Wpisy archiwalne w kategorii
zz Foto zz
Dystans całkowity: | 31368.84 km (w terenie 3988.66 km; 12.72%) |
Czas w ruchu: | 1527:04 |
Średnia prędkość: | 20.54 km/h |
Maks. tętno maksymalne: | 198 (105 %) |
Maks. tętno średnie: | 141 (75 %) |
Suma kalorii: | 159449 kcal |
Liczba aktywności: | 438 |
Średnio na aktywność: | 71.62 km i 3h 29m |
Więcej statystyk |
Czwartek, 24 lipca 2008Kategoria .Wheeler., zz Foto zz
Zaplanowałem sobie, że dzisiaj
Rower:
41.07 km (23.11km teren) czas jazdy: 02:07 h AVS:19.40km/h
Zaplanowałem sobie, że dzisiaj egoistycznie pojadę samemu do Puszczy Bukowej, jednak oczywiście jak zwykle nie udało mi się wstać. W trakcie zmagania się ze snem włączyłem koma, żeby zobaczyć która godzina i przestawić alarm i znowu usnąłem. Obudził mnie Krzysiek, który zadzwonił ok za piętnaście jedenasta. To straszne, żeby tak budzić ludzi w środku nocy. Ustawiliśmy się na 12:00 na Głębokim.
Uderzyliśmy w teren. Pokręciliśmy się trochę po Lasku Arkońskim, Puszczy Wkrzańskiej i okolicach. Ale ogólnie już bieda się robi z naszymi wkrzańskimi lasami - wszystko objeżdżone, wszystko wiadomo co i jak.
W trakcie pstryknęliśmy sobie parę fot.
Mój Wheeler

Krzysiek

Konkurs na najbardziej przypałową pozę.
Niestety dzisiaj Krzysiek nie dał mi szans
Uderzyliśmy w teren. Pokręciliśmy się trochę po Lasku Arkońskim, Puszczy Wkrzańskiej i okolicach. Ale ogólnie już bieda się robi z naszymi wkrzańskimi lasami - wszystko objeżdżone, wszystko wiadomo co i jak.
W trakcie pstryknęliśmy sobie parę fot.
Mój Wheeler

Krzysiek

Konkurs na najbardziej przypałową pozę.

Niestety dzisiaj Krzysiek nie dał mi szans

Środa, 23 lipca 2008Kategoria .Wheeler., zz Foto zz
Mieliśmy pojechać z Silasem
Rower:
43.59 km (24.28km teren) czas jazdy: 02:21 h AVS:18.55km/h
Mieliśmy pojechać z Silasem do Blankensee na ognicho, ale uciekał mi kiedy stawałem na czerwonym, więc jako, że byłem na Wheelerze, to zmieniłem plan i wjechałem w teren. W końcu skoro i tak mam całą drogę jechać sam, to przynajmniej użyję roweru zgodnie z przeznaczeniem i nabiję parę km w terenie zwiększając ich ilość w tym roku do potężnej trzycyfrowej już liczby.
Potestowałem trochę Selle Italia C2 Gel Flow, które przekręciłem wczoraj z Bridgestone'a i jednak wciąż jest to jeden z największych niewypałów jaki kupiłem do roweru. Lepiej dopłacić (chyba) 8 dych do SLR XC, niż to pseudo żelowe coś sobie kupować.
Puszcza Wkrzańska

Cmentarz
Potestowałem trochę Selle Italia C2 Gel Flow, które przekręciłem wczoraj z Bridgestone'a i jednak wciąż jest to jeden z największych niewypałów jaki kupiłem do roweru. Lepiej dopłacić (chyba) 8 dych do SLR XC, niż to pseudo żelowe coś sobie kupować.
Puszcza Wkrzańska



Cmentarz


Niedziela, 20 lipca 2008Kategoria .Bridgestone., zz Foto zz
Dom -> Głębokie -> Tanowo
Rower:
41.53 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:32 h AVS:27.08km/h
Dom -> Głębokie -> Tanowo -> Bartoszewo -> Uniemyśl -> Dobra -> Wołczkowo -> Bezrzecze -> Szczecin -> Dom
Koksiarze śmierdzą...
Koksiarze śmierdzą...

Sobota, 19 lipca 2008Kategoria .Bridgestone., zz Foto zz
Dom -> Głębokie -> Tanowo
Rower:
40.22 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:38 h AVS:24.62km/h
Dom -> Głębokie -> Tanowo -> Bartoszewo -> Uniemyśl -> Dobra -> Wołczkowo -> Bezrzecze -> Szczecin -> Dom
Przy okazji dzisiaj sfilmowałem poczynania drogowców w tworzeniu kolejnej bojkotowalnej ściechy z kostki brukowej na przedłużeniu ul. Taczaka, która całkiem możliwe zwie się Sosabowskiego: mapka.

Filmik pierwszy raz trochę nie wyszedł, ale i tak nie poprawię.
Przy okazji dzisiaj sfilmowałem poczynania drogowców w tworzeniu kolejnej bojkotowalnej ściechy z kostki brukowej na przedłużeniu ul. Taczaka, która całkiem możliwe zwie się Sosabowskiego: mapka.


Filmik pierwszy raz trochę nie wyszedł, ale i tak nie poprawię.
Sobota, 5 lipca 2008Kategoria zz Foto zz, .Romet., .Bridgestone.
Mój blog zyskał nowe oblicze.
Rower:
88.34 km (0.00km teren) czas jazdy: 03:25 h AVS:25.86km/h
Mój blog zyskał nowe oblicze. Trochę nie podoba mi się do końca czcionka, ale nie wiem jak to zmienić i szczerze mówiąc nieważne. Jest lepiej niż było, trzy panele są fajniejsze.
A to się działo dzisiaj:
Wycieczka z Kulą i Silasem. Szczecin-Dąbie-Goleniów-Lubczyna-Dąbie-Szczecin.
Tempo bardzo ok. Już nie puchłem jak ostatnio w NRD, m.in. dlatego, że wziąłem sobie na drogę trochę jadła. Jedynie odzwyczajony tyłek protestował, mimo najwygodniejszych spodenek.
Kula kupił sobie nowe lansersko wyglądające kółka Mavica

Na samo koniec dnia jeszcze zerwałem łańcuch w Romecie.
A to się działo dzisiaj:
Wycieczka z Kulą i Silasem. Szczecin-Dąbie-Goleniów-Lubczyna-Dąbie-Szczecin.
Tempo bardzo ok. Już nie puchłem jak ostatnio w NRD, m.in. dlatego, że wziąłem sobie na drogę trochę jadła. Jedynie odzwyczajony tyłek protestował, mimo najwygodniejszych spodenek.
Kula kupił sobie nowe lansersko wyglądające kółka Mavica


Na samo koniec dnia jeszcze zerwałem łańcuch w Romecie.
Wtorek, 1 lipca 2008Kategoria zz Foto zz, .Romet., .Bridgestone., ..>100km
Wycieczka do NRD + miasto Rometem
Rower:
108.89 km (0.00km teren) czas jazdy: 04:49 h AVS:22.61km/h
Plan na dzisiaj był taki, że podjedziemy sobie z Silasem do Dobieszczyna i wrócimy przez Lubieszyn. W pewnym sensie tak się też stało. Jednak zanim zrealizowaliśmy ten plan postanowiliśmy, że jako, iż jesteśmy prawdziwymi kozakami, to dojedziemy do Ueckermunde. Niestety odpadliśmy 10 km później, czyli na 40 km tzn. głównie ja, ale Silas nie miał nic przeciwko temu, czyli że tylko zgrywał cwaniaka. Pstryknęliśmy parę fotek pod kościołem i zawrotka.
Kościół, 1x Adamicki sztucznie, 1x Adamicki naturalnie
3x Silas
Kościół2, 1x Adamicki sztucznie
Jednak tu już były problemy. Niestety wszystko wydawało się być zbyt odległe. Ledwo doturlałem się do Lubieszyna jadąc na totalnym zgonie od 50km przez 39km. Tutaj nie oszczędzałem swojego organizmu i za 15zł wpakowałem w siebie 6 niezdrowych, ale niestety trzeba przyznać, że smacznych kanapek po 2,50zł/szt. w "Restauracji innej niż wszystkie" i momentalnie odżyłem. Resztę zrobiliśmy już normalnym tempem.
Kościół, 1x Adamicki sztucznie, 1x Adamicki naturalnie
3x Silas
Kościół2, 1x Adamicki sztucznie
Jednak tu już były problemy. Niestety wszystko wydawało się być zbyt odległe. Ledwo doturlałem się do Lubieszyna jadąc na totalnym zgonie od 50km przez 39km. Tutaj nie oszczędzałem swojego organizmu i za 15zł wpakowałem w siebie 6 niezdrowych, ale niestety trzeba przyznać, że smacznych kanapek po 2,50zł/szt. w "Restauracji innej niż wszystkie" i momentalnie odżyłem. Resztę zrobiliśmy już normalnym tempem.
Piątek, 13 czerwca 2008Kategoria .Bridgestone., zz Foto zz
Wreszcie chwila odetchnienia od projektów,
Rower:
38.48 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:37 h AVS:23.80km/h
Wreszcie chwila odetchnienia od projektów, więc krótki wypadzik i pętelka przez Bartoszewo i Dobrą. Ale tempo masakrycznie do bani. Po przerwie połączonej z brakiem snu czułem się dzisiaj jak.. nieważne co. ;) Pod koniec spotkałem kumpla i przeszedłem się z nim do Kerfura, gdzie w trakcie jak na niego czekałem, zostałem wybrechany przez jakichś obcokrajowców za swoje ubranie. ;)
Niedziela, 1 czerwca 2008Kategoria .Trek., zz Foto zz, Maraton
Maraton w Witnicy koło Gorzowa Wielkopolskiego
Rower:
63.66 km (61.40km teren) czas jazdy: 03:04 h AVS:20.76km/h
Maraton w Witnicy koło Gorzowa Wielkopolskiego
Miejsce:
-15 w M2
-39 w Open
Piach, piach i jeszcze raz piach. Tak w skrócie można opisać maraton w Witnicy. Płasko. Właściwie tylko dwa podjazdy, z czego jeden solidniejszy, a drugi po prostu dłuższy i jeden szybki zjazd, na którym trzeba było (znaczy się antymistrz zjazdów musiał) uważać i cisnąć na klameczki, żeby się nie wyglebczyć. Było fajnie. Km przejechane w maju zrobiły swoje, tak iż byłem zadowolony z osiągniętego wyniku.

Środa, 28 maja 2008Kategoria .Trek., zz Foto zz
Spotkaliśmy się z Krzyśkiem i Kulą za
Rower:
57.92 km (20.80km teren) czas jazdy: 02:32 h AVS:22.86km/h
Spotkaliśmy się z Krzyśkiem i Kulą za dziewiętnaście piętnasta na Głębokim. To miał być lightowy trip do rezerwatu Świdwie. Coś jednak nie wyszło i tak nie było. Pokłóciliśmy się i rozjechaliśmy do domów. Jednak teraz chciałbym Was chłopaki przeprosić...

No dobra, żartowałem, jednak pojchaliśmy. Tempo było mocne, w wszystko za sprawą Kuli. Niżej parę profesjonalnych fotek. Acha i dzisiaj pękł mi pierwszy tysiąc na ramce Treka. I mogę śmialo stwierdzić, że mam czaderski rower, którego geo mi znakomicie pasuje i ani trochę nie bolą mnie plecy i każda część jest taka jak powinna być.
1x Super Trek + 2x Brzydka Merida ;)
Chłopaki pod wrażeniem, że tak można ;)

W drodze powrotnej odkryliśmy coś, co chyba jest sztucznym zbiornikiem. W każdym bądź razie najwyraźniej piasek pochodzi z dna, które jest bardzo głębokie (sprawdzone empirycznie za pomocą kija o długości obliczeniowej Lo ~1432mm wsadzanego punktowo w liczbie n=5 prób).

No dobra, żartowałem, jednak pojchaliśmy. Tempo było mocne, w wszystko za sprawą Kuli. Niżej parę profesjonalnych fotek. Acha i dzisiaj pękł mi pierwszy tysiąc na ramce Treka. I mogę śmialo stwierdzić, że mam czaderski rower, którego geo mi znakomicie pasuje i ani trochę nie bolą mnie plecy i każda część jest taka jak powinna być.
1x Super Trek + 2x Brzydka Merida ;)



Chłopaki pod wrażeniem, że tak można ;)


W drodze powrotnej odkryliśmy coś, co chyba jest sztucznym zbiornikiem. W każdym bądź razie najwyraźniej piasek pochodzi z dna, które jest bardzo głębokie (sprawdzone empirycznie za pomocą kija o długości obliczeniowej Lo ~1432mm wsadzanego punktowo w liczbie n=5 prób).



Wtorek, 27 maja 2008Kategoria .Trek., .Romet., zz Foto zz
Popindalanie głównie po Lasku
Rower:
44.48 km (21.00km teren) czas jazdy: 02:10 h AVS:20.53km/h
Popindalanie głównie po Lasku Arkońskim i okolicy Głębokiego. Niemiła niespodzianka mnie spotkała, bowiem odkryłem kasując luzy na sterach, że mam zjechany gwint w mostku, więc jutro dłuższa śrubka + nakrętka lub jakieś gwintowanie. Jeśli w 5zł się nie zamknę, to kupię WCSa ;) .
A tu fajne widoki, które mi się spodobały. Niestety aparat mocno wszystko skopał, w realu jest mega ładniej.
A tu fajne widoki, które mi się spodobały. Niestety aparat mocno wszystko skopał, w realu jest mega ładniej.


