Informacje

  • Wszystkie kilometry na BS: 80658.08 km
  • Niektóre km w terenie na BS: 8692.23 km
  • Czas na rowerze na BS: 168d 02h 35m
  • Prędkość średnia na BS: 19.98 km/h
  • Więcej informacji

Moje rowery

Tak daję czadu w 2026: button stats bikestats.pl
Tak dawałem czadu wcześniej:

Licznik odwiedzin

od 07.2026 r.

Statystyki zbiorcze na stronę

Szukaj

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

zz Foto zz

Dystans całkowity:32046.93 km (w terenie 4137.31 km; 12.91%)
Czas w ruchu:1565:46
Średnia prędkość:20.47 km/h
Maks. tętno maksymalne:198 (105 %)
Maks. tętno średnie:141 (75 %)
Suma kalorii:159449 kcal
Liczba aktywności:451
Średnio na aktywność:71.06 km i 3h 28m
Więcej statystyk
Niedziela, 19 sierpnia 2012Kategoria .Wheeler., zz Foto zz

Puszcza Bukowa

Rower:Wheeler
60.55 km (17.00km teren) czas jazdy: 03:03 h AVS:19.85km/h

Dzisiaj znów Puszcza. Upał, że hej. Jak wychodziłem termometr pokazywał 34*C. Na szczęście po wjechaniu do lasu od razu zrobiło się chłodniej.

Zacząłem ul. Chłopską i tym razem normalnie wjechałem kawałek. Dosyć szybko odbiłem z szutrówki w lewo w boczną, bo było mniej stromo. Jakoś dojechałem do Żółtego Szlaku im. Bolesława Krzywoustego.
Okolice któregoś z żółtych szlaków (chyba) © Adamicki

Później żółty odbijał w lewo w trochę zapuszczoną ścieżkę, więc zrezygnowałem i pojechałem czerwonym. Dobrze zrobiłem, bo patrzę na mapie właśnie, że wyjechałbym w Płoni.
Żabka © Adamicki

Z czerwonego przełączyłem się na czarny Szlak Sekwoi, ponieważ niestety koło Glinnej zobaczyłem przy jednym domu psy i bałem się zabawy w berka, bo było akurat pod górkę. Strasznie zaniedbany był ten czarny szlak, musiałem prowadzić, nie było ciekawie. Po chwili i tak wywaliło mnie w Glinnej na DW 120.
Zaniedbany czarny szlak w okolicach Żelisławca © Adamicki

Skierowałem się na Żelisławiec i odbiłem na Binowo. Początkowo chciałem wracać DW119 przez Chlebowo, ale widząc info o Binowie za 4 km, zmieniłem zdanie. Z Binowa asfaltem, a potem skręciłem do lasu w prawo na czerwony szlak, bo mi się wydawało, że dwa dni temu się tędy wspinałem i że będzie tak szybciej. Nie wiem czy rzeczywiście tak wyszło.
Na koniec chciałem jeszcze zahaczyć o MacaD, ale w drivie była kolejka na kilka samochodów, więc sobie odpuściłem i pojechałem do domu.
Piątek, 17 sierpnia 2012Kategoria .Wheeler., zz Foto zz

Puszcza Bukowa, Wełtyń i Gryfino

Rower:Wheeler
72.75 km (9.75km teren) czas jazdy: 03:12 h AVS:22.73km/h

Dzisiaj w końcu wybrałem się do Puszczy Bukowej. Pierwszy wyjazd tutaj w tym roku. Właściwie to za dużo sobie nie pojeździłem i tak. Zacząłem wspinaczką jakąś ścieżką koło przyczółka wiaduktu nad ul. Chłopską, którą niedawno wypatrzyłem będąc na piechotę.
Puszcza Bukowa © Adamicki

Podjazd miał 4,5 km, ale szybko zacząłem coś poznawać. Przejechałem koło Głazu Grońskiego (chyba) i niedaleko Szwedzkiego Kamienia. Dotarłem do jakiejś drogi asfaltowej (foto wyżej), przeciąłem ją i doprowadziło mnie to w rejon Jeziora Binowo, a przynajmniej tak mi się to wszystko wydawało.

Wtedy skojarzyłem, że kiedyś miałem w planach dojechać do Wełtynia terenem i tędy miał przebiegać szlak, więc postanowiłem dzisiaj spróbować. W efekcie wywaliło mnie na DW w Chlebowie. Skorzystałem z GPSa w mojej wypasionej komórce z 2009, potwierdziłem pozycję i uznałem, że przejadę się dalej asfaltem.

Zahaczyłem o Wysoką Gryfińską, Gardno, Wełtyń i Gryfino. Ogólnie fajnie się jechało, ale przez małą znajomość Puszczy miałem wrażanie, że przeciąłem ją w miejscu minimalnej szerokości.:)
Widok z wiaduktu w Gardnie na Węzeł Gryfino © Adamicki

Kościół w Wełtyniu © Adamicki

Kościół w Wełtyniu © Adamicki

Kamień na 800-lecie wsi Wełtyń © Adamicki
Wtorek, 14 sierpnia 2012Kategoria .Wheeler., zz Foto zz

Czerwonym szlakiem do Trzebieży

Rower:Wheeler
82.39 km (16.50km teren) czas jazdy: 03:45 h AVS:21.97km/h

Już chyba od dwóch czy trzech tygodni chodziło mi po głowie, żeby przejechać się terenem do Trzebieży. Chciałem zrobić podobną trasę, jak tutaj, ale wrócić również terenem.

Dzika plaża pod Trzebieżą © Adamicki

Jako, że jak zwykle się guzdrałem, to z domu wyjechałem dopiero po 17:30, więc postanowiłem jechać asfaltem od Głębokiego, do Tanowo i dalej kierunek na Dobieszczyn. Na czerwony szlak wjechałem dopiero w okolicy Myśliborza Wielkiego.

Starałem się go trzymać do końca. Tuż przed Trzebieżą znów go zgubiłem, ale w identyczny sposób jak rok temu, więc wszystko w normie. Powrót asfaltem przez Police - zbyt ciemno było na próby łapania zielonego szlaku.
Sobota, 30 czerwca 2012Kategoria .Bridgestone., zz Foto zz

Zwiedzanie NRD-owskich wioseczek

Rower:Bridgestone
76.49 km (0.00km teren) czas jazdy: 03:39 h AVS:20.96km/h

Ostatni raz na szosie byłem miesiąc temu, a że pogoda fajna, więc jakiś wyjazd krajoznawczy się należał. Pojechaliśmy sobie z Silasem oczywiście do NRD zużyć trochę ich równiutki asfalcik, bo u nas w PL już nie mamy czego zużywać. Trochę nowych terenów (a przynajmniej tak wyglądających) było.
Stara szopa © Adamicki

Bociany © Adamicki

Bociany, tak, te same © Adamicki

Nowa szopa;) © Adamicki
Piątek, 29 czerwca 2012Kategoria .Romet., zz Foto zz

Uczelnia + miasto + Masa Krytyczna

Rower:Romet
29.14 km (0.00km teren) czas jazdy: 02:05 h AVS:13.99km/h

Dawno już na Masie Krytycznej nie byłem, więc postanowiłem się przejechać. Spóźniłem się, ale dogoniłem grupę. Całkiem sporo osób było.
Masa Krytyczna © Adamicki
Niedziela, 24 czerwca 2012Kategoria .Trek., zz Foto zz

Most Meyera + deszcz

Rower:Trek
37.18 km (26.00km teren) czas jazdy: 01:55 h AVS:19.40km/h

Dzisiaj podobna trasa do wczorajszej. Obejrzałem odsłoniętą tablicę kamienną. Niestety w drodze powrotnej złapał mnie deszcz. Myślałem, że będzie taki "miętki" jak wczoraj, więc nic sobie z tego nie robiłem, ale w pewnym momencie nieźle dowaliło. Na oko natężenie wynosiło spokojnie 2mm/h (tłumaczenie dla humanistów: wiadro wody na metr kwadratowy), więc nie tylko dupa, ale i morda mokra. :) Najgorsze, że to wszystko trwało tylko jakieś 20 minut i się uspokoiło, a ja nie zatrzymałem się nigdzie na przeczekanie.
Tablica kamienna © Adamicki

Tablica Wilhelm Meyer Brucke © Adamicki
Sobota, 23 czerwca 2012Kategoria .Trek., zz Foto zz

Puszcza Wkrzańska Most Meyera

Rower:Trek
38.29 km (22.70km teren) czas jazdy: 01:57 h AVS:19.64km/h

Dzisiaj pojechałem w tereny, gdzie dawno nie byłem. W Internecie przeczytałem, że jutro ma być odsłonięta kamienna tablica z nazwiskiem Wilhelma Meyera zamontowana przy przepuście zwanym Mostem Meyera, więc dokonałem inspekcji. Podoba mi się. Szkoda tylko, że zanim dojechałem na miejsce, zauważyłem, że w lesie pojawiły się poziome szlabany, a poznikały piękne drzewa.
Most Meyera © Adamicki

Most Meyera © Adamicki

Miejsce na pauzę koło Mostu Meyera © Adamicki

Jeszcze zasłonięty kamień © Adamicki

Most Meyera © Adamicki

Most Meyera © Adamicki

Miejsce na pauzę © Adamicki
Niedziela, 13 maja 2012Kategoria .Bridgestone., zz Foto zz

Po NRD

Rower:Bridgestone
86.03 km (0.50km teren) czas jazdy: 04:01 h AVS:21.42km/h

Dzisiaj wybrałem się z Silasem na zwiedzanie NRD. Początek trasy przez Lubieszyn, w Bismarcku skręt w prawo na Blankensee, ale szybkie odbicie w lewo i jazda wiejskimi drogami do Loecknitz. Ostatni fragment po ścieżce wzdłuż głównej drogi.

Dalej kierunek Menkin, Wollschow, Woddow, Bagemuhl, Wollin, Penkun, Schoenfeld, Tantow, Radekow, Pomellen, Ladenthin, Warnik, Będargowo, Warzymice i Szczecin. Fajne tereny, momentami kiepskiej jakości płyty betonowe lub szuter, ale w końcu kilka nowych dróg.

Prawie zapomniałem jeszcze dopisać, że ostro dziś z Silasem koksowaliśmy przez całą trasę, stąd i średnia wysoka!
Niemiecka łąka © Adamicki
Poniedziałek, 30 kwietnia 2012Kategoria .Bridgestone., zz Foto zz

Zwiedzanie nowych terenów w NRD + mtb stile

Rower:Bridgestone
90.18 km (4.50km teren) czas jazdy: 04:35 h AVS:19.68km/h

Dzisiaj ustawka z Silasem. Wystartowalismy ode mnie kilka minut po 14:30. Kierunek Kołbaskowo. Twarde z nas koksy, a na Eurosporcie widziałem, że pro tacy jak my nie boją się, jak nie ma asfaltu, więc pocisnęliśmy szutrem do żwirowni w Pommellen.
Szutrowa droga do żwirowni za torami kolejowymi w Kołbaskowie © Adamicki

Stąd kierunek Nadrensee i Radekow.
Droga za Radekowem © Adamicki

To chyba Damitzow © Adamicki

Zahaczyliśmy też o Schoenfeld, Luckow, Wartin, Sommersdorf, Penkun, Storkow, chyba jeszcze raz Nadrensee, Ladenthin, Warnik, Będargowo i domek. O ile początek wycieczki był w miarę z pozycji siły, to końcówka wybitnie na zgonie, który potęgował jeszcze wiejący w mordę wind.
Bocian © Adamicki

Nie wiem co to za wiocha © Adamicki

Jakiś dworek czy pałacyk © Adamicki

Kościół © Adamicki

Ruiny dworku © Adamicki

Kościół © Adamicki

Dzidzia koło znaku © Adamicki

Jeszcze tylko 24 km na zgonie © Adamicki

I wszystko jasne © Adamicki
Sobota, 21 kwietnia 2012Kategoria .Bridgestone., zz Foto zz

Szosowe przełaje z Silasem

Rower:Bridgestone
45.47 km (2.00km teren) czas jazdy: 02:07 h AVS:21.48km/h

Fajna pogoda, słońce prażyło, więc ustawiliśmy się z Silasem na szosy. Ja na krótko, Silas w zimowych ciuchach. :D
Wystartowaliśmy w kierunku Lubieszyna i po przekroczeniu granicy odbiliśmy na Grambow. Plan był taki, żeby zobaczyć żwirownię.
Jechaliśmy przez Schwennenz aż dojechaliśmy do takiej drogi:
Niemcy w budowie? © Adamicki

Przejechaliśmy poboczem, 200 m dalej było lepiej. W taki sposób dojechaliśmy do wioseczki, która zwie się Pommellen. Tutaj zamiast wybrać drogę przez bruk wybraliśmy nieco inną. Po chwili zamieniła się w taką:
MTB style © Adamicki

A obok był sobie staw z mokrą wodą:
Stawek z mokrą wodą © Adamicki

Silasowi, który jeszcze nigdy w życiu nie był w terenie bardzo spodobała się nawierzchnia:
Silas, gość z miasta, który myślał, że beton asfaltowy to roślina, którą się hoduje na polach uprawnych © Adamicki

Mapa pokazywała, że jak przejdziemy kilkaset metrów, to będzie lepiej. Kłamała. Mieliśmy już bardzo blisko do granicy, więc kontynuowaliśmy trochę na piechotę, trochę jadąc.

A tutaj moja fotka po tym ja wspiąłem się po przekroczeniu granicy przez dziurę w płocie, żeby zobaczyć czy za górką jest jakaś cywilizacja, w stronę której moglibyśmy podążać. Nic jednak nie znalazłem.
Widok na NRD © Adamicki

Przeszliśmy na lepszą stronę granicy, do kraju w którym żyje Donald i Jarek. Po naszej polskiej stronie nawet koleiny w drogach gruntowych są głębsze i mają w sobie więcej wody. ;)
MTB hardcore terrain dla masterów © Adamicki

Jeszcze trochę z buta, potem z kapcia i po szutrze, pokonany strumyk w Clint Eastwood western style i dotarliśmy do szutrowej drogi, którą już kiedyś z Pomellen wracałem. Zwiedziliśmy stare wiadukty nad autostradą A6 i wyjechaliśmy w Kołbaskowie. Potem dopedałkowanie do domu. Dobry wypad.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl