeby się nie zanudzić.
Jezioro Świdwie © Adamicki

Leśniczówka w Zalesiu © Adamicki

W planach miałem, żeby z Trzebieży wracać zielonym szlakiem , który spotyka się z czerwonym i właściwie od Zalesia przez Świdwie itd., ale niestety wcześniej w domu guzdrałem się z wyjściem i było już teraz za ciemno, więc musiałem jechać drogami wojewódzkimi.
Skrzyżowanie czerwonego i zielonego szlaku © Adamicki

Z tego samego punktu widok w drugą stronę © Adamicki

Jezioro Piaski © Adamicki

Na czerwonym szlaku w lesie na północ od drogi Myślibórz-Trzebież © Adamicki

Widok na Zalew Szczeciński © Adamicki

Czerwony szlak wzdłóż Zalewu © Adamicki

Widok z czerwonego szlaku © Adamicki

Widok na Zalew Szczeciński © Adamicki

Widok na Zalew Szczeciński © Adamicki

Widok na Zalew Szczeciński © Adamicki

Widok na Zalew Szczeciński © Adamicki

Widok na Zalew Szczeciński © Adamicki

Widok na Zalew Szczeciński © Adamicki

Widok na Zalew Szczeciński © Adamicki

Widok na Zalew Szczeciński © Adamicki

A tutaj już widoki z plaży w Trzebieży.
Widok na Zalew Szczeciński © Adamicki

Widok na Zalew Szczeciński © Adamicki

Widok na Zalew Szczeciński © Adamicki

Widok na Zalew Szczeciński © Adamicki

Trzebież po sezonie całkiem pusta, wszystkie budki zamknięte. Na szczęście małe sklepiki były czynne.
Trek na postoju przed sklepem © Adamicki

Na końcu jeszcze dokręciłem kilka km po mieście, żeby przekroczyć stówę, bo Trekiem to rzadkość, więc niech będzie +1.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl