Informacje

  • Wszystkie kilometry na BS: 82766.28 km
  • Niektóre km w terenie na BS: 9053.37 km
  • Czas na rowerze na BS: 172d 11h 03m
  • Prędkość średnia na BS: 19.99 km/h
  • Więcej informacji

Moje rowery

Tak daję czadu w 2026: button stats bikestats.pl
Tak dawałem czadu wcześniej:

Licznik odwiedzin

od 07.2026 r.

Statystyki zbiorcze na stronę

Szukaj

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

.Bridgestone.

Dystans całkowity:31783.97 km (w terenie 265.88 km; 0.84%)
Czas w ruchu:1393:53
Średnia prędkość:22.80 km/h
Maksymalna prędkość:45.10 km/h
Maks. tętno maksymalne:198 (105 %)
Maks. tętno średnie:141 (75 %)
Suma kalorii:75559 kcal
Liczba aktywności:563
Średnio na aktywność:56.45 km i 2h 28m
Więcej statystyk
Czwartek, 7 lutego 2008Kategoria .Romet., .Bridgestone., zz Foto zz

Najpierw na uczelnię i z powrotem,

Rower:
82.58 km (0.00km teren) czas jazdy: 03:48 h AVS:21.73km/h

Najpierw na uczelnię i z powrotem, potem popołudniem razem z Silasem szosowa pętla przez Dobieszczyn, NRD i Lubieszyn.







Piątek, 11 stycznia 2008Kategoria .Bridgestone., Night Bike

Wieczorne spotkanie z Krzyśkiem

Rower:
81.65 km (0.00km teren) czas jazdy: 03:23 h AVS:24.13km/h

Wieczorne spotkanie z Krzyśkiem i Kulą na Głębokim, skąd dalej przez "śmietnik" do Polic, następnie wyjazd na drogę w kierunku Trzeszczyna. Odbicie w jakąś boczną w prawo i mała pętelka, po czym znowu powrót na właściwą trasę i jazda aż do Tanowa. Tutaj rozdzieliliśmy się i Krzysiek pojechał w kierunku Głębokiego, a ja z Kulą w kierunku Dobieszczyna i dalej do Dobrej. Momentami asfalt był śliski, miejscami było trochę lodu, ale daliśmy radę. Było fajnie.
Niedziela, 30 grudnia 2007Kategoria .Bridgestone.

Szosa z koXami z Głębokiego

Rower:Bridgestone
84.92 km (0.00km teren) czas jazdy: 02:59 h AVS:28.46km/h

Szosowa (jak dla mnie) masakra z gromadką wycinaków. Wszystko mnie boli, ale było fajnie. Jechałem na samym końcu i tylko modliłem się, żeby nie zaliczyć szlifa w czasie gdy przede mną kolesie zasuwali ostro po szronie.
Dom-Głębokie-Dobra-Buk-Stolec-Dobieszczyn-kierunek Nowe Warpno-Trzebież-Tanowo-Pilchowo-Głębokie-Dom.
Piątek, 21 grudnia 2007Kategoria .Bridgestone.

Masa Krytyczna

Rower:Bridgestone
14.00 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:40 h AVS:21.00km/h

Najpierw z Silasem na Masę Krytyczną, ale szybko się z tego urwaliśmy. Wkurzające jest to, że policja zatrzymuje się na czerwonych, zwłaszcza kiedy jest tak zimno.

Potem do McDonalda wydać 10zł na niezdrowe żarcie w ramach obiadokolacji i niestety wkrótce stwierdziłem, że odpadam z uwagi na wiatr w głowę. Chyba zrezygnuję z kasku i zacznę wozić zamiast niego kolejną czapaję.
No dobra 14 km i 40 minut jazdy wybiło po wejściu na klatkę schodową, jednak stwierdziłem, że to trochę mało, tak więc dopojeździłem jeszcze na trenażerze, tak więc dalej mogę się jeszcze łudzić, że uda mi się dobić do 8kkm do 31 grudnia. :)
Piątek, 14 grudnia 2007Kategoria .Bridgestone.

Szoska

Rower:Bridgestone
58.34 km (0.00km teren) czas jazdy: 02:17 h AVS:25.55km/h

Wreszcie coś w realu, czyli wypad na szoskę. Najpierw do Polic przez Tanowo, powrót przez Sierakowo (fee). Niestety spóźniłem się do biblioteki po książkę, pech. Potem już śmierdzące spalinami miasto, czyli piękny;) aws w dół.
Niedziela, 21 października 2007Kategoria .Bridgestone.

Pseudo wypad z ekipą

Rower:Bridgestone
76.30 km (0.00km teren) czas jazdy: 03:11 h AVS:23.97km/h

Miał być szosowy wypad do Dobieszczyna w dziewięcioosobowej ekipie, a wyszło rozczarowanie do kwadratu. Wstałem rano, poszedłem oddać głos, zjadłem śniadanie i o 9:53 wystartowałem na prawobrzeże do Tomka. Kilka minut po 10:20 spotkaliśmy się pod KFC i powrót na Głębokie. Wpadliśmy chyba 11:05, a tu sam Krzysiek kółka robi w okół piaskowniku. W momencie kiedy nas wkręcał, że Kula rano zerwał łańcuch, podjechał do nas Kula. Dobra gadu, gadu i ruszyliśmy w kierunku Wołczkowa. Po drodze za lasem, Kula się gdzieś schował, ale to on miał za chwilę problem, kiedy w Wołczkowie daliśmy czadu i zniknęliśmy tym razem my. Kiedy w końcu zadzwonił czwarty raz i łkając oznajmił, że poskarży się mamie, postanowiliśmy się nad nim zlitować. ;) W takim zabójczym tempie 24km/h dotarliśmy do Dobrej. Po drodze Kula wjeżdżał w kałuże i postanowił, że w ramach zemsty przemoczy sobie dla zabawy buty. Ok.

W Dobrej nastąpiła mała zmiana planów, kiedy to po rozdzieleniu się słabsza część naszej ekipy, tj. koledzy na mtbekach, stwierdziła, że jedzie do lasu (przy okazji pozdrowienie dla Kuli i Krzyśka ;) ), ale zapomniała nam o tym powiedzieć. Dotarliśmy we dwóch do Buku i zawróciliśmy. Stamtąd przez Dobrą i Wołczkowo na Bezrzecze i dalej już tylko miasto. Rozdzieliliśmy się na Wyszyńskiego. Podjechałem do Krawca po $$ i przy okazji okradłem go na dwa grosze. Do domu wróciłem przemarznięty i głodny.

Wskazania pulsometru:
HZ 1:40:17 45%; FZ 1:16:10 34%; PZ 0:23:50 11%; AVG 133; MAX 189; 2323 KCAL
Sobota, 20 października 2007Kategoria .Bridgestone.

Dom-Głębokie-Tanowo-Głębokie-Miasto-Dom

Rower:Bridgestone
34.59 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:16 h AVS:27.31km/h

Jazda szosówką: Dom-Głębokie-Tanowo-Głębokie-Miasto-Dom.

Pierwsza jazda z pulsometrem:

1:20:56
HZ 0:21:22 26%
FZ 0:37:51 47%
PZ 0:20:51 26%

AVG 145
MAX 185
KCAL 1000

Cokolwiek by to nie znaczyło. :D
Wtorek, 16 października 2007Kategoria .Bridgestone.

Odstawienie szosy do serwisu

Rower:Bridgestone
3.64 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:11 h AVS:19.85km/h

Sobota, 13 października 2007Kategoria .Bridgestone., ..>100km, ..>200km, zz Foto zz, ..>150km

Wycieczka do Gryfic

Rower:Bridgestone
226.30 km (0.00km teren) czas jazdy: 09:23 h AVS:24.12km/h

Uf, to był dopiero dzień. Najpierw o 7 pobudeczka, śniadanko, szybkie roweru szykowanko, ubieranko i na 8oo byłem na pl. Kościuszki. Oczywiście Silas zaspał, więc pojechałem do niego do domu i obudziłem wszystkich. :D I ponad 30 minut w plecy.

Oczekiwanie na klatce


W końcu wyszedł, zatankowaliśmy bidony do pełna i ruszyliśmy. Oficjalnie zatwierdzony plan był taki, że jedziemy do Gryfic, tam wchodzę popatrzeć na turniej szachowy, następnie jedziemy nad morze, np. do Mrzeżyna, wracamy do Gryfic i o 19:55 łapiemy szynobusa, ale jednak trochę nie wyszło. :)

Jechaliśmy przez Dąbie, dalej Goleniów, Nowogard, Płoty aż dojechaliśmy do Gryfic. Po drodze kilka małych przystanków na oddanie ciekłej energii w lesie i pstryknięcie fot. Podjechaliśmy na salę gry, wszedłem, pogadałem i zniknęliśmy pozwiedzać miasto i zakupić bilety. Tutaj na szczęście okazało się, że kasy nieczynne, rozkład jazdy zupełnie inny, niż ten w internecie (Silent sprawdzał :D ) i najlepsze: nie jedziemy nad morze, tylko wracamy bikami przez Golczewo do Szczecina! Zahaczyliśmy jeszcze raz o salę gry i najedzeni wyjechaliśmy.

Gdzieś na trasie


W Płotach




Gryfice




Droga powrotna była całkiem ok. Około 120km miałem dosyć długotrwały kryzys, ale kiedy przeszedł można było dalej jechać normalnie. Do Szczecina dotarliśmy około godziny 20, ale oczywiście stuknęliśmy jeszcze około dwudziestkę po mieście, co dało mi końcowy dystans 222km, a Silentowi o 6 mniej. ;-)

Ogólnie wypad udany, chociaż niezbyt ciekawy. Słaby stan dróg oraz niewielka ilość atrakcji to jednak nie to, co lubię.

Dobra, kończę, bo mi głowa daje się we znaki po całym dniu, a i tak pewnie nikt tego nie czyta. :-)
Środa, 10 października 2007Kategoria .Bridgestone.

Na północ od Szczecina

Rower:Bridgestone
57.61 km (0.00km teren) czas jazdy: 02:00 h AVS:28.80km/h

Przejażdżka szosą. Szczecin-Pilchowo-Tanowo-Police-Tanowo-Bartoszewo-Dobra-Szczecin.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl