Informacje

  • Wszystkie kilometry na BS: 83613.28 km
  • Niektóre km w terenie na BS: 9115.23 km
  • Czas na rowerze na BS: 174d 07h 04m
  • Prędkość średnia na BS: 19.98 km/h
  • Więcej informacji

Moje rowery

Tak daję czadu w 2026: button stats bikestats.pl
Tak dawałem czadu wcześniej:

Licznik odwiedzin

od 07.2026 r.

Statystyki zbiorcze na stronę

Szukaj

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

.Bridgestone.

Dystans całkowity:32198.97 km (w terenie 266.18 km; 0.83%)
Czas w ruchu:1412:57
Średnia prędkość:22.79 km/h
Maksymalna prędkość:45.10 km/h
Maks. tętno maksymalne:198 (105 %)
Maks. tętno średnie:141 (75 %)
Suma kalorii:75559 kcal
Liczba aktywności:571
Średnio na aktywność:56.39 km i 2h 28m
Więcej statystyk
Sobota, 21 kwietnia 2012Kategoria .Bridgestone., zz Foto zz

Szosowe przełaje z Silasem

Rower:Bridgestone
45.47 km (2.00km teren) czas jazdy: 02:07 h AVS:21.48km/h

Fajna pogoda, słońce prażyło, więc ustawiliśmy się z Silasem na szosy. Ja na krótko, Silas w zimowych ciuchach. :D
Wystartowaliśmy w kierunku Lubieszyna i po przekroczeniu granicy odbiliśmy na Grambow. Plan był taki, żeby zobaczyć żwirownię.
Jechaliśmy przez Schwennenz aż dojechaliśmy do takiej drogi:
Niemcy w budowie? © Adamicki

Przejechaliśmy poboczem, 200 m dalej było lepiej. W taki sposób dojechaliśmy do wioseczki, która zwie się Pommellen. Tutaj zamiast wybrać drogę przez bruk wybraliśmy nieco inną. Po chwili zamieniła się w taką:
MTB style © Adamicki

A obok był sobie staw z mokrą wodą:
Stawek z mokrą wodą © Adamicki

Silasowi, który jeszcze nigdy w życiu nie był w terenie bardzo spodobała się nawierzchnia:
Silas, gość z miasta, który myślał, że beton asfaltowy to roślina, którą się hoduje na polach uprawnych © Adamicki

Mapa pokazywała, że jak przejdziemy kilkaset metrów, to będzie lepiej. Kłamała. Mieliśmy już bardzo blisko do granicy, więc kontynuowaliśmy trochę na piechotę, trochę jadąc.

A tutaj moja fotka po tym ja wspiąłem się po przekroczeniu granicy przez dziurę w płocie, żeby zobaczyć czy za górką jest jakaś cywilizacja, w stronę której moglibyśmy podążać. Nic jednak nie znalazłem.
Widok na NRD © Adamicki

Przeszliśmy na lepszą stronę granicy, do kraju w którym żyje Donald i Jarek. Po naszej polskiej stronie nawet koleiny w drogach gruntowych są głębsze i mają w sobie więcej wody. ;)
MTB hardcore terrain dla masterów © Adamicki

Jeszcze trochę z buta, potem z kapcia i po szutrze, pokonany strumyk w Clint Eastwood western style i dotarliśmy do szutrowej drogi, którą już kiedyś z Pomellen wracałem. Zwiedziliśmy stare wiadukty nad autostradą A6 i wyjechaliśmy w Kołbaskowie. Potem dopedałkowanie do domu. Dobry wypad.
Niedziela, 25 marca 2012Kategoria zz Foto zz, .Bridgestone., ..>100km

Wycieczka nad Morze Bałtyckie

Rower:Bridgestone
119.85 km (0.00km teren) czas jazdy: 04:50 h AVS:24.80km/h

Dzisiaj planowany wcześniej większy wypad w grupie dwuosobowej z Silasem. Wystartowaliśmy pociągiem ze Szczecina Głównego i z przesiadką w Wysokiej Kamieńskiej dotarliśmy do Kamienia Pomorskiego. Niestety, a może stety okazało się być o wiele zimniej niż w Szczecinie. Podskoczyliśmy do Dziwnówka i Dziwnowa zobaczyć morze i posłuchac jak szumi. Miejsciowości turystyczne całkiem opustoszałe.
Silas © Adamicki

Adamicki © Adamicki

Morze Bałtyckie © Adamicki

Wydmy © Adamicki

Plaża © Adamicki

Plaża © Adamicki

Ścieżka spacerowa za wydmami © Adamicki

Dojście na plażę © Adamicki

Zmodyfikowaliśmy plany i stwierdziliśmy, że pedałujemy do domu od razu. Początkowo chcieliśmy pozwiedzać trochę wybrzeże i poczekać na pociąg o 19:50 z Kamienia, ale dobrze, że tego nie zrobilismy. Dzięki temu o 19:30 bylismy już w domach. Jechało mi się dosyć dobrze. Kilka postojów na przebieranie czapeczek i jakieś batony. Kebabów nie było. Zgona w drodze powrotnej też nie, chociaż siły wyraźnie opadały. Silas po zimie ładnie cisnął, aż nie mogłem za nim nadążyć.;)
Sobota, 25 lutego 2012Kategoria .Bridgestone.

Pętla przez Balnkensee

Rower:Bridgestone
47.18 km (0.00km teren) czas jazdy: 02:18 h AVS:20.51km/h

Piątek, 24 lutego 2012Kategoria .Bridgestone.

Chyba po mieście

Rower:Bridgestone
16.35 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:48 h AVS:20.44km/h

Czwartek, 23 lutego 2012Kategoria .Bridgestone.

Pętla przez Mierzyn i Bezrzecze

Rower:Bridgestone
23.18 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:05 h AVS:21.40km/h

Dzisiaj temperatura >10*C, więc rower obowiązkowy. Niestety silny wiatr trochę poprzeszkadzał. Trasa krótka: kierunek Mierzyn, Skarbimierzyce, odbicie w boczną w prawo i wyjechanie na Bezrzeczu, powrót do domu z dokręceniem po mieście.

Przetestowałem nową pieszościechę na wyjeździe z Mierzyna. Słabiutko, pełno piachu i kamyków, a tablica ustawiona jakby już było na czysto wszystko. Być może to syf po zimie. Pomijając to, nawierzchnia standardowo nierówna, bo z kostki betonowej, ale jeśli wybudują to dalej do końca, to może będzie trochę bezpieczniej się jeździło.
Niedziela, 19 lutego 2012Kategoria .Bridgestone.

Wioski w NRD

Rower:Bridgestone
47.73 km (0.00km teren) czas jazdy: 02:28 h AVS:19.35km/h

Pogoda była dzisiaj super, więc ustawiłem się z Silasem na szosę. Prze z nas mocarze po zimie, więc tempo było konkretne. Już od samego początku średnia oscylowała wokół dwudziestki. Przez Mierzyn i Warnik skierowaliśmy się do NRD i odwiedziliśmy m. in. Schwennenz, Grambow, Gellin i jakieś inne miejscowości, których nazw już nie pamiętam. W drodze powrotnej złapała nas chmura i potraktowała delikatnym gradem. Do domu wróciliśmy z zasranymi napędami i uwalonymi dupami.
Niedziela, 30 października 2011Kategoria .Bridgestone., zz Foto zz

Lajtowa przejażdżka

Rower:Bridgestone
25.26 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:10 h AVS:21.65km/h

Wybitnie krótka przejażdżka w celu przekroczenia tysiąca km w październiku i oto mam swój piąty największy miesięczny dystans. Pojechałem na Mierzyn, skręciłem w lewo i dalej kierunek Przecław i z minimalnym dokręceniem po mieście do domu.
Za Stobnem © Adamicki

Będargowo © Adamicki
Sobota, 29 października 2011Kategoria ..>100km, .Bridgestone., zz Foto zz

Wycieczka do Schwedt

Rower:Bridgestone
119.87 km (0.00km teren) czas jazdy: 05:46 h AVS:20.79km/h

Dzisiaj wybraliśmy się z Silasem na tripa do Nowego Warpna. Wcale nie, żartowałem, przecież w tytule jest napisane, że do Schwedt. Trasa prowadziła przez Kołbaskowo, Pargowo i Szlak Odra-Nysa. Powrót do Szczecina przez Szlak Odra-Nysa, Neurochlitz, Rosówek, Kołbaskowo i Maca-D koło Makro.
Czerwony szlak z Pargowa © Adamicki

Ścieżka rowerowa z Pargowa do Szlaku Odra-Nysa © Adamicki

Od strony niemieckiej © Adamicki

Modernizacja drogi koło Mescherin © Adamicki

Most łukowy pod Schwedt © Adamicki

Odra © Adamicki

Most pieszo-drogowy w Schwedt © Adamicki

Kładka pieszo-rowerowa w Schwedt © Adamicki





Teatr w Schwedt © Adamicki

Widok na spalarnię odpadów © Adamicki

Widok z wału na Odrę © Adamicki

Jedyną sytuacją awaryjną w czasie wycieczki było wdepnięcie przeze mnie w bagno koło wału pod Schwedt przez co musiałem suszyć skarpetkę przez dwadzieścia minut. ;) Pogoda na całej trasie dopisała i było ciepło. Dobry wyjazd, duża prędkość, oby tak dalej.
Widok z punktu widokowego w Mescherin © Adamicki

Dla odchamienia się załączam też porcję fotek przedstawiających dzieła sztuki.
Młody Niemiec z włochatym dzikiem © Adamicki

Kobieta z gołymi cyckami trzymająca się za głowę © Adamicki

Prawdopodobnie kobieta © Adamicki

Goła kobieta w mini zoo © Adamicki

Jedyna normalna rzeźba © Adamicki

Goła kobieta w mini zoo © Adamicki
Czwartek, 27 października 2011Kategoria .Bridgestone., Night Bike, zz Foto zz

Zwiedzanie niemieckich terenów koło Bismarku

Rower:Bridgestone
50.73 km (0.00km teren) czas jazdy: 02:10 h AVS:23.41km/h

Dzisiaj pojechałem z zamiarem zrobienia pętli przez Lubieszyn, Blankensee i Bezrzecze, czyli prawie to co zawsze. Jednak będąc na drodze do Blankensee za Bismarkiem zdecydowałem się skręcić w prawo na Hohenfelde i Tangersee. Okazało się to być ślepą uliczką, więc zawróciłem.
Złota Polska Jesień na emigracji © Adamicki

Złota Polska Jesień © Adamicki

W kierunku Tangersee © Adamicki

Tangersee © Adamicki

W drodze powrotnej © Adamicki

Po dojechaniu do skrzyżowania z przecznicą Biskark-Blankensee pojechałem prosto. Wg tabliczki był to kierunek Loecknitz. Około kilometr później zorientowałem się, że już chyba tędy niedawno jechałem, kiedy to przejeżdżałem przez Plowen, ale teraz widzę na mapie, że tylko mi się wydawało.
Kierunek Grosser Kutzowsee © Adamicki

Prawie jak na zjeździe w górach © Adamicki

Zdecydowałem się zawrócić i po dojechaniu do Blankensee i przekroczeniu granicy koło Buku doszedłem do wniosku, że nie mam ochoty znów jechać przez Wołczkowo i Bezrzecze po dziurawych drogach i skręciłem z Dobrej do Lubieszyna. Stąd tę samą drogą co zaczynałem dotarłem do domu. Widziałem jeszcze na jezdni na zjeździe ze Skarbimierzyc do wsi Dołuje zabitą sarnę, którą obstawiała policja czekając zapewne na dead animal pick up.
Wtorek, 25 października 2011Kategoria .Bridgestone., Night Bike, zz Foto zz

Pętla przez Lubieszyn i Tantow

Rower:Bridgestone
62.50 km (0.00km teren) czas jazdy: 02:44 h AVS:22.87km/h

Świetna pogoda dzisiaj była, na termometrze ponad 12*C, a do tego słońce, więc musiałem wyjść. Czułem się na siłach pojechać coś dłuższego niż pętlę przez Blankensee, więc i trasa inna. Oczywiście wyszedłem dwie godziny później niż powinienem i wróciłem po ciemku. Wiał też trochę upierdliwy wiatr, ale na szczęście wystarczyło mi czapeczek.
Między Linken i Grambow © Adamicki

Pseudowiatrak w Storkow © Adamicki

Owce mee.. © Adamicki

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl