Informacje

  • Wszystkie kilometry na BS: 82766.28 km
  • Niektóre km w terenie na BS: 9053.37 km
  • Czas na rowerze na BS: 172d 11h 03m
  • Prędkość średnia na BS: 19.99 km/h
  • Więcej informacji

Moje rowery

Tak daję czadu w 2026: button stats bikestats.pl
Tak dawałem czadu wcześniej:

Licznik odwiedzin

od 07.2026 r.

Statystyki zbiorcze na stronę

Szukaj

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

zz Foto zz

Dystans całkowity:33939.23 km (w terenie 4485.31 km; 13.22%)
Czas w ruchu:1659:14
Średnia prędkość:20.45 km/h
Maks. tętno maksymalne:198 (105 %)
Maks. tętno średnie:141 (75 %)
Suma kalorii:159449 kcal
Liczba aktywności:481
Średnio na aktywność:70.56 km i 3h 26m
Więcej statystyk
Niedziela, 19 sierpnia 2007Kategoria .Wheeler., Maraton, zz Foto zz

Maraton w Barlinku

Rower:Wheeler
67.67 km (64.00km teren) czas jazdy: 03:53 h AVS:17.43km/h

Maraton w Barlinku

Miejsce:
-27 w M2
-105 w Open

Po jedenastodniowej przerwie i tylko pięciu dniach na ponowne zapoznanie się z rowerem przyszedł czas na kolejny maraton z cyklu GryfmaratonuMTB. Były to zarazem IV Mistrzostwa Barlinka w Kolarstwie Górskim. Wypucowałem w sobotę rowerek, napęd lśnił się tak, jak powinien. ;) Pojechałem jeszcze na krótką przejażdżkę i wróciłem oczywiście niestety już z trochę zapiaszczonym napędem, jednak mimo wszystko Rohloff bije na łeb wszystkie inne smary, które wcześniej miałem. Szybkie przetarcie ściereczką i okazuje się, że jest tak, jak być powinno. Przy okazji tego maratonu przetestowałem sposób zabezpieczenie łańcucha przed usyfieniem od owadów w trakcie transportu roweru na dachu poprzez owinięcie go gazetą, wiem, wiem, bardzo cool.. No dobra, przybyłem z rodzicami na miejsce, przygotowałem bika, zapisałem się, napełniłem bidony.. znaczy się bidon i butelkę po żywcu. Po prostu nie miałem serca wymywać tego grzyba, który zagnieździł się w ustniku drugiego bidonu i zresztą żeby go stamtąd wykurzyć musiałbym chyba użyć domestosa. No dobra, wypadałoby coś napisać na temat samej trasy i organizacji, a więc.. Trasa 'Maratonu' liczyła wg mojego licznika 65km razem z tzw. rundą honorową, czyli 3km prowadzenia peletonu przez policję w tempie 3-5 razy wolniejszym niż Szczecińska Masa Krytyczna, co skutkowało ponoć licznymi glebami. Co prawda sam widziałem tylko jedną, a drugą słyszałem, ale trzeba przyznać, że cieniutko nas pilotowali. Oprócz tego część skracała sobie drogę, np. przy okrążeniu ronda, ale już mniejsza o to. Wkrótce po wyjechaniu na większe odludzie nastąpił start ostry. Trasa była ciekawa, dużo podjazdów i zjazdów, tylko krótki fragment kostki, który nieźle dał mi w 4 litery (następnym razem spuszczę z amora jeszcze 5 PSI), znakomite oznakowanie oraz strasznie wielka liczba punktów kontrolnych, plus profesjonalne obstawienie przez policję i nie-policję przejazdów przez jezdnie. Byłbym super zadowolony, gdyby nie to, że przez frajerski wskok na asfalt przywaliłem tylną oponą i przebiłem dętkę, co dało mi piętnaście minut w plecy, takim jestem specem od zmieniania dętek. ;-) Aha, no i zupka na koniec choć smaczna, to była w wersji demo, bo talerzyki były napełniane tylko do połowy. Do wyboru był jeszcze bigos. Na zakończeniu nie zostałem, bo już mi się nie chciało, ale pewnie też było fajne. Ci co nie byli tego dnia w Barlinku na maratonie niech żałują!

Środa, 15 sierpnia 2007Kategoria .Wheeler., zz Foto zz

Puszcza Wkrzańska

Rower:Wheeler
59.61 km (0.00km teren) czas jazdy: 03:02 h AVS:19.65km/h

Puszcza Wkrzańska z Krzyśkiem.

Czwartek, 26 lipca 2007Kategoria .Wheeler., zz Foto zz

Świdwie

Rower:Wheeler
60.76 km (0.00km teren) czas jazdy: 03:09 h AVS:19.29km/h

Wypad do Rezerwatu Świdwie.





Poniedziałek, 23 lipca 2007Kategoria .Bridgestone., ..>100km, zz Foto zz, Night Bike

Night Bike przez Nowe Warpno

Rower:Bridgestone
101.13 km (0.00km teren) czas jazdy: 04:17 h AVS:23.61km/h

Razem z Silasem nocna pętla przez Nowe Warpno.
Nad jeziorem
Nad jeziorem © Adamicki
Niedziela, 1 lipca 2007Kategoria .Wheeler., Maraton, zz Foto zz

Maraton w Łobzie

Rower:Wheeler
76.24 km (72.00km teren) czas jazdy: 03:35 h AVS:21.28km/h

Maraton w Łobzie

Miejsce:
-5 w M2
-13 w Open

Mój trzeci tegoroczny maraton odbył się w Łobzie. Frekwencja z tego, co mi wiadomo wynosiła około 80 osób. Na miejsce startu ostrego przejechaliśmy w eskorcie policji. Po kilku minutach, w czasie których sędzia sprawdził listę obecności oraz przypomniał o zasadach, wreszcie ruszyliśmy. Niestety już na początkowych kilometrach czekały wszystkich głębokie kałuże. Co za syf! Przejeżdżałem przez nie zanurzając się po kostki w błocie. Jednak nie ma co ukrywać, gdyby nie te warunki, pewnie jeszcze nie zmusiłbym się do przesmarowania piast. Po przejechaniu kilku km kałuż trasa wkrótce uspokoiła się i była raczej łatwa do pokonania z nielicznymi wyjątkami (mam tu na myśli dwa solidne podjazdy), aby pod koniec okrążenia zafundować porządną dawkę piachu i wyglebić paru ludków. Ostatecznie mimo, iż na drugim okrążeniu zachowałem się jak na prawdziwego twardziela przystało i próbowałem (z nawet niezłym skutkiem) przenosić rower nad i obok kałuż, to jednak do mety i tak dojechałem z kompletnie przemoczonymi butami. Skarpetek nie dało się już doprać. :-) Brak żarełka na bufetach znakomicie zrekompensowało mi błoto, które zlizywałem z ustnika bidonów oraz pyszna zupka na koniec.

Start wyścigu
Start wyścigu © Adamicki
Niedziela, 20 maja 2007Kategoria .Wheeler., Maraton, zz Foto zz

Maraton w Witnicy koło Gorzowa Wielkopolskiego

Rower:Wheeler
67.23 km (64.00km teren) czas jazdy: 03:28 h AVS:19.39km/h

Maraton w Witnicy koło Gorzowa Wielkopolskiego

Miejsce:
-21 w M2
-71 w Open

Tym razem była to Witnica koło Gorzowa. Zanim dojechaliśmy na miejsce startu kilka samochodów z naszej grupki przyjezdnych pokozaczyło się po wsi i w końcu stanęło na tym, że nikt nie wie jak dojechać na miejsce imprezy, ale jednak jakiś miejscowy nam pomógł. Co do maratonu. Hm. Byłem skonany na maxa, właściwie już od jakiegoś 8km marzyłem o zakończeniu. Podchodziłem chyba pod wszystkie górki, pamiętając przedmiesięczny skurcz mojego życia. W bojowy sposób pokładałem się też na trawie, żeby trochę odpocząć. :D To, że dojechałem do mety zawdzięczam Xsystoffowi (chyba tak, się to pisze? ;-)), który dogonił mnie na jakieś 4km przed metą i spowodował nagły przypływ sił w moich mięśniach.
Przed startem
Przed startem © Adamicki
Niedziela, 22 kwietnia 2007Kategoria .Wheeler., Maraton, zz Foto zz

Maraton w Szczecinie

Rower:Wheeler
66.14 km (64.00km teren) czas jazdy: 03:05 h AVS:21.45km/h

Maraton w Szczecinie

Miejsce:
-36 w M2
-112 w Open

Pierwszy Gryf Maraton w tym roku, miejsce edycji Szczecin. Był to mój pierwszy, lecz nie ostatni tegoroczny wyścig. Sprzęt w przeciwieństwie do mnie spisał się jak należy. Standardowo bez flaków i tym podobnych rzeczy, jednak zawiodłem ja i zostałem pokonany przez skurcze. Jak to zwykł mawiać Zagłoba albo też ktoś inny - nic to! Dojechałem do mety tylko jakieś 35 minut później. :D
A jeszcze, żeby było fajnie, to zaliczyłem walnięcie z samochodem, ale niegroźne, jedynie problemy z mocowaniem licznika do kierownicy spowodowało i parudniowe pobolewanie plecków. Hehe, pierwszy raz w życiu widziałem strach w oczach dresa. :)
Peleton rusza
Peleton rusza © Adamicki
Czwartek, 8 marca 2007Kategoria .Wheeler., zz Foto zz

Test bika

Rower:Wheeler
7.61 km (0.00km teren) czas jazdy: 00:23 h AVS:19.85km/h

Pierwsze wyjście po wsadzeniu nowych części do bika i przerobieniu go na 11kg maszynkę. :)
Widok z nie tego boku, co trzeba:)
Widok z nie tego boku, co trzeba:) © Adamicki

Składanie maszyny powoli dobiega końca. Brakuje jeszcze tylko korków WCS. Poza tym rower prezentuje się świetnie. Całość będzie miała masę około 11,1kg. Trochę przydużawo, ale nowa ramka za rok, dwa powinna załatwić sprawę zejścia do 10,5kg. Niestety przez dręczące mnie kaszel i katar jeszcze nie jestem w stanie wypróbować jak to wszystko się sprawuje. W ogóle to mam straszne zakwasy na brzuchu od tego kaszlenia, hehe.
Wido z przodu
Widok z przodu © Adamicki

Oczywiście wyszedłem się przejechać. Od razu czuć, że rower został odchudzony. Jest lekki i w ogóle zajefajny, więc śmiało możecie zacząć mi zazdrościć i nie macie co liczyć na to, że pęknie mi ramka - 2261-gramowe ramy do XC nie pękają.. Zdecydowanie będę musiał się przyzwyczaić do nowych manetek Shimano Dual Release, które na razie mi nie podchodzą. Zamiast rapid-fajerować muszę trigerować. Pod tym względem Acery były wygodniejsze. Przednia przerzutka chyba jeszcze do regulacji, bo już raz mi łańcuch wskoczył na czwartą zębatkę na korbie, a ja jej przecież nie mam. Szkoda, żeby napis LX się starł, bo współczynnik lansu zmaleje. Wysokość mostka też trzeba będzie zmienić - póki co ustawiony na sportowo z zagięciem do góry i trzema podkładkami nad.
Tylne koło i napęd
Tylne koło i napęd © Adamicki

Kokpit sterowniczy
Kokpit sterowniczy © Adamicki
Piątek, 1 grudnia 2006Kategoria .Wheeler., zz Foto zz

Grudzień 2006

Rower:Wheeler
368.00 km (0.00km teren) czas jazdy: 18:24 h AVS:20.00km/h

Dystans za grudzień 2006.

Fotki z 28 grudnia z jazdy po mieście z Silasem.
Adamicki © Adamicki

Silas © Adamicki
Niedziela, 1 października 2006Kategoria ..>100km, .Wheeler., zz Foto zz

Październik 2006

Rower:Wheeler
803.00 km (0.00km teren) czas jazdy: 40:09 h AVS:20.00km/h

Dystans za październik 2006.

Załączam fotki z wycieczki do Nowego Warpna z ekipą w składzie ja, Maciek, Przem i Silas.
W Dobrej przed sklepem © Adamicki

Za Dobieszczynem © Adamicki
Wheeler na slickach © Adamicki

Przemek pozdrawia © Adamicki

Cieszymy się ze zdjęcia samowyzwalaczem © Adamicki

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl