Wpisy archiwalne w kategorii
.Wheeler.
| Dystans całkowity: | 27737.84 km (w terenie 4311.45 km; 15.54%) |
| Czas w ruchu: | 1460:23 |
| Średnia prędkość: | 18.99 km/h |
| Maks. tętno maksymalne: | 184 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 139 (74 %) |
| Suma kalorii: | 85090 kcal |
| Liczba aktywności: | 540 |
| Średnio na aktywność: | 51.37 km i 2h 42m |
| Więcej statystyk | |
Poniedziałek, 13 października 2008Kategoria .Wheeler., zz Foto zz
Pogoda dzisiaj była wprost
Rower:24.53 km (11.17km teren) czas jazdy: 01:28 h AVS:16.72km/h
Pogoda dzisiaj była wprost wypaśna - termometr w samochodzie wskazywał 19,5*C, extra. Pojechałem do Wkrzańskiej, żeby przejechać żółty szlak i tym razem się nie zgubiłem. Muszę powiedzieć, że w tych rejonach przez, które dzisiaj przejeżdżałem, byłem albo bardzo mało razy albo wcale. Niestety nie chciało mi się zatrzymywać kolejny raz na robienie fotek, a widoki były pierwsza klasa. No powiedzmy przez jakieś 700m. :P



W drodze powrotnej przez miasto jakiś kierowca autobusu zaczął wyjeżdżać z zatoczki na jezdnię w momencie, kiedy byłem już dalej niż na wysokości tylnych kół jego maszyny. Musiałem gościa nauczyć trochę szacunku do innych użytkowników dróg i zakotwiczyłem mu, że wymuszenie pierwszeństwa jest równoznaczne z regulacją bocznego lusterka.



W drodze powrotnej przez miasto jakiś kierowca autobusu zaczął wyjeżdżać z zatoczki na jezdnię w momencie, kiedy byłem już dalej niż na wysokości tylnych kół jego maszyny. Musiałem gościa nauczyć trochę szacunku do innych użytkowników dróg i zakotwiczyłem mu, że wymuszenie pierwszeństwa jest równoznaczne z regulacją bocznego lusterka.
Piątek, 10 października 2008Kategoria .Wheeler.
,
Rower:17.56 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:59 h AVS:17.86km/h
Silas namówił mnie, żebym wziął udział w Alleycacie, jednak nie skorzystałem, ponieważ, mimo iż nie mam nic do łamania przepisów, o ile swoją jazdą nie utrudnia się innym ruchu, to tutaj natomiast mamy przeciwieństwo tego.
W sumie i tak jeździłem dzisiaj tylko po mieście, gdyż już za ciemno było na las, kiedy wyszedłem.
W sumie i tak jeździłem dzisiaj tylko po mieście, gdyż już za ciemno było na las, kiedy wyszedłem.
Czwartek, 9 października 2008Kategoria .Wheeler.
Poszedłem dzisiaj do szkoły
Rower:19.75 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:57 h AVS:20.79km/h
Poszedłem dzisiaj do szkoły na 8:15, jednak okazało się, że wykładowca zachorował i wykład jest odwołany. Cała grupa się zasmuciła, a mnie w szczególności ogarnęło takie przygnębienie, że wiedziałem, iż jedynie wyjście na rower może to zmienić. Zrobiłem więc sobie asfaltową pętelkę przez Bezrzecze i prawie dobiłem do prestiżowego dystansu 20,00km (i to z jaką średnią, ha!), więc prawdziwy ze mnie Pro Masta Madafaka, a jak!
Środa, 8 października 2008Kategoria .Wheeler.
Jazda po mieście. Nie chciało
Rower:18.05 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:01 h AVS:17.75km/h
Jazda po mieście. Nie chciało mi się jechać w żaden teren, ani nawet pseudoteren, bo bym musiał po 15 minutach stamtąd spadać, więc pojeździłem sobie trochę po najgorszym możliwym miejscu.
Dałem ciała ze zmianą biegów, bo wrzuciłem w pewnym momencie z tyłu na 32z i spadło mi na przełożenie zerowe, a jak przestałem kręcić, to od nadmiaru łańcucha pękła mi szprycha. Nauczka, żeby regulować sprzęt od razu, a nie kiedyś tam.. No i zapomniałem jeszcze wczoraj dopisać, że się wywaliłem (pewnie dlatego, żebym potem mógł mówić, że tylko leszcze sie wykładają ;)) na betonie na napędową stronę robiąc stójkę i trochę skrzywiłem hak, ale to nie to było przyczyną dzisiejszego. A swoją drogą, to ciekawe za ile dostanę w Szczecinie identyczną szprychę..
Dałem ciała ze zmianą biegów, bo wrzuciłem w pewnym momencie z tyłu na 32z i spadło mi na przełożenie zerowe, a jak przestałem kręcić, to od nadmiaru łańcucha pękła mi szprycha. Nauczka, żeby regulować sprzęt od razu, a nie kiedyś tam.. No i zapomniałem jeszcze wczoraj dopisać, że się wywaliłem (pewnie dlatego, żebym potem mógł mówić, że tylko leszcze sie wykładają ;)) na betonie na napędową stronę robiąc stójkę i trochę skrzywiłem hak, ale to nie to było przyczyną dzisiejszego. A swoją drogą, to ciekawe za ile dostanę w Szczecinie identyczną szprychę..
Wtorek, 7 października 2008Kategoria .Wheeler.
Lasek Arkoński + Głębokie
Rower:24.96 km (11.68km teren) czas jazdy: 01:33 h AVS:16.10km/h
Lasek Arkoński + Głębokie
Poniedziałek, 6 października 2008Kategoria .Wheeler., zz Foto zz
Dzisiaj najpierw na Niemierzyn
Rower:31.90 km (14.45km teren) czas jazdy: 01:58 h AVS:16.22km/h
Dzisiaj najpierw na Niemierzyn i stąd zielonym szlakiem, który później na chwilę zgubiłem, do czerwonego. Stąd kilometr do Dębu Bogusława X, przesiadka na niebieski szlak i nim do Leśna Górnego. Tutaj był fragment, którego chyba nikt nie uczęszcza, tak zarośnięty gałęziami, ale to tylko jakieś 150m. Wyjechałem na asfalt i skierowałem się zjazdem w kierunku wysypiska. Tutaj szlak skręcał w lewo do lasu, jednak wkrótce odbijał znowu na asfalt, czego nie skumałem, ponieważ byłem bez mapy i stwierdziłem, że już długo jeżdżę, więc wracam do domu. Dojechałem asfaltem przez Pilchowo do Głębokiego i stąd wróciłem jak zawsze.
Dzisiaj przetestowałem też kurteczkę od Jeantexu. Dała radę, chociaż spociłem się dość obficie na rękach w czasie podjazdów na zielonym szlaku. Później, jak zrobiło się chłodniej, to założyłem rękawki i było dostatecznie. Dobry zakup... ekhm znaczy się podarek. ;)
Dzisiaj przetestowałem też kurteczkę od Jeantexu. Dała radę, chociaż spociłem się dość obficie na rękach w czasie podjazdów na zielonym szlaku. Później, jak zrobiło się chłodniej, to założyłem rękawki i było dostatecznie. Dobry zakup... ekhm znaczy się podarek. ;)
Piątek, 3 października 2008Kategoria .Wheeler.
Lasek Arkoński + Jezioro
Rower:25.18 km (15.37km teren) czas jazdy: 01:33 h AVS:16.25km/h
Lasek Arkoński + Jezioro Głębokie
Czwartek, 2 października 2008Kategoria .Wheeler.
Nothing special. Jakiś kolo
Rower:27.91 km (12.60km teren) czas jazdy: 01:39 h AVS:16.92km/h
Nothing special. Jakiś koleś zrobił mi dzisiaj mały pursuit, ale po 5 sekundach stanął w korku.
Środa, 1 października 2008Kategoria zz Foto zz, .Wheeler.
Chciałem dzisiaj przejechać
Rower:23.81 km (10.55km teren) czas jazdy: 01:30 h AVS:15.87km/h
Chciałem dzisiaj przejechać niebieski szlak z Głębokiego do Pilchowa i jeśli czas pozwoli, to jeszcze dalej czarnym i wrócić czerwonym, jednak oczywiście oprócz tego, że jechałem zbyt wolno, to jeszcze zgubiłem drogę i zaczął padać deszcz. :)

Przejechałem tylko początek niebieskim szlakiem, dojechałem do początku żółtego i zielonego i stwierdziłem, że jednak biorę żółty. Chwilę później skręciłem w ścieżkę, na której jeszcze nigdy nie byłem i oczywiście znów zgubiłem szlak, ale i tak wkrótce dotarłem do niebieskiego.
Początek niebieskiego szlaku, koło małego jeziorka na wschód od Jeziora Głębokie

Szybkie spojrzenie na mapę i decyzja, że oczywiście zjazdem i oczywiście, że zaczynam już powoli finiszować, bo deszcz już za mocno popaduje.
Prawie jak w górach ;)

Później jeszcze znowu wjechałem na żółty szlak i dojechałem nim na Niemierzyn, a stamtąd normalka przez miasto do domu, jednak w dużej mierze po chodnikach, ponieważ na jezdni czułem, że my ass was getting wetter and wetter by the minute.

Przejechałem tylko początek niebieskim szlakiem, dojechałem do początku żółtego i zielonego i stwierdziłem, że jednak biorę żółty. Chwilę później skręciłem w ścieżkę, na której jeszcze nigdy nie byłem i oczywiście znów zgubiłem szlak, ale i tak wkrótce dotarłem do niebieskiego.
Początek niebieskiego szlaku, koło małego jeziorka na wschód od Jeziora Głębokie

Szybkie spojrzenie na mapę i decyzja, że oczywiście zjazdem i oczywiście, że zaczynam już powoli finiszować, bo deszcz już za mocno popaduje.
Prawie jak w górach ;)

Później jeszcze znowu wjechałem na żółty szlak i dojechałem nim na Niemierzyn, a stamtąd normalka przez miasto do domu, jednak w dużej mierze po chodnikach, ponieważ na jezdni czułem, że my ass was getting wetter and wetter by the minute.
Wtorek, 30 września 2008Kategoria .Wheeler.
Dzisiaj dla mnie - kolesia,
Rower:30.89 km (15.88km teren) czas jazdy: 02:05 h AVS:14.83km/h
Dzisiaj dla mnie - kolesia, który wstaje zwykle po 12, to właściwie Night Bike był. Nastawiłem budzik na 6:30, żeby wyjść rano i załapać się na jedyną suchą lukę w ciągu dnia, która miała trwać do ~9:00. O 7:10 byłem już na dworze.
Na początek dojazd przez miasto do początku szlaków żółtego, niebieskiego i czerwonego na Niemierzynie. Stąd jazda czerwonym szlakiem do Dębu Bogusława X. Tutaj zmiana szlaku na niebieski i niestety już tylko dojazd do Głębokiego i powrót przez Lasek Arkoński i miasto do domu.
Jechałem dzisiaj z mapą, bo miałem nadzieję obadać jakieś nazwijmy to "nieznane" tereny i okazało się, że sam czerwony szlak aż do Osowa był dla mnie najbardziej nieodkrytym fragmentem dzisiejszej przejażdżki.. W sumie szkoda, że nie porobiłem żadnych zdjęć, ale stwierdziłem, że skoro nie zrobiłem na samym starcie, to dalej też nie cykam.
Na początek dojazd przez miasto do początku szlaków żółtego, niebieskiego i czerwonego na Niemierzynie. Stąd jazda czerwonym szlakiem do Dębu Bogusława X. Tutaj zmiana szlaku na niebieski i niestety już tylko dojazd do Głębokiego i powrót przez Lasek Arkoński i miasto do domu.
Jechałem dzisiaj z mapą, bo miałem nadzieję obadać jakieś nazwijmy to "nieznane" tereny i okazało się, że sam czerwony szlak aż do Osowa był dla mnie najbardziej nieodkrytym fragmentem dzisiejszej przejażdżki.. W sumie szkoda, że nie porobiłem żadnych zdjęć, ale stwierdziłem, że skoro nie zrobiłem na samym starcie, to dalej też nie cykam.

