Informacje

  • Wszystkie kilometry na BS: 83613.28 km
  • Niektóre km w terenie na BS: 9115.23 km
  • Czas na rowerze na BS: 174d 07h 04m
  • Prędkość średnia na BS: 19.98 km/h
  • Więcej informacji

Moje rowery

Tak daję czadu w 2026: button stats bikestats.pl
Tak dawałem czadu wcześniej:

Licznik odwiedzin

od 07.2026 r.

Statystyki zbiorcze na stronę

Szukaj

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

.Wheeler.

Dystans całkowity:27737.84 km (w terenie 4311.45 km; 15.54%)
Czas w ruchu:1460:23
Średnia prędkość:18.99 km/h
Maks. tętno maksymalne:184 (98 %)
Maks. tętno średnie:139 (74 %)
Suma kalorii:85090 kcal
Liczba aktywności:540
Średnio na aktywność:51.37 km i 2h 42m
Więcej statystyk
Poniedziałek, 13 października 2008Kategoria .Wheeler., zz Foto zz

Pogoda dzisiaj była wprost

Rower:
24.53 km (11.17km teren) czas jazdy: 01:28 h AVS:16.72km/h

Pogoda dzisiaj była wprost wypaśna - termometr w samochodzie wskazywał 19,5*C, extra. Pojechałem do Wkrzańskiej, żeby przejechać żółty szlak i tym razem się nie zgubiłem. Muszę powiedzieć, że w tych rejonach przez, które dzisiaj przejeżdżałem, byłem albo bardzo mało razy albo wcale. Niestety nie chciało mi się zatrzymywać kolejny raz na robienie fotek, a widoki były pierwsza klasa. No powiedzmy przez jakieś 700m. :P







W drodze powrotnej przez miasto jakiś kierowca autobusu zaczął wyjeżdżać z zatoczki na jezdnię w momencie, kiedy byłem już dalej niż na wysokości tylnych kół jego maszyny. Musiałem gościa nauczyć trochę szacunku do innych użytkowników dróg i zakotwiczyłem mu, że wymuszenie pierwszeństwa jest równoznaczne z regulacją bocznego lusterka.
Piątek, 10 października 2008Kategoria .Wheeler.

,

Rower:
17.56 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:59 h AVS:17.86km/h

Silas namówił mnie, żebym wziął udział w Alleycacie, jednak nie skorzystałem, ponieważ, mimo iż nie mam nic do łamania przepisów, o ile swoją jazdą nie utrudnia się innym ruchu, to tutaj natomiast mamy przeciwieństwo tego.

W sumie i tak jeździłem dzisiaj tylko po mieście, gdyż już za ciemno było na las, kiedy wyszedłem.
Czwartek, 9 października 2008Kategoria .Wheeler.

Poszedłem dzisiaj do szkoły

Rower:
19.75 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:57 h AVS:20.79km/h

Poszedłem dzisiaj do szkoły na 8:15, jednak okazało się, że wykładowca zachorował i wykład jest odwołany. Cała grupa się zasmuciła, a mnie w szczególności ogarnęło takie przygnębienie, że wiedziałem, iż jedynie wyjście na rower może to zmienić. Zrobiłem więc sobie asfaltową pętelkę przez Bezrzecze i prawie dobiłem do prestiżowego dystansu 20,00km (i to z jaką średnią, ha!), więc prawdziwy ze mnie Pro Masta Madafaka, a jak!
Środa, 8 października 2008Kategoria .Wheeler.

Jazda po mieście. Nie chciało

Rower:
18.05 km (0.00km teren) czas jazdy: 01:01 h AVS:17.75km/h

Jazda po mieście. Nie chciało mi się jechać w żaden teren, ani nawet pseudoteren, bo bym musiał po 15 minutach stamtąd spadać, więc pojeździłem sobie trochę po najgorszym możliwym miejscu.

Dałem ciała ze zmianą biegów, bo wrzuciłem w pewnym momencie z tyłu na 32z i spadło mi na przełożenie zerowe, a jak przestałem kręcić, to od nadmiaru łańcucha pękła mi szprycha. Nauczka, żeby regulować sprzęt od razu, a nie kiedyś tam.. No i zapomniałem jeszcze wczoraj dopisać, że się wywaliłem (pewnie dlatego, żebym potem mógł mówić, że tylko leszcze sie wykładają ;)) na betonie na napędową stronę robiąc stójkę i trochę skrzywiłem hak, ale to nie to było przyczyną dzisiejszego. A swoją drogą, to ciekawe za ile dostanę w Szczecinie identyczną szprychę..
Wtorek, 7 października 2008Kategoria .Wheeler.

Lasek Arkoński + Głębokie

Rower:
24.96 km (11.68km teren) czas jazdy: 01:33 h AVS:16.10km/h

Lasek Arkoński + Głębokie
Poniedziałek, 6 października 2008Kategoria .Wheeler., zz Foto zz

Dzisiaj najpierw na Niemierzyn

Rower:
31.90 km (14.45km teren) czas jazdy: 01:58 h AVS:16.22km/h

Dzisiaj najpierw na Niemierzyn i stąd zielonym szlakiem, który później na chwilę zgubiłem, do czerwonego. Stąd kilometr do Dębu Bogusława X, przesiadka na niebieski szlak i nim do Leśna Górnego. Tutaj był fragment, którego chyba nikt nie uczęszcza, tak zarośnięty gałęziami, ale to tylko jakieś 150m. Wyjechałem na asfalt i skierowałem się zjazdem w kierunku wysypiska. Tutaj szlak skręcał w lewo do lasu, jednak wkrótce odbijał znowu na asfalt, czego nie skumałem, ponieważ byłem bez mapy i stwierdziłem, że już długo jeżdżę, więc wracam do domu. Dojechałem asfaltem przez Pilchowo do Głębokiego i stąd wróciłem jak zawsze.

Dzisiaj przetestowałem też kurteczkę od Jeantexu. Dała radę, chociaż spociłem się dość obficie na rękach w czasie podjazdów na zielonym szlaku. Później, jak zrobiło się chłodniej, to założyłem rękawki i było dostatecznie. Dobry zakup... ekhm znaczy się podarek. ;)

Piątek, 3 października 2008Kategoria .Wheeler.

Lasek Arkoński + Jezioro

Rower:
25.18 km (15.37km teren) czas jazdy: 01:33 h AVS:16.25km/h

Lasek Arkoński + Jezioro Głębokie
Czwartek, 2 października 2008Kategoria .Wheeler.

Nothing special. Jakiś kolo

Rower:
27.91 km (12.60km teren) czas jazdy: 01:39 h AVS:16.92km/h

Nothing special. Jakiś koleś zrobił mi dzisiaj mały pursuit, ale po 5 sekundach stanął w korku.
Środa, 1 października 2008Kategoria zz Foto zz, .Wheeler.

Chciałem dzisiaj przejechać

Rower:
23.81 km (10.55km teren) czas jazdy: 01:30 h AVS:15.87km/h

Chciałem dzisiaj przejechać niebieski szlak z Głębokiego do Pilchowa i jeśli czas pozwoli, to jeszcze dalej czarnym i wrócić czerwonym, jednak oczywiście oprócz tego, że jechałem zbyt wolno, to jeszcze zgubiłem drogę i zaczął padać deszcz. :)



Przejechałem tylko początek niebieskim szlakiem, dojechałem do początku żółtego i zielonego i stwierdziłem, że jednak biorę żółty. Chwilę później skręciłem w ścieżkę, na której jeszcze nigdy nie byłem i oczywiście znów zgubiłem szlak, ale i tak wkrótce dotarłem do niebieskiego.

Początek niebieskiego szlaku, koło małego jeziorka na wschód od Jeziora Głębokie


Szybkie spojrzenie na mapę i decyzja, że oczywiście zjazdem i oczywiście, że zaczynam już powoli finiszować, bo deszcz już za mocno popaduje.

Prawie jak w górach ;)


Później jeszcze znowu wjechałem na żółty szlak i dojechałem nim na Niemierzyn, a stamtąd normalka przez miasto do domu, jednak w dużej mierze po chodnikach, ponieważ na jezdni czułem, że my ass was getting wetter and wetter by the minute.
Wtorek, 30 września 2008Kategoria .Wheeler.

Dzisiaj dla mnie - kolesia,

Rower:
30.89 km (15.88km teren) czas jazdy: 02:05 h AVS:14.83km/h

Dzisiaj dla mnie - kolesia, który wstaje zwykle po 12, to właściwie Night Bike był. Nastawiłem budzik na 6:30, żeby wyjść rano i załapać się na jedyną suchą lukę w ciągu dnia, która miała trwać do ~9:00. O 7:10 byłem już na dworze.

Na początek dojazd przez miasto do początku szlaków żółtego, niebieskiego i czerwonego na Niemierzynie. Stąd jazda czerwonym szlakiem do Dębu Bogusława X. Tutaj zmiana szlaku na niebieski i niestety już tylko dojazd do Głębokiego i powrót przez Lasek Arkoński i miasto do domu.

Jechałem dzisiaj z mapą, bo miałem nadzieję obadać jakieś nazwijmy to "nieznane" tereny i okazało się, że sam czerwony szlak aż do Osowa był dla mnie najbardziej nieodkrytym fragmentem dzisiejszej przejażdżki.. W sumie szkoda, że nie porobiłem żadnych zdjęć, ale stwierdziłem, że skoro nie zrobiłem na samym starcie, to dalej też nie cykam.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl