Piątek, 15 maja 2009Kategoria .Romet.
Na uczelnię, powrót na nogach
Rower:Romet1.41 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:05 h AVS:16.92km/h
Piątek, 15 maja 2009Kategoria .Trek.
Szukanie mostów w Puszczy Wkrzańskiej
Rower:Trek47.87 km (31.50km teren) czas jazdy: 02:52 h AVS:16.70km/h
Plan był taki, żeby pojechać zobaczyć i sfotografować most Meyera. Do tego miał dojść opis i miało to być formą zaliczenia przedmiotu Podstawy budownictwa mostowego i podziemnego (u nas na ZUT-cie, dawna PS, tak się czasem robi;)). Google Maps powiedziało, że most znajduje się w Pusczy Wkrzańskiej nieopodal niebieskiego szlaku. Wymyśliłem sobie, że mój "referat" będzie oprócz mostu opisywał dojazd do niego z Jeziora Głębokiego, ale na Głębokim dokonałem anexu tego postanowienia.
Samego mostu będąc już na miejscu szukałem niestety ponad godzinę. I powiem szczerze, że zaczynało mnie ogarniać wkurzenie, bo ponoć kolesie z grupy zrobili mu zdjęcia już wcześniej tego samego dnia i najwyraźniej nie mieli problemów ze znalezieniem, więc albo jestem pipa (nie, nie jestem), albo oni mają gps, albo może to ściema była, cha!
Samego mostu będąc już na miejscu szukałem niestety ponad godzinę. I powiem szczerze, że zaczynało mnie ogarniać wkurzenie, bo ponoć kolesie z grupy zrobili mu zdjęcia już wcześniej tego samego dnia i najwyraźniej nie mieli problemów ze znalezieniem, więc albo jestem pipa (nie, nie jestem), albo oni mają gps, albo może to ściema była, cha!
Wtorek, 12 maja 2009Kategoria .Bridgestone.
Ustawianie siodełka
Rower:Bridgestone21.29 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:02 h AVS:20.60km/h
Szczecin - Pilchowo - Szczecin i szukanie wygodnego położenia siodełka zakończone niepowodzeniem. Znowu niewygodne gówno kupiłem. Włożyłem też dzisiaj nową baterię do zegarka, ale pulsometr wciąż łapie sygnał i zmienia go, jak mu się chce. Ogólnie to pozytywów rowerowych dzisiaj nie było. :)
Sobota, 9 maja 2009Kategoria .Trek., zz Foto zz
Puszcza Bukowa
Rower:Trek49.31 km (20.30km teren) czas jazdy: 03:24 h AVS:14.50km/h
Dzisiaj wspólne jeżdżenie z Kubą i Tomkiem po Puszczy Bukowej. Gdyby mi się udało wstać 15 minut wcześniej to zrealizowałbym pewien żarcik, no ale jeszcze kiedyś go wykonam.. Buahaha!
Zaczęliśmy tak, jak leci tegoroczna trasa Gryfa, czyli męczącym podjazdem. Po wczorajszych opadach deszczu opony kleiły się do podłoża, niefajnie. Po przejechaniu jakichś 6km stwierdziłem, że jestem za słaby i zawracam, ale chłopaki powiedzieli, żebym nie pękał, bo nie mają ciśnienia na średnią. Usiedliśmy na pniach drzewnych i wszyscy razem płakaliśmy. Potem kontynuowaliśmy jazdę dalej. W sumie z mojej strony było dużo prowadzenia i sprowadzania. Zmachałem się dzisiaj bardziej niż po wycieczce nad morze.. Dobra parę fotek.




Mój Trek i jego różowa torebka

Iiicha!

Kuby Merida

Kuba..

..pokazał nam, jak się prawidłowo wchodzi na pionowe ścianki

Tomek i jego Poison

W drodze powrotnej przez Most Cłowy



Zaczęliśmy tak, jak leci tegoroczna trasa Gryfa, czyli męczącym podjazdem. Po wczorajszych opadach deszczu opony kleiły się do podłoża, niefajnie. Po przejechaniu jakichś 6km stwierdziłem, że jestem za słaby i zawracam, ale chłopaki powiedzieli, żebym nie pękał, bo nie mają ciśnienia na średnią. Usiedliśmy na pniach drzewnych i wszyscy razem płakaliśmy. Potem kontynuowaliśmy jazdę dalej. W sumie z mojej strony było dużo prowadzenia i sprowadzania. Zmachałem się dzisiaj bardziej niż po wycieczce nad morze.. Dobra parę fotek.




Mój Trek i jego różowa torebka

Iiicha!

Kuby Merida

Kuba..

..pokazał nam, jak się prawidłowo wchodzi na pionowe ścianki

Tomek i jego Poison

W drodze powrotnej przez Most Cłowy



Piątek, 8 maja 2009Kategoria .Trek., zz Foto zz
Most zwodzony
Rower:Trek40.60 km (6.70km teren) czas jazdy: 02:15 h AVS:18.04km/h
Dzisiaj razem z Mateuszem wycieczka do Podjuch w celu obczajenia mostu zwodzonego. Wiadomo, Autostrada Poznańska i trzeba odbić do lasu w pewnym miejscu, żeby przejechać ostatnie około 800m. Ten odcinek jest strasznie syfiasty - po bokach pełno dzikich śmieci, a dookoła latają wygłodzone komary.
Trochę skopałem, bo mogłem zrobić lepsze ujęcie, no ale jest jak jest. Istotę sprawy widać. To wygięte do góry cuś, to przeciwwaga jest. Widoczne są dwa sporych rozmiarów koła zębate.










Mateusz zwany Biletem

Kiedy z naprzeciwka zaczął się zbliżać pan z trunkiem alkoholowym zrobiliśmy sobie ewakuację i pojechaliśmy obadać most z innego ujęcia.

A to już nie jest most zwodzony
Trochę skopałem, bo mogłem zrobić lepsze ujęcie, no ale jest jak jest. Istotę sprawy widać. To wygięte do góry cuś, to przeciwwaga jest. Widoczne są dwa sporych rozmiarów koła zębate.










Mateusz zwany Biletem

Kiedy z naprzeciwka zaczął się zbliżać pan z trunkiem alkoholowym zrobiliśmy sobie ewakuację i pojechaliśmy obadać most z innego ujęcia.

A to już nie jest most zwodzony
Czwartek, 7 maja 2009Kategoria .Bridgestone.
Regulacja siodełka
Rower:Bridgestone2.60 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:13 h AVS:12.00km/h
Przyszło dzisiaj pocztą WTB Silverado do szosy. Spodziewałem się szczerze mówiąc, że będzie lepiej, no ale właściwie to jeszcze na nim na dobrą sprawę nie jeździłem.
Poniedziałek, 4 maja 2009Kategoria .Trek.
Arkoński, Wkrzańska, Głębokie
Rower:Trek36.00 km (19.70km teren) czas jazdy: 02:05 h AVS:17.28km/h
Dzisiaj jazda w mało znanych terenach. ;)
Niedziela, 3 maja 2009Kategoria .Trek., zz Foto zz
Okolice Głębokiego
Rower:Trek30.58 km (16.80km teren) czas jazdy: 01:55 h AVS:15.95km/h
Dzisiaj dla odmiany jeździłem trochę w okolicach Lasku Arkońskiego i Jeziora Głębokiego, później pojechałem jeszcze w okolice Lasku Arkońskiego i Jeziora Głębokiego, a na końcu zahaczyłem o Lasek Arkoński i Jezioro Głębokie. Bardzo dużo nowych terenów dzisiaj odkryłem. Po drodze pstryknąłem kilka fotek nowym aparatem Samsung Digimax S 1070, za 2,8 stówy z Media Markt. Niestety zdjęcia wychodzą w porównaniu do SONY DSC-Wcośtam dosyć mizerne.
Tutaj widać kratownicę z płatwiami opartymi nie w węzłach, dziwne..

Kolejne zdjęcie przedstawia wspaniały rower wyścigowy z górnej półki tylko dla najlepszych zawodników jeżdżących na najdłuższe dystanse i klepiących już od początku stycznia do ostatniego dnia kwietnia pierwszy tysiaczek w sezonie. Jak widać, wszystko jest ze sobą pięknie skomponowane i do niczego nie można mieć zastrzeżeń. Należy także zwrócić uwagę na fakt zastosowania nad i pod mostkiem podkładek podkreślających sportowe zacięcie i zwiększających agresywność tego wspaniałego roweru.

Wreszcie na zdjęciu trzecim widnieje piękna łąka. Na dalszym planie widać cudowne drzewa, pełne gęstych zielonych liści. Na gałęziach siedzą i pięknie śpiewają ptaki, a na łące pasą się trzy mniej lub bardziej kasztanowe konie, które potem robią wielkie żółte kupy na ścieżki w lesie.
Tutaj widać kratownicę z płatwiami opartymi nie w węzłach, dziwne..

Kolejne zdjęcie przedstawia wspaniały rower wyścigowy z górnej półki tylko dla najlepszych zawodników jeżdżących na najdłuższe dystanse i klepiących już od początku stycznia do ostatniego dnia kwietnia pierwszy tysiaczek w sezonie. Jak widać, wszystko jest ze sobą pięknie skomponowane i do niczego nie można mieć zastrzeżeń. Należy także zwrócić uwagę na fakt zastosowania nad i pod mostkiem podkładek podkreślających sportowe zacięcie i zwiększających agresywność tego wspaniałego roweru.

Wreszcie na zdjęciu trzecim widnieje piękna łąka. Na dalszym planie widać cudowne drzewa, pełne gęstych zielonych liści. Na gałęziach siedzą i pięknie śpiewają ptaki, a na łące pasą się trzy mniej lub bardziej kasztanowe konie, które potem robią wielkie żółte kupy na ścieżki w lesie.
Sobota, 2 maja 2009Kategoria .Trek.
Bez
Rower:Trek34.54 km (22.30km teren) czas jazdy: 02:03 h AVS:16.85km/h
Płaski teren za Jeziorem Głębokim, Wkrzańska, Arkoński, miasto. Dzisiaj przekroczyłem 3kkm na Treku.
Piątek, 1 maja 2009Kategoria .Trek.
Nothing special
Rower:Trek26.01 km (12.60km teren) czas jazdy: 01:25 h AVS:18.36km/h
Dom-Arkoński-Głębokie-Arkoński-Dom. W Parku Kasprowicza udało mi się pierwszy raz w życiu podjechać pod taki jeden krótki, ale chamsko stromy podjazd.

