Informacje

  • Wszystkie kilometry na BS: 83613.28 km
  • Niektóre km w terenie na BS: 9115.23 km
  • Czas na rowerze na BS: 174d 07h 04m
  • Prędkość średnia na BS: 19.98 km/h
  • Więcej informacji

Moje rowery

Tak daję czadu w 2026: button stats bikestats.pl
Tak dawałem czadu wcześniej:

Licznik odwiedzin

od 07.2026 r.

Statystyki zbiorcze na stronę

Szukaj

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

zz Foto zz

Dystans całkowity:34635.88 km (w terenie 4543.18 km; 13.12%)
Czas w ruchu:1695:17
Średnia prędkość:20.43 km/h
Maks. tętno maksymalne:198 (105 %)
Maks. tętno średnie:141 (75 %)
Suma kalorii:159449 kcal
Liczba aktywności:497
Średnio na aktywność:69.69 km i 3h 24m
Więcej statystyk
Sobota, 5 września 2026Kategoria zz Foto zz, .Wheeler.

Oczekując na deszcz ride

Rower:Wheeler
12.63 km (0.90km teren) czas jazdy: 00:47 h AVS:16.12km/h

Dzisiaj powrót do mtb. Dziwne uczucie po małej przerwie. Teraz szosa wydaje mi się wygodniejsza. Ponieważ wg prognozy było tylko 60 minut od startu do rozpoczęcia opadów, to zrobiłem tylko takie pultanie się w pobliżu bazy. Power do jazdy znowu zerowy, więc z tym deszczem to nawet dobrze, że wyznaczył granicę.






Piątek, 4 września 2026Kategoria zz Foto zz, .Bridgestone.

Żółwim tempem przy deszczowej aurze ride

Rower:Bridgestone
14.25 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:57 h AVS:15.00km/h

Wyszedłem zresetować mózg, ale potem się okazało, że nie ma czym resetować. Po drodze zabawa w przymiarki innych ustawień klamek (przesunąłem w górę, będę musiał poprawić jeszcze owijkę). Nie obędzie się też bez krótszego mostka chyba.

Wtorek, 1 września 2026Kategoria zz Foto zz, .Bridgestone.

Uciekając przed deszczem ride

Rower:Bridgestone
23.89 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:15 h AVS:19.11km/h

Zdążyłem.






Poniedziałek, 31 sierpnia 2026Kategoria zz Foto zz, .Bridgestone.

Po mieście

Rower:Bridgestone
41.19 km (0.00km teren) czas jazdy: 02:00 h AVS:20.59km/h

Testowanie nowej torby na telefon. Lipa, ponieważ nie mogę obsługiwać manetek, a na wybojach telefon uderza o górną rurę. Czyli chyba powrót do nieergonomicznej w obsłudze torebki na górnej rurze (lub jeszcze gorsza wersja: piórnik pod kierownicą).











Piątek, 28 sierpnia 2026Kategoria zz Foto zz, .Bridgestone.

Testing nowego kokpitu

Rower:Bridgestone
27.90 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:32 h AVS:18.20km/h

2026.08.28

Bridgestone przechodzi zmiany. Dzisiaj zrobiłem małe wyjście, żeby trochę potestować nowy kokpit.

Kierownica: Tranz-X JD-RA37A 400 mm reach 80, drop 130, 31,8 mm, aluminium 330g
Mostek: Kellys Ultimate XC 70, 110 m x 31,8 mm, -7*, aluminium 117g
Klamki: Tektro RL-340, para 325 g
Owijka: CICLOVATION Silicon Touch 2000mm x 30mm x 2,6 mm, bez kleju +wkręcane korki, razem 200g (trochę dużo)
Linki i pancerze hamulcowe Shimano Dura-Ace R9100/R8000 BC-9000 Polimer czarne 127 g



















Klamki do opierania się wygodniejsze niż poprzednie, ale to zakręcenie czubków do środka jednak nie jest aż takie super do normalnej jazdy. Zostawiam śruby niedokręcone na maxa by się korygować lewo-prawo w zależności od potrzeb. Ergonomia ciągnięcia za dźwignie hamulcowe o wiele lepsza, ale hamulce nadal słabiutkie. Owijka kiepska i ciężka. Krótszy reach kierownicy chyba nic specjalnego nie dał (przetestuję z krótszym mostkiem), ponieważ gumy klamek nieco bardziej wystają do przodu. Węższa kierownica jest zdecydowanie lepsza, może nawet się pokuszę o wersję 380 mm i wtedy bez zbliżenia czubków klamek do siebie będzie ok (teraz czubki ustawiłem na 370 mm), a chwyty będą lepiej leżeć pod dłońmi bez tego skręcenia do środka. Na wszelki wypadek zostawiłem nieco za długi pancerz przedniego hamulca by dać sobie szansę na jakieś pomyłki i korekty, a może nawet podniesienie kierownicy do góry. Tylny pancerz wyszedł przypadkowo lepiej niż poprzedni, gdyż omija śrubę regulacyjną sztycy i nie ociera o farbę ramy.


2026.08.27

Do paczkomatu i poszwędać się wśród zielonego. Przyszła kierownica i mostek do szosy. Nowy kokpit zainstalowany (amelinium dwa razy tańsze niż klucz dynamometryczny, ale powiedzmy, że w ramach fanaberii klucz dynanometryczny pierwszy raz się wreszcie przydał), ale długo mi z tym wszystkim zeszło. Lewy baranek za trzecim, a prawy za czwartym razem. Największą przeszkodą okazało się wepchać korki, bo to za mało, to za dużo zostawiałem marginesiku na dole. W teorii owijałem metodą z ósemką, bo owijka bez kleju i nie było tych krótkich kawałków do przyklejenia i zasłonienia obejmy po bokach, ale w praktyce to i tak chyba trochę widać tę obejmę (bardzo krótkie gumy). No i w kwestii kierunku owijania (start i kręcenie na zewnątrz czy do środka) to każdy specjalista z youtuba w inną stronę kręci niezależnie od tego czy z ósmeką czy bez i każdy ma rację, więc nie wiem czy finalnie zrobiłem zgodnie z naukowym podejściem do sił jakie działają na owijkę w czasie jazdy. Co do samej owijki to pierwsze wrażenie na jej temat mam takie, że mierząc rowery w sklepach spotkałem się z owijkami wygodniejszymi (to chyba nie będzie owijka marzeń). Klamki za to zapowiadają się komfortowe, ale w porównaniu do poprzednich klamek wszystkie inne będą wygodniejsze. Bardzo mi się podoba obecny setup wizualnie. Jak pomyślę, że miałbym kupować nową kierę pod klamkomanetki i się ponownie bawić z pancerzami i linkami (i wtedy to nie tylko hamulcowymi) to wolę te manetki na ramie chyba nadal mieć. Teraz i tak będę bardziej areo, bo kiera o 3 cm węższa, przez pomyłkę ustawiona 2 mm niżej, no i klamki do środka zagięte, więc średnia prędkość powinna wzrosnąć do 23 km/h, a jak wsadzę szybsze opony do nowych kół to pewnie nawet do 24 km/h. Będzie śmiesznie jak się okaże, że w trakcie rozszerzania rama pęknie.









2026.08.25

Odebrać nowe fanty z paczkomatu: klamki Tektro RL-340. Jeszcze kiera, mostek, a potem się okaże czy to działa i czy mniejszy reach jest wygodniejszy (testowo 8 cm zamiast 12,5 cm). Zamówiłem owijkę bez kleju, żeby się bawić w wielokrotne owijanie, bo podejrzewam, że będzie lipa z tym dobieraniem reachu kiery metodą prób i błędów, a oprócz tego nigdy nie owijałem kierownicy owijką. A tak swoją drogą, to owijka nie jest przecież potrzebna - Silas przez 6 lat jeździł bez owijki aż kiera zmieniła kolor z czarnego na srebrny (nie wiem nawet czy finalnie kiedykolwiek ją założył :-) ). A wracając do Bridgestona to przy tych wszystkich zabawach z nowymi częściami na pewno będzie wtopa z symetrycznym ustawieniem klamek, bo kiera nie ma kresek pomocniczych. Będzie też pierwsza od 20 lat wymiana linek i pancerzy. Mycia roweru przy żadnej z tych okazji nie przewiduję. Póki co żadnym rowerem i tak nie jeżdżę, bo w ubiegłym tygodniu za nisko ustawiłem siodełko i do teraz czuję to w kolanach (lepiej zwalić na siodełko niż bycie grubasem).



2026.08.18
Do paczkomatu po nowe zabawki

Prawie ostatnie fanty potrzebne do upgrejdu Szybkiego Błękitnego Roweru. Jeszcze 662 km. Tyle brakuje do 20kkm przebiegu na obecnej kasecie (a koła były wcześnie jeszcze używane przez poprzedniego właściciela przez nie wiadomo ile km). Póki co łańcuch nie przeskakuje (ma najechane 8,5kkm, poprzedni zrobił 11kkm), ale mniejsza zębatka korby nie zachęca już za bardzo do stawania na ugniatacze mocy. Na poprzednim napędzie zrobiłem 15kkm na jednym łańcuchu, ale już skakało. Ciekawe czy na nowożytnym napędzie zrobię bezpiecznie dychę na trzech łańcuchach.





Poniedziałek, 17 sierpnia 2026Kategoria .Romet., zz Foto zz

Po mieście

Rower:Romet
7.94 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:30 h AVS:15.88km/h

Poniedziałek, 17 sierpnia 2026Kategoria ..>100km, .Bridgestone., zz Foto zz

Poniedzialkowa Szosa z BNR

Rower:Bridgestone
100.81 km (0.20km teren) czas jazdy: 04:13 h AVS:23.91km/h

Najpierw na ustawkę. Wyszedłem wcześnie, żeby móc jechać powoli i się nie zajechać przed startem. Dzisiaj nie pojechałem na trzecie kółko, ale postanowiłem, że i tak dokręcę sobie lajtowo do setki na mieście solo.





Niedziela, 16 sierpnia 2026Kategoria .Romet., zz Foto zz

Po mieście

Rower:Romet
32.14 km (2.80km teren) czas jazdy: 02:00 h AVS:16.07km/h

Załatwianie spraw na mieście i oczywiście przedłużenie w formie przejażdżki wymyślając kolejne powody, dla których powinienem gdzieś pojechać.

Niedziela, 16 sierpnia 2026Kategoria .Bridgestone., zz Foto zz

Ustawianie siodełka i sztycy

Rower:Bridgestone
33.99 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:34 h AVS:21.70km/h



Szukanie optymalnego wysunięcia sztycy i kąta pochylenia siodełka. Zrobiłem pomiary przed demontażem, ale zapomniałem zabrać kartkę z notatkami i miarkę, wiec poszło na wyczucie. Jeśli chodzi o komfort siedzenia na siodełku, to jest chyba lepiej niż poprzednio. Oprócz tego zdecydowałem się popchnąć siodełko o jeszcze jakieś 2 mm do przodu (więcej nie da rady z uwagi na mocowanie torebki podsiodłowej).



Regulacja wysunięcia sztycy trochę jednak niewypał finalnie. Gdy już wydawało mi się, że znalazłem optimum to okazało się, że sztyca wsuwa się podczas jazdy do ramy (nie przewidziałem tego demontując jedną podkładkę spod śruby). Tutaj może być wymagana powtórka zabawy lub dodanie jeszcze nadmiarowej podkładki.



Tymczasem we wtorek powinno przyjść narzędzie do sprawdzania symetrii ramy i narzędzie do prostowania haka tylnej przerzutki. Jeśli rama będzie symetryczna to następny etap zabawy to cold setting tylnego trójkąta do 130 mm, a potem nowy normalniejszy napęd, dzięki czemu średnia prędkość powinna wzrosnąć do 23 km/h.



W arsenale od listopada 2020 czekają koła Mavica i pozostałe bebechy do przejścia na 9s: przerzutka 105, indeksowane manetki na ramę, kaseta, łańcuchy, tarcze do korby. To będzie bardzo łatwiutka tymczasowa konwersja, żeby sprawdzić czy to wszystko w ogóle działa i ulepsza komfort jazdy. Potem kaseta i łańcuchy sobie poczekają by zostać przyjęte przez Wheelera, a tutaj przyjdzie 2x11 z nową, wygodniejszą kierownicą z mniejszym reachem i klamkomanetkami. Zmieni się też korba i tylna przerzutka. Przednia zostaje stara i będzie nadal obsługiwana starą manetką cierną dla zapewnienia możliwości korzystania z każdej koronki kasety bez obcierania łańcuchem o pantograf przedniej przerzutki (identyko mam w mtb). Taki jest plan, a co z tego wyjdzie to się zobaczy.

Czwartek, 13 sierpnia 2026Kategoria .Romet., zz Foto zz

Zapieczona sztyca wyoutowana!

Rower:Romet
32.87 km (0.00km teren) czas jazdy: 02:00 h AVS:16.43km/h

Dzisiaj udało mi się wydostać zapieczoną sztycę z szosy. Ten temat był bardzo zaległy. Zawziąłem się, że wreszcie to ogarnę. Przewaliłem internety i wybrałem metody, których spróbuję. Poszło metodą numer jeden. W miarę łatwo puściło. To co widać na zdjęciu niżej to sztyca z przykręconą stalową rurą o długości 1 m. Rura jest przykręcona do jarzemka za pomocą obejmy. Cieszyłem się jak dziecko, gdy zaczęła się przekręcać. Gdyby nie poszło tą metodą, to chciałem uciąć i rozcinać w środku ramy brzeszczotem (teraz brzeszczot powędrował do szuflady). Mogę wreszcie znowu używać w szosie wygodniejszej pary butów, a dzięki temu wydłużyć czas i zasięg jazdy. Każde buty mają nieco inną grubość podeszwy i wcześniej nie miałem możliwości regulacji.





Blogi rowerowe na www.bikestats.pl