Wpisy archiwalne w kategorii
.Romet.
| Dystans całkowity: | 12428.19 km (w terenie 593.05 km; 4.77%) |
| Czas w ruchu: | 731:21 |
| Średnia prędkość: | 16.99 km/h |
| Maks. tętno maksymalne: | 177 (95 %) |
| Maks. tętno średnie: | 135 (72 %) |
| Suma kalorii: | 6096 kcal |
| Liczba aktywności: | 871 |
| Średnio na aktywność: | 14.27 km i 0h 50m |
| Więcej statystyk | |
Piątek, 26 listopada 2021Kategoria .Romet., zz Foto zz
Poranne miasto
Rower:Romet20.57 km (2.15km teren) czas jazdy: 01:13 h AVS:16.91km/h
Dzisiaj postanowiłem, że wyjdę na rower rano. To jedyna możliwość, żebym w ciągu dnia powszedniego pojeździł w świetle dziennym. Wieczorem, gdy jest właśnie wieczór i jest ciemno, to entuzjazm mój "nieoczekiwanie" przybliża się do zera niczym limes 1/x dla x zmierzającego do nieskończoności.




Wtorek, 23 listopada 2021Kategoria .Romet., Night Bike
Po mieście wieczorowo-nocną porą
Rower:Romet19.43 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:17 h AVS:15.14km/h
Wieczorne kręcenie bez celu, a właściwie z zakamuflowanym celem wyższego rzędu. Przeanalizowałem sobie ubiegłoroczne wyjścia. Do września było systematycznie. Od października wychodziłem tylko raz w tygodniu i stopniowo jeździłem coraz wolniej i wolniej. W takim razie teraz będąc po większej przerwie jeśli nie będę wychodzić przynajmniej dwa razy w ciągu tygodnia na coś małego, to nie mam co liczyć na udane większe wojaże w weekendy, a tym bardziej na jakieś odkrywczo-ekspedycjne wycieczki. Chciałbym jeszcze pod koniec roku przejechać parę razy wycieczki po +100 km i jest to całkiem realne biorąc pod uwagę kalendarz. Dzisiaj nieco kręcenie skróciłem, gdyż pod koniec zaczął padać deszcz.
Środa, 17 listopada 2021Kategoria .Romet.
Powrót od mechanika do domu
Rower:Romet20.38 km (0.30km teren) czas jazdy: 01:21 h AVS:15.10km/h praca: 626 kcal
Zawiozłem dzisiaj samochód do mechanika i wróciłem do domu rowerem. Trasę trochę wydłużyłem ponad podstawowe 12 km najkrótszej wersji, żeby odhaczyć w miarę normalną porcję pedałowania. Upierdliwie się jechało, bo wietrznie i minimalnie kropelkowo, i jakoś tak cały czas pod górkę. Zmieniłem też baterię w opasce pulsometru i wszystko już działa. Walka o 4 tys. km w 2021 nadal trwa!
Czwartek, 11 listopada 2021Kategoria .Romet., Night Bike
Po mieście
Rower:Romet23.15 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:33 h AVS:14.94km/h
Poniedziałek, 8 listopada 2021Kategoria .Romet.
Po mieście
Rower:Romet14.96 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:01 h AVS:14.71km/h
Czwartek, 9 września 2021Kategoria .Romet.
Po mieście
Rower:Romet4.28 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:16 h AVS:16.05km/h
Piątek, 3 września 2021Kategoria .Romet.
Po mieście
Rower:Romet25.50 km (0.50km teren) czas jazdy: 01:33 h AVS:16.45km/h
Poniedziałek, 23 sierpnia 2021Kategoria .Romet.
Miasto
Rower:Romet31.50 km (0.35km teren) czas jazdy: 01:45 h AVS:18.00km/h praca: 1242 kcal
Podobna trasa jak zawsze. Była Arkonka, była Szafera, było centrum miasta, były rejony w pobliżu Mierzyna.
Niedziela, 22 sierpnia 2021Kategoria .Romet., zz Foto zz
Po mieście
Rower:Romet28.33 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:31 h AVS:18.68km/h praca: 1051 kcal
Dzisiaj jechało mi się lepiej, więc i szybciej. Wyszedłem o szesnastej z hakiem i wróciłem jakoś koło 18, kiedy zaczął kapać deszcz. Przejechałem za dnia oddanym niedawno do użytkowania fragmentem ulicy Władysława Szafera.



Coś się z kolorami porobiło, jak zmniejszałem rozdzielczość.



Coś się z kolorami porobiło, jak zmniejszałem rozdzielczość.
Sobota, 21 sierpnia 2021Kategoria .Romet., zz Foto zz
Po mieście
Rower:Romet30.58 km (0.30km teren) czas jazdy: 01:51 h AVS:16.53km/h
Pełzanie po mieście. Bez specjalnych atrakcji.
Zrobiłem za to mały test jak to jest stanąć oko w oko z lampkami
Bontragera i oddalalem się na piechotkę od roweru. Kopią mocno. Przednia
nawet jeśli nie oświetla zbyt mocno drogi, to i tak oślepia innych. A
tylna jest jasna na najmocniejszym "biegu" prawie jak samochodowe
światło przeciwmgielne.


Powoli lato się zakończyło. Musiałem dzisiaj wrócić po kurteczkę. W drodze powrotnej trochę i tak zmarzłem. Jutro trochę powojuję z Wheelerem i zmianą napędu na 9s. Już się cieszę na myśl o ściąganiu i zakładaniu gripa.


Powoli lato się zakończyło. Musiałem dzisiaj wrócić po kurteczkę. W drodze powrotnej trochę i tak zmarzłem. Jutro trochę powojuję z Wheelerem i zmianą napędu na 9s. Już się cieszę na myśl o ściąganiu i zakładaniu gripa.

