Niedziela, 15 kwietnia 2012Kategoria .Trek.
Pierwszy tysiaczek
Rower:Trek30.01 km (10.60km teren) czas jazdy: 01:27 h AVS:20.70km/h
Stało się. Jako prawdziwy koks wyjeździłem swój pierwszy tegoroczny tysiąc już w kwietniu!
Sobota, 14 kwietnia 2012Kategoria .Trek.
Naokoło Głębokiego
Rower:Trek25.07 km (12.45km teren) czas jazdy: 01:03 h AVS:23.88km/h
Taka sama trasa jak zwykle, czyli przez Jasne Błonia do Głębokiego, okrążenie, taki sam powrót i dokręcenie trochę po mieście. Dzisiaj pocisnąłem trochę szybciej niż ostatnimi czasy jeżdżę i się mocno zmachałem.
Wtorek, 10 kwietnia 2012Kategoria .Trek.
Kółko naokoło Głębokiego
Rower:Trek29.40 km (11.15km teren) czas jazdy: 01:20 h AVS:22.05km/h
Prawie taka sama trasa jak wczoraj. Na niebie dosyć pochmurno, mało rowerzystów po drodze.
Poniedziałek, 9 kwietnia 2012Kategoria .Trek.
Naokoło Głębokiego
Rower:Trek28.23 km (10.50km teren) czas jazdy: 01:31 h AVS:18.61km/h
Piątek, 6 kwietnia 2012Kategoria .Trek.
MTB po kilkudniowej przerwie
Rower:Trek31.07 km (10.50km teren) czas jazdy: 01:42 h AVS:18.28km/h
Piątek, wolne, w miarę ciepło, więc wyszedłem pokręcić. Koło Kąpieliska Arkonka spotkałem Krzyśka, który już kończył kręcić, ale pojechaliśmy razem okrążyć Jezioro Głębokie. Rozłączyliśmy się koło Arkonki. W drodze powrotnej przejechałem się jeszcze przebudowywaną ulicą Arkońską i trochę zahaczyłem o miasto.
Piątek, 30 marca 2012Kategoria .Trek.
Pechowy piątek
Rower:Trek20.48 km (5.30km teren) czas jazdy: 01:03 h AVS:19.50km/h
Kiedy podszedłem do Wheelera, zastał mnie widok flaka w tylnym kole, więc wziąłem Treka. Przejażdżka miała być krótka i taka była. Pojechałem na Jasne Błonia i w kierunku Jeziora Głębokiego, okrążyłem nieczynne Kąpielisko Arkonka i przez Jasne Błonia do domu. Po drodze postanowiłem, że powiem ojcu "cześć" na mieście, no i czekając aż wyjdzie z budynku złapałem kolejnego flaka. Ostatnia zła wiadomość jest taka, że nie mogłem napompować dętki, bo pompka się już wysłużyła. Trochę powietrza weszło, ale bardzo mało, więc musiałem kończyć jazdę na stojąco.
Czwartek, 29 marca 2012Kategoria .Wheeler.
Wieczorna przejażdżka na Głębokie
Rower:Wheeler26.70 km (13.70km teren) czas jazdy: 01:20 h AVS:20.03km/h
Wyszedłem o 19, więc jeszcze było widno, ale jak okrążyłem Głębokie brak światła dawał już znać o sobie. Dojazd i powrót przez najbardziej lajtową trasę z Jasnych Błoni, czyli tak jak zwykle.
Wtorek, 27 marca 2012Kategoria .Wheeler.
Uczelnia + Lasek Arkoński i Głębokie
Rower:Wheeler44.53 km (14.15km teren) czas jazdy: 02:13 h AVS:20.09km/h
Najpierw uczelnia, a później ustawka z Krzyśkiem. Pokręciliśmy się trochę po Lasku Arkońskim i okrążyliśmy Jezioro Głębokie. Taki lajtowy teren. W drodze powrotnej spotkaliśmy na szosach Adama i nowego znajomego Krzyśka, którzy ćwiczyli podjazdy pod Miodową. Nie przeszkadzaliśmy chłopakom, a ponieważ my już to umiemy, pojechaliśmy sobie dalej.;)
Poniedziałek, 26 marca 2012Kategoria .Wheeler.
Uczelnia
Rower:Wheeler2.84 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:10 h AVS:17.04km/h
Niedziela, 25 marca 2012Kategoria zz Foto zz, .Bridgestone., ..>100km
Wycieczka nad Morze Bałtyckie
Rower:Bridgestone119.85 km (0.00km teren) czas jazdy: 04:50 h AVS:24.80km/h
Dzisiaj planowany wcześniej większy wypad w grupie dwuosobowej z Silasem. Wystartowaliśmy pociągiem ze Szczecina Głównego i z przesiadką w Wysokiej Kamieńskiej dotarliśmy do Kamienia Pomorskiego. Niestety, a może stety okazało się być o wiele zimniej niż w Szczecinie. Podskoczyliśmy do Dziwnówka i Dziwnowa zobaczyć morze i posłuchac jak szumi. Miejsciowości turystyczne całkiem opustoszałe.








Zmodyfikowaliśmy plany i stwierdziliśmy, że pedałujemy do domu od razu. Początkowo chcieliśmy pozwiedzać trochę wybrzeże i poczekać na pociąg o 19:50 z Kamienia, ale dobrze, że tego nie zrobilismy. Dzięki temu o 19:30 bylismy już w domach. Jechało mi się dosyć dobrze. Kilka postojów na przebieranie czapeczek i jakieś batony. Kebabów nie było. Zgona w drodze powrotnej też nie, chociaż siły wyraźnie opadały. Silas po zimie ładnie cisnął, aż nie mogłem za nim nadążyć.;)

Silas© Adamicki

Adamicki© Adamicki

Morze Bałtyckie© Adamicki

Wydmy© Adamicki

Plaża© Adamicki

Plaża© Adamicki

Ścieżka spacerowa za wydmami© Adamicki

Dojście na plażę© Adamicki
Zmodyfikowaliśmy plany i stwierdziliśmy, że pedałujemy do domu od razu. Początkowo chcieliśmy pozwiedzać trochę wybrzeże i poczekać na pociąg o 19:50 z Kamienia, ale dobrze, że tego nie zrobilismy. Dzięki temu o 19:30 bylismy już w domach. Jechało mi się dosyć dobrze. Kilka postojów na przebieranie czapeczek i jakieś batony. Kebabów nie było. Zgona w drodze powrotnej też nie, chociaż siły wyraźnie opadały. Silas po zimie ładnie cisnął, aż nie mogłem za nim nadążyć.;)

