Wtorek, 10 czerwca 2008Kategoria .Romet.
Sprawy uczelniane, a później
Rower:12.09 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:47 h AVS:15.43km/h
Sprawy uczelniane, a później wycieczka po sklepach rowerowych celem zasięgnięcia konsultacji odnośnie przyszłości mojej tylnej przerzutki w Bridgestonie. U Kadrzyńskiego Leszek ładnie mi ją skręcił, więc wstawię z powrotem i zobaczymy czy pociągnie. Jak nie to chyba kupię u nich za 5 dych Sorę chyba RD-3300, lecz na pewno SS.
Niech ktoś poradzi, co wziąć lepiej:
-Sorę 3300 SS za 50zł,
-Tiagrę 4500 SS za 86zł,
-Tiagrę 4400 SS za 75zł ?
Przeznaczenie: zmieniarka do prawie, że zabytkowego roweru wycieczkowego, może kiedyś skoczę na jakiś maraton szosowy.
Niech ktoś poradzi, co wziąć lepiej:
-Sorę 3300 SS za 50zł,
-Tiagrę 4500 SS za 86zł,
-Tiagrę 4400 SS za 75zł ?
Przeznaczenie: zmieniarka do prawie, że zabytkowego roweru wycieczkowego, może kiedyś skoczę na jakiś maraton szosowy.
Poniedziałek, 9 czerwca 2008Kategoria .Romet.
Rower:5.73 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:22 h AVS:15.63km/h
Piątek, 6 czerwca 2008Kategoria .Romet., .Bridgestone.
2x na uczelnię i z powrotem.
Rower:12.06 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:34 h AVS:21.28km/h
2x na uczelnię i z powrotem. Później nieudane wyjście na szosę - po 6,3km odkręciło mi się dolne kółeczko w przerzutce i w ostatecznym rozrachunku zgubiłem jedną specyficzną podkładkę oraz nakrętkę i musiałem zawezwać przez radio samochód techniczny..
Czwartek, 5 czerwca 2008Kategoria .Romet.
Rower:2.85 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:10 h AVS:17.10km/h
Środa, 4 czerwca 2008Kategoria .Romet., .Bridgestone.
2x na uczelnię i z powrotem,
Rower:66.47 km (0.00km teren) czas jazdy: 02:26 h AVS:27.32km/h
2x na uczelnię i z powrotem, potem do Polic, Dobrej i powrót przez miasto, avs>30km/h, jest dobrze..
Wtorek, 3 czerwca 2008Kategoria .Romet.
Rower:2.88 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:11 h AVS:15.71km/h
Niedziela, 1 czerwca 2008Kategoria .Trek., zz Foto zz, Maraton
Maraton w Witnicy koło Gorzowa Wielkopolskiego
Rower:63.66 km (61.40km teren) czas jazdy: 03:04 h AVS:20.76km/h
Maraton w Witnicy koło Gorzowa Wielkopolskiego
Miejsce:
-15 w M2
-39 w Open
Piach, piach i jeszcze raz piach. Tak w skrócie można opisać maraton w Witnicy. Płasko. Właściwie tylko dwa podjazdy, z czego jeden solidniejszy, a drugi po prostu dłuższy i jeden szybki zjazd, na którym trzeba było (znaczy się antymistrz zjazdów musiał) uważać i cisnąć na klameczki, żeby się nie wyglebczyć. Było fajnie. Km przejechane w maju zrobiły swoje, tak iż byłem zadowolony z osiągniętego wyniku.
Na grilla i z powrotem.
Rower:13.38 km (1.50km teren) czas jazdy: 00:42 h AVS:19.11km/h
Na grilla i z powrotem. Później sprawdzić Treka przed maratonem.
Piątek, 30 maja 2008Kategoria .Trek.
Dzisiaj w trakcie jazdy nic
Rower:55.59 km (7.00km teren) czas jazdy: 02:05 h AVS:26.68km/h
Dzisiaj w trakcie jazdy nic godnego opisania się nie wydarzyło. ;)
Środa, 28 maja 2008Kategoria .Trek., zz Foto zz
Spotkaliśmy się z Krzyśkiem i Kulą za
Rower:57.92 km (20.80km teren) czas jazdy: 02:32 h AVS:22.86km/h
Spotkaliśmy się z Krzyśkiem i Kulą za dziewiętnaście piętnasta na Głębokim. To miał być lightowy trip do rezerwatu Świdwie. Coś jednak nie wyszło i tak nie było. Pokłóciliśmy się i rozjechaliśmy do domów. Jednak teraz chciałbym Was chłopaki przeprosić...

No dobra, żartowałem, jednak pojchaliśmy. Tempo było mocne, w wszystko za sprawą Kuli. Niżej parę profesjonalnych fotek. Acha i dzisiaj pękł mi pierwszy tysiąc na ramce Treka. I mogę śmialo stwierdzić, że mam czaderski rower, którego geo mi znakomicie pasuje i ani trochę nie bolą mnie plecy i każda część jest taka jak powinna być.
1x Super Trek + 2x Brzydka Merida ;)
Chłopaki pod wrażeniem, że tak można ;)

W drodze powrotnej odkryliśmy coś, co chyba jest sztucznym zbiornikiem. W każdym bądź razie najwyraźniej piasek pochodzi z dna, które jest bardzo głębokie (sprawdzone empirycznie za pomocą kija o długości obliczeniowej Lo ~1432mm wsadzanego punktowo w liczbie n=5 prób).

No dobra, żartowałem, jednak pojchaliśmy. Tempo było mocne, w wszystko za sprawą Kuli. Niżej parę profesjonalnych fotek. Acha i dzisiaj pękł mi pierwszy tysiąc na ramce Treka. I mogę śmialo stwierdzić, że mam czaderski rower, którego geo mi znakomicie pasuje i ani trochę nie bolą mnie plecy i każda część jest taka jak powinna być.
1x Super Trek + 2x Brzydka Merida ;)
Chłopaki pod wrażeniem, że tak można ;)

W drodze powrotnej odkryliśmy coś, co chyba jest sztucznym zbiornikiem. W każdym bądź razie najwyraźniej piasek pochodzi z dna, które jest bardzo głębokie (sprawdzone empirycznie za pomocą kija o długości obliczeniowej Lo ~1432mm wsadzanego punktowo w liczbie n=5 prób).

