Wpisy archiwalne w kategorii
.Romet.
| Dystans całkowity: | 11799.06 km (w terenie 560.55 km; 4.75%) |
| Czas w ruchu: | 691:44 |
| Średnia prędkość: | 17.06 km/h |
| Maks. tętno maksymalne: | 177 (95 %) |
| Maks. tętno średnie: | 135 (72 %) |
| Suma kalorii: | 6096 kcal |
| Liczba aktywności: | 843 |
| Średnio na aktywność: | 14.00 km i 0h 49m |
| Więcej statystyk | |
Wtorek, 7 grudnia 2021Kategoria .Romet., zz Foto zz
Wieczorne miasto
Rower:Romet21.60 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:23 h AVS:15.61km/h
Dzisiaj wyjście z cywilnym ubraniu. Chociaż pod spód założyłem rowerową koszulkę i rowerową kurtkę letnią. Popultałem się co nieco jak zwykle zahaczając o centrum miasta, a potem wróciłem bocznymi uliczkami lub ścieżkami rowerowymi. Był lekki mrozik (bo mróz to raczej nie), ale było sucho. Nie odczuwałem, żeby wiał wiatr.


Przeprowadziłem niezobowiązujący test rękawiczek i butów. Przez pierwszą godzinę wszystko było w porządku. Ostatnie 20 minut poczułem już, że jest zimnawo. Buty z goretexem, rękawiczki też. Potencjał na poprawę jeszcze jest, ponieważ nie ubierałem wełnianych skarpetek, a poza tym jeździłem wolno i sporo razy się zatrzymywałem, więc rozgrzanie się było utrudnione.


Rękawiczki to chyba ubiegłoroczny model Shimano z goretexem i długim mankietem ze ściągaczem. Przeznaczone na temperaturę poniżej 0 *C. Kupiłem rok temu w decathlonie i tylko raz w tamtym sezonie je ubrałem. Tutaj na zdjęciach mankiet rękawiczki jest wewnątrz rękawa kurtki i to może być potencjalnie wiatrochłonne miejsce. Możliwe jest, żeby ubrać to odwrotnie, jednak uznałem, że tak będzie łatwiej. Było szczelnie.

Buty też z decathlona, jakies salomony czy coś takiego. Teoretycznie szczelne, praktycznie chyba też. W ubiegłą zimę chodziłem w nich po śniegu przy minus kilkunastu *C i było ok. Ostatnia deska ratunku w razie, gdybym bardzo chciał wyjść na normalny rower i nie odpłynąć z zimna: pedały bez spd + te buty.


Przeprowadziłem niezobowiązujący test rękawiczek i butów. Przez pierwszą godzinę wszystko było w porządku. Ostatnie 20 minut poczułem już, że jest zimnawo. Buty z goretexem, rękawiczki też. Potencjał na poprawę jeszcze jest, ponieważ nie ubierałem wełnianych skarpetek, a poza tym jeździłem wolno i sporo razy się zatrzymywałem, więc rozgrzanie się było utrudnione.


Rękawiczki to chyba ubiegłoroczny model Shimano z goretexem i długim mankietem ze ściągaczem. Przeznaczone na temperaturę poniżej 0 *C. Kupiłem rok temu w decathlonie i tylko raz w tamtym sezonie je ubrałem. Tutaj na zdjęciach mankiet rękawiczki jest wewnątrz rękawa kurtki i to może być potencjalnie wiatrochłonne miejsce. Możliwe jest, żeby ubrać to odwrotnie, jednak uznałem, że tak będzie łatwiej. Było szczelnie.

Buty też z decathlona, jakies salomony czy coś takiego. Teoretycznie szczelne, praktycznie chyba też. W ubiegłą zimę chodziłem w nich po śniegu przy minus kilkunastu *C i było ok. Ostatnia deska ratunku w razie, gdybym bardzo chciał wyjść na normalny rower i nie odpłynąć z zimna: pedały bez spd + te buty.
Środa, 1 grudnia 2021Kategoria .Romet.
Miasto
Rower:Romet20.75 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:28 h AVS:14.15km/h
Wieczorne miasto. Wiało, nieprzyjemnie się jechało.
Piątek, 26 listopada 2021Kategoria .Romet., zz Foto zz
Poranne miasto
Rower:Romet20.57 km (2.15km teren) czas jazdy: 01:13 h AVS:16.91km/h
Dzisiaj postanowiłem, że wyjdę na rower rano. To jedyna możliwość, żebym w ciągu dnia powszedniego pojeździł w świetle dziennym. Wieczorem, gdy jest właśnie wieczór i jest ciemno, to entuzjazm mój "nieoczekiwanie" przybliża się do zera niczym limes 1/x dla x zmierzającego do nieskończoności.




Wtorek, 23 listopada 2021Kategoria .Romet., Night Bike
Po mieście wieczorowo-nocną porą
Rower:Romet19.43 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:17 h AVS:15.14km/h
Wieczorne kręcenie bez celu, a właściwie z zakamuflowanym celem wyższego rzędu. Przeanalizowałem sobie ubiegłoroczne wyjścia. Do września było systematycznie. Od października wychodziłem tylko raz w tygodniu i stopniowo jeździłem coraz wolniej i wolniej. W takim razie teraz będąc po większej przerwie jeśli nie będę wychodzić przynajmniej dwa razy w ciągu tygodnia na coś małego, to nie mam co liczyć na udane większe wojaże w weekendy, a tym bardziej na jakieś odkrywczo-ekspedycjne wycieczki. Chciałbym jeszcze pod koniec roku przejechać parę razy wycieczki po +100 km i jest to całkiem realne biorąc pod uwagę kalendarz. Dzisiaj nieco kręcenie skróciłem, gdyż pod koniec zaczął padać deszcz.
Środa, 17 listopada 2021Kategoria .Romet.
Powrót od mechanika do domu
Rower:Romet20.38 km (0.30km teren) czas jazdy: 01:21 h AVS:15.10km/h praca: 626 kcal
Zawiozłem dzisiaj samochód do mechanika i wróciłem do domu rowerem. Trasę trochę wydłużyłem ponad podstawowe 12 km najkrótszej wersji, żeby odhaczyć w miarę normalną porcję pedałowania. Upierdliwie się jechało, bo wietrznie i minimalnie kropelkowo, i jakoś tak cały czas pod górkę. Zmieniłem też baterię w opasce pulsometru i wszystko już działa. Walka o 4 tys. km w 2021 nadal trwa!
Czwartek, 11 listopada 2021Kategoria .Romet., Night Bike
Po mieście
Rower:Romet23.15 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:33 h AVS:14.94km/h
Poniedziałek, 8 listopada 2021Kategoria .Romet.
Po mieście
Rower:Romet14.96 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:01 h AVS:14.71km/h
Czwartek, 9 września 2021Kategoria .Romet.
Po mieście
Rower:Romet4.28 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:16 h AVS:16.05km/h
Piątek, 3 września 2021Kategoria .Romet.
Po mieście
Rower:Romet25.50 km (0.50km teren) czas jazdy: 01:33 h AVS:16.45km/h
Poniedziałek, 23 sierpnia 2021Kategoria .Romet.
Miasto
Rower:Romet31.50 km (0.35km teren) czas jazdy: 01:45 h AVS:18.00km/h praca: 1242 kcal
Podobna trasa jak zawsze. Była Arkonka, była Szafera, było centrum miasta, były rejony w pobliżu Mierzyna.

