Czwartek, 26 kwietnia 2012
Uczelnia
Rower:Giant GSR2.85 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:12 h AVS:14.25km/h
Środa, 25 kwietnia 2012
Uczelnia
Rower:Giant GSR2.85 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:11 h AVS:15.55km/h
Środa, 25 kwietnia 2012Kategoria .Trek.
Głębokie i takie tam
Rower:Trek27.71 km (11.00km teren) czas jazdy: 01:19 h AVS:21.05km/h
To samo co zawsze..
Wtorek, 24 kwietnia 2012
2x uczelnia
Rower:Giant GSR5.70 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:22 h AVS:15.55km/h
Sobota, 21 kwietnia 2012Kategoria .Bridgestone., zz Foto zz
Szosowe przełaje z Silasem
Rower:Bridgestone45.47 km (2.00km teren) czas jazdy: 02:07 h AVS:21.48km/h
Fajna pogoda, słońce prażyło, więc ustawiliśmy się z Silasem na szosy. Ja na krótko, Silas w zimowych ciuchach. :D
Wystartowaliśmy w kierunku Lubieszyna i po przekroczeniu granicy odbiliśmy na Grambow. Plan był taki, żeby zobaczyć żwirownię.
Jechaliśmy przez Schwennenz aż dojechaliśmy do takiej drogi:

Przejechaliśmy poboczem, 200 m dalej było lepiej. W taki sposób dojechaliśmy do wioseczki, która zwie się Pommellen. Tutaj zamiast wybrać drogę przez bruk wybraliśmy nieco inną. Po chwili zamieniła się w taką:

A obok był sobie staw z mokrą wodą:

Silasowi, który jeszcze nigdy w życiu nie był w terenie bardzo spodobała się nawierzchnia:

Mapa pokazywała, że jak przejdziemy kilkaset metrów, to będzie lepiej. Kłamała. Mieliśmy już bardzo blisko do granicy, więc kontynuowaliśmy trochę na piechotę, trochę jadąc.
A tutaj moja fotka po tym ja wspiąłem się po przekroczeniu granicy przez dziurę w płocie, żeby zobaczyć czy za górką jest jakaś cywilizacja, w stronę której moglibyśmy podążać. Nic jednak nie znalazłem.

Przeszliśmy na lepszą stronę granicy, do kraju w którym żyje Donald i Jarek. Po naszej polskiej stronie nawet koleiny w drogach gruntowych są głębsze i mają w sobie więcej wody. ;)

Jeszcze trochę z buta, potem z kapcia i po szutrze, pokonany strumyk w Clint Eastwood western style i dotarliśmy do szutrowej drogi, którą już kiedyś z Pomellen wracałem. Zwiedziliśmy stare wiadukty nad autostradą A6 i wyjechaliśmy w Kołbaskowie. Potem dopedałkowanie do domu. Dobry wypad.
Wystartowaliśmy w kierunku Lubieszyna i po przekroczeniu granicy odbiliśmy na Grambow. Plan był taki, żeby zobaczyć żwirownię.
Jechaliśmy przez Schwennenz aż dojechaliśmy do takiej drogi:

Niemcy w budowie?© Adamicki
Przejechaliśmy poboczem, 200 m dalej było lepiej. W taki sposób dojechaliśmy do wioseczki, która zwie się Pommellen. Tutaj zamiast wybrać drogę przez bruk wybraliśmy nieco inną. Po chwili zamieniła się w taką:

MTB style© Adamicki
A obok był sobie staw z mokrą wodą:

Stawek z mokrą wodą© Adamicki
Silasowi, który jeszcze nigdy w życiu nie był w terenie bardzo spodobała się nawierzchnia:

Silas, gość z miasta, który myślał, że beton asfaltowy to roślina, którą się hoduje na polach uprawnych© Adamicki
Mapa pokazywała, że jak przejdziemy kilkaset metrów, to będzie lepiej. Kłamała. Mieliśmy już bardzo blisko do granicy, więc kontynuowaliśmy trochę na piechotę, trochę jadąc.
A tutaj moja fotka po tym ja wspiąłem się po przekroczeniu granicy przez dziurę w płocie, żeby zobaczyć czy za górką jest jakaś cywilizacja, w stronę której moglibyśmy podążać. Nic jednak nie znalazłem.

Widok na NRD© Adamicki
Przeszliśmy na lepszą stronę granicy, do kraju w którym żyje Donald i Jarek. Po naszej polskiej stronie nawet koleiny w drogach gruntowych są głębsze i mają w sobie więcej wody. ;)

MTB hardcore terrain dla masterów© Adamicki
Jeszcze trochę z buta, potem z kapcia i po szutrze, pokonany strumyk w Clint Eastwood western style i dotarliśmy do szutrowej drogi, którą już kiedyś z Pomellen wracałem. Zwiedziliśmy stare wiadukty nad autostradą A6 i wyjechaliśmy w Kołbaskowie. Potem dopedałkowanie do domu. Dobry wypad.
Czwartek, 19 kwietnia 2012
1x uczelnia
Rower:Giant GSR2.85 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:11 h AVS:15.55km/h
Środa, 18 kwietnia 2012
2x uczelnia
Rower:Giant GSR5.70 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:22 h AVS:15.55km/h
Wtorek, 17 kwietnia 2012Kategoria .Trek.
Nie pamiętam co;)
Rower:Trek30.08 km (11.60km teren) czas jazdy: 01:26 h AVS:20.99km/h
Nie pamiętam, co to był za wypad, ale sądząc po dystansie w terenie raczej bankowo jeden z wypadów naokoło Głębokiego i dokręcenie po mieście.
Wtorek, 17 kwietnia 2012
Uczelnia
Rower:Giant GSR2.85 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:11 h AVS:15.55km/h
Na single speedzie Giant ojca.
Poniedziałek, 16 kwietnia 2012Kategoria .Trek.
Naokoło Arkonki
Rower:Trek18.24 km (4.60km teren) czas jazdy: 00:57 h AVS:19.20km/h
Krótkie wieczorne wyjście. Strasznie zimno w porównaniu do ostatnich dni. Musiałem zawrócić po zimową kurtkę. Gdybym zabrał ocieplacze i cieplejsze rękawiczki, dokręciłbym jeszcze kilka km, a tak ewakuowałem się przed zmarznięciem.

