Środa, 27 sierpnia 2008Kategoria .Trek., zz Foto zz, zz Wakacje zz, zzz GÓRY zzz
Myślałem, że po wczorajszym, to ja dzisiaj
Rower:
40.14 km (12.50km teren) czas jazdy: 02:34 h AVS:15.64km/h
Myślałem, że po wczorajszym, to ja dzisiaj trupem będę. Może coś w tym było. W każdym bądź razie aż się zdziwiłem, że nie czułem rano w nogach zakwasów. Wypas.
Oprócz tego wyjechałem dzisiaj dwie godziny wcześniej niż wczoraj. Zapowiadało się perspektywicznie.

Ruszyłem, zjechałem do drogi wojewódzkiej nr 366, gdzie skręciłem w prawo na Kowary. Dalej zielonym szlakiem aż do niebieskiego i skręt w prawo. Przejechałem przez miejscowość Ściegny.
Dojechałem do ER-2 i skręciłem na niego w lewo. Wkrótce usłyszałem w pobliżu indiańskie śpiewy, czyli występ w Western City. Objechałem je dookoła i opstrykałem.

Ruszyłem dalej tym samym szlakiem.

Skręciłem dopiero w lewo na czarny na zjazd. Wyjechałem w Kowarach i dalej kontynuowałem czarnym szlakiem. Tym razem niestety pod górkę, beee…

A to było nieco później.

Smacznego ;)

Na końcu szlaku skręt w lewo na zjazd na pomarańczowy szlak. Tego szlaku trzymałem się dosyć długo. Okrążyłem Rudawski Park Krajobrazowy. Taka ciekawostka – jakiś bucu ustawił tabliczkę z zakazem wstępu na szlaku. :)

W Krogulcu zjechałem ze szlaku i skierowałem się na Bukowiec, a dalej Kostrzycę, Kowary, Ściegny i wróciłem do Karpacza.



Miało być dużo więcej kilometrów, ale niestety jakoś nie czułem ochoty do jazdy. Może upał, może brak izotonika, ale z pewnością jednak dzień wczorajszy, ale i tak było fajnie.

Tak staję do zdjęć bez roweru.
Oprócz tego wyjechałem dzisiaj dwie godziny wcześniej niż wczoraj. Zapowiadało się perspektywicznie.


Ruszyłem, zjechałem do drogi wojewódzkiej nr 366, gdzie skręciłem w prawo na Kowary. Dalej zielonym szlakiem aż do niebieskiego i skręt w prawo. Przejechałem przez miejscowość Ściegny.
Dojechałem do ER-2 i skręciłem na niego w lewo. Wkrótce usłyszałem w pobliżu indiańskie śpiewy, czyli występ w Western City. Objechałem je dookoła i opstrykałem.



Ruszyłem dalej tym samym szlakiem.





Skręciłem dopiero w lewo na czarny na zjazd. Wyjechałem w Kowarach i dalej kontynuowałem czarnym szlakiem. Tym razem niestety pod górkę, beee…



A to było nieco później.


Smacznego ;)

Na końcu szlaku skręt w lewo na zjazd na pomarańczowy szlak. Tego szlaku trzymałem się dosyć długo. Okrążyłem Rudawski Park Krajobrazowy. Taka ciekawostka – jakiś bucu ustawił tabliczkę z zakazem wstępu na szlaku. :)



W Krogulcu zjechałem ze szlaku i skierowałem się na Bukowiec, a dalej Kostrzycę, Kowary, Ściegny i wróciłem do Karpacza.









Miało być dużo więcej kilometrów, ale niestety jakoś nie czułem ochoty do jazdy. Może upał, może brak izotonika, ale z pewnością jednak dzień wczorajszy, ale i tak było fajnie.



Tak staję do zdjęć bez roweru.

Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!