Informacje

  • Wszystkie kilometry na BS: 79048.87 km
  • Niektóre km w terenie na BS: 8394.48 km
  • Czas na rowerze na BS: 164d 08h 06m
  • Prędkość średnia na BS: 20.03 km/h
  • Więcej informacji

Moje rowery

Tak daję czadu w 2025: button stats bikestats.pl
Tak dawałem czadu wcześniej:

Licznik odwiedzin

od 2025 r.

Statystyki zbiorcze na stronę

Szukaj

Archiwum

Linki

Sobota, 20 lutego 2010Kategoria .Wheeler., zz Foto zz

Pierwsze prawdziwe kręcenie.

Rower:Wheeler
20.67 km (2.00km teren) czas jazdy: 01:15 h AVS:16.54km/h

Pierwsze wyjście w tym roku na dwór z rowerem. W lesie pełno śniegu topniejącego, który zapada się pod kołami i ciężko się przez to jedzie, więc jeździłem po mieście. Trochę błędem było, że nie zabrałem chlapaczy, bo wróciłem z mokrym tyłkiem, ale i tak było fajnie, bo ciepło.





Poniedziałek, 15 lutego 2010Kategoria .Trenażer.

Trenażer.

Rower:Tacx
15.32 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:41 h AVS:22.42km/h

Vmax=67km/h ;)
Niedziela, 14 lutego 2010Kategoria .Trenażer.

Trenażer.

Rower:Tacx
13.14 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:35 h AVS:22.53km/h

Dzisiaj jeździłem w okolicach dużego pokoju.
Sobota, 13 lutego 2010Kategoria .Trenażer.

Trenażer.

Rower:Tacx
10.53 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:30 h AVS:21.06km/h

Dzisiaj w czasie jazdy parokrotnie korygowałem położenie siodełka i powiedzmy, że na krótkie trenażerowe przejażdżki na razie ujdzie.
Wtorek, 9 lutego 2010Kategoria .Trenażer.

Trenażer.

Rower:Tacx
7.33 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:20 h AVS:21.99km/h

Dłużej nie dałem rady, tak mnie tyłek bolał. Chyba muszę kupić nowe siodełko.. :D
Poniedziałek, 8 lutego 2010Kategoria .Trenażer.

Pierwsze pedałowanie w 2010.

Rower:Tacx
11.62 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:30 h AVS:23.24km/h

Pierwsze kręcenie po dwóch miesiącach przerwy. Masakra dla dupy. ;)
Niedziela, 29 listopada 2009Kategoria zz Foto zz, .Wheeler.

Puszcza Bukowa

Rower:Wheeler
63.23 km (9.70km teren) czas jazdy: 02:53 h AVS:21.93km/h

Wspólna ustawka do Puszczy Bukowej z Szymonem i Tomkiem. Niestety spóźniłem się prawie 20 minut na miejsce spotkania, bo okazało sie, że miałem flaka. Na szczęście Szymon jeszcze na mnie czekał. Jako, że bystre z nas chłopaki, to po randewuu z Tomkiem wymieniliśmy się nr kom, żeby taka akcja się więcej nie musiała powtórzyć.

Z ronda w Zdrojach ulicą Chłopską, potem śmiganie asfaltem i szutrami, terenu mało, ale nie narzekam, bo i tak zajechany się czuję. Byliśmy dzisiaj w Kołowie, Binowie, Dobropolu, Kartnie - fajni jesteśmy.







Czwartek, 26 listopada 2009Kategoria zz Foto zz, .Wheeler.

Puszcza Wkrzańska

Rower:Wheeler
22.00 km (9.10km teren) czas jazdy: 01:20 h AVS:16.50km/h

Kolejny raz na Wheelerze i być może dlatego, że krótko, to całkiem wygodnie w 4 litery, jednak musiałem wracać, bo wdepnąłem w lesie w kałużę.. obiema stopami. :)
Niedziela, 22 listopada 2009Kategoria .Wheeler., zz Foto zz

Puszcza Bukowa

Rower:Wheeler
54.04 km (6.00km teren) czas jazdy: 02:42 h AVS:20.01km/h

Dzisiaj pierwszy raz na Wheelerze. Zainstalowałem mu tym razem SLR XP. Na początku nie było tak źle, jednak pod koniec trochę jak kiedyś.

Wybrałem się do Puszczy Bukowej. Wjazd od ulicy Chłopskiej. Mało terenu dzisiaj było, bo pełno błota, dlatego tylko trochę szutrów, a reszta to asfalty.


Za Kołowem spotkałem Szymona, który już kończył, więc każdy z nas pojechał w swoją stronę.Na krzyżówce dalej pojechałem prosto drogą tylko dla leśników i rowerzystów, i trochę pochlapałem sobie dupę. ;) Wyjechałem w Płoni. Złapałem jeszcze czarny szlak i znów wyjechałem w Płoni. Powrót po DK3/10 na Słoneczne. Na Shell'u znowu stała jakaś brzydka kurtyzana. Zgarnąłem od Tomka lampkę i przez Dąbie wróciłem na chatę.
Piątek, 13 listopada 2009Kategoria .Trek.

Pętla przez Bartoszewo i Dobrą

Rower:Trek
40.84 km (10.00km teren) czas jazdy: 02:02 h AVS:20.09km/h

Jak wychodziłem pogoda była całkiem spoko - bardzo ciepło, ja na ostatnie dni i nawet dosyć sucho. Pojechałem przez miasto na Głębokie i dalej lasem na Bartoszewo. Po wyjechaniu na asfalt i skręceniu na Sławoszewo zaczęło trochę kropić i już się tak utrzymało do samego końca. Przez Grzepnicę, Dobrą i Bezrzecze wróciłem do domu. Z mokrym tyłkiem ofcourse. ;)

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl