Informacje

  • Wszystkie kilometry na BS: 79048.87 km
  • Niektóre km w terenie na BS: 8394.48 km
  • Czas na rowerze na BS: 164d 08h 06m
  • Prędkość średnia na BS: 20.03 km/h
  • Więcej informacji

Moje rowery

Tak daję czadu w 2025: button stats bikestats.pl
Tak dawałem czadu wcześniej:

Licznik odwiedzin

od 2025 r.

Statystyki zbiorcze na stronę

Szukaj

Archiwum

Linki

Piątek, 8 lipca 2011Kategoria .Romet.

Po mieście

Rower:Romet
6.37 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:24 h AVS:15.92km/h

Zapomniałem wcześniej wpisać, ale to chyba w ten dzień było.
Niedziela, 3 lipca 2011Kategoria .Bridgestone.

Pętla przez Blankensee

Rower:Bridgestone
44.21 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:20 h AVS:33.16km/h

Ostatnie wyjście przed parodniową przerwą, więc postanowiłem pojechać w trupa. Trasa oklepana. Do Blankensee pod wiatr, powrót i dokręcenie po mieście już w przyjemniejszej atmosferze, a wszystko za sprawą Bon Joviego (dobra muza <=> +3km/h do średniej;)).
Piątek, 1 lipca 2011Kategoria .Romet.

Night bike po mieście

Rower:Romet
15.45 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:50 h AVS:18.54km/h

Wieczorna przejażdżka po mieście, super powietrze.
Wtorek, 28 czerwca 2011Kategoria .Bridgestone., zz Foto zz

Pętla przez Kołbaskowo i Blankensee

Rower:Bridgestone
88.07 km (0.00km teren) czas jazdy: 02:56 h AVS:30.02km/h

Zaplanowałem sobie pętlę 75km przez Kołbaskowo, Loecknitz i Lubieszyn, ale będąc jeszcze w Szczecinie na Europejskiej, myślałem, że będę musiał zmodyfikować plany, bo wciąż czuję czwartkowy wyjazd. Po wyjechaniu z miasta od razu zrobiło się przyjemniej. Niestety w NRD zostałem potraktowany in-die-fresse-windem, a średnia zassała w dół i właśnie wtedy postanowiłem, że jeśli za bardzo spadnie, to napiszę, że byłem na wycieczce. ;) Będąc w Bismarcku zdecydowałem się trochę wydłużyć trasę i jeszcze zahaczyłem o Blankensee. Powrót przez Bezrzecze i miasto.
Niemiecka lokomotywa na niemieckim przejeździe w niemieckim Tantow © Adamicki

P.S. Ten rok jest dla mnie bardzo udany, jeszcze nie minęła jego pierwsza połowa, a już zrobiłem więcej km niż w całym roku ubiegłym. To doprawdy niesamowite! Myślę o tym, żeby zostać zawodowym kolarzem.
Niedziela, 26 czerwca 2011Kategoria .Romet.

Uczelnia

Rower:Romet
2.87 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:10 h AVS:17.22km/h

Czwartek, 23 czerwca 2011Kategoria ..>100km, ..>200km, .Bridgestone., zz Foto zz, ..>150km

Wycieczka z ekipą z Bikestats do NRD

Rower:Bridgestone
200.62 km (0.50km teren) czas jazdy: 07:44 h AVS:25.94km/h

Dzisiaj wycieczka z ekipą z BS: Magdą (Kfiatek13m), Adrianem (Gryf), Pawłem (Sargath), Piotrkiem (Exit87), Romkiem (Wober), Tomkiem (Widmo). Umówiliśmy się na spotkanie o 8 na (jak napisałby Mickiewicz) Głębokiem, ale niestety rano musiałem zrobić dwa razy nr 2, więc skróciłem sobie trasę i pojechałem od razu na granicę w Lubieszynie. Tutaj ekipa przywitała mnie brechtami za to, że przykleiłem sobie taśmą klejącą butelki z piciem do sztycy i ramy, a także dwa z ośmiu bananów. :P Fota będzie na blogu u Romka. No pewnie, już jest:
Mistrzowskie bidony Adamickiego, banany też na tasmie przyklejone do ramy :) © wober

Ruszyliśmy na Loecknitz. Tempo spokojne, bo wind wiał we wszystkich kierunkach, z czego najbardziej w mordę, a najmniej w dupę. Przed Pasewalkiem Paweł złapał flaka, ale pomogliśmy mu i szybko się uporał z przebita dętką. No dobra żartowałem, tak naprawdę to oparliśmy nasze wielkie tyłki o rowery i palcem nie kiwnęliśmy, żeby cokolwiek przyspieszyć. Bardzo podobnie, jak przy kopaniu rowów - jeden działa, sześciu patrzy.
Pomagamy Pawłowi wymienić dętkę © Adamicki

Niektórzy udają bardziej niż inni;) © Adamicki

Blablabla.. © Adamicki

Z Pasewalku dalej kierunek zachód. Przez Strasburg dotarliśmy do Mollenbeck (pkt. C na mapie) i skręciliśmy na południowey wschód. Kawałek dalej przewodnik pomylił drogę, ale ostatecznie niczego w dystansie to nie zmieniło.


Przepust nad ciekiem wodnym © Adamicki

Widok na ciek © Adamicki

Jezioro pełne mokrej wody © Adamicki

Motorówka na jeziorze pełnym mokrej wody © Adamicki

Takie tam... © Adamicki

Zabytkowe cuś © Adamicki

Kolejny przepust © Adamicki

Ciek wodny, (chlup, plusk) © Adamicki

Ten sam przepust © Adamicki

Magda na tle trzynawowej bazyliki Nikolaikirche w Prenzlau © Adamicki

Jezioro w Prenzlau (znowu mokra woda) © Adamicki

To samo jezioro i ta sama mokra woda © Adamicki

Atrakcja turystyczna dla Polaków © Adamicki

Adamicki i wober atakują :) © wober

Dzieci na rowerze- para nr 2 © Adamicki

Dzieci na rowerze - para nr 3 © Adamicki

Minimalnie inną trasą dojechaliśmy do Prenzlau. Tutaj odłączył się od nas Adrian, który pojechał przez Penkun do Gryfina, a my przez Brussow do Loecknitz. Potem jeszcze tylko Lubieszyn, rozbicie grupy, szamanie zmielonych kopyt i krowich wymion w kanapce z mac'donalda i powrót na chatę z dobiciem paru km do dwusetki. Było fajnie, dzięki za wspólny wypad!
Niedziela, 19 czerwca 2011Kategoria ..>100km, .Bridgestone., zz Foto zz

Wycieczka po NRD

Rower:Bridgestone
117.41 km (0.00km teren) czas jazdy: 04:29 h AVS:26.19km/h

Na dzisiaj przykolegowałem się na wspólną wycieczkę z Magdą (Kfiatek13m), Krzyśkiem (Rtut) i Romkiem (Wober).

Spotkaliśmy się na Głębokim i ruszyliśmy przez Dobrą i Buk do przejścia granicznego. Później kręciliśmy się trochę po NRD, przejechaliśmy po kolejnej nowej odlotowej ścieżce bitumicznej od Linken do Grambow. Ogólnie fajnie, a na dodatek nawet nie zmokliśmy.

Ścieżka rowerowa z Linken do Grambowa © Adamicki

Dworek w jakiejś wsi w NRD © Adamicki

Adamicki - jeśli myślisz, że to ja mam 5 latek, spójrz na, któreś ze zdjęć niżej;) © Magda lub Wober

Magda © Adamicki

Niemiecka rudera © Adamicki

Pauza w Loecknitz © Adamicki

Integracja z tubylcami © Adamicki

Wober ujeżdża niemieckiego kota © Adamicki

Koxy przytulają zimnego Niemca z fujarą :D © wober
Piątek, 17 czerwca 2011Kategoria .Bridgestone.

Pętla przez Police

Rower:Bridgestone
42.86 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:24 h AVS:30.61km/h

Początkowo planowałem pojechać do Trzebieży, jednak było już trochę późno, kiedy w końcu wyszedłem i zdecydowałem się, że skrócę wypad. Kolejny raz bardzo dobrze mi się jechało i od Pilchowa do Trzeszczyna dosyć łatwo trzymałem prędkość w okolicy 40km/h. Śmiechę, z której zniknął już piach po budowie, oczywiście zbojkotowałem, ale o dziwo znów nikt na mnie nie zatrąbił. Niestety powstaje dalsza część zaprojektowana najprawdopodobniej przez tę samą ofermę, więc szykuje się kolejny znienawidzony odcinek z kostki = zaproszenie do jazdy po bitumach w NRD.
Piątek, 17 czerwca 2011Kategoria .Romet.

Miasto

Rower:Romet
10.24 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:34 h AVS:18.07km/h

Środa, 15 czerwca 2011Kategoria .Romet.

Uczelnia

Rower:Romet
2.85 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:08 h AVS:21.38km/h


Blogi rowerowe na www.bikestats.pl