Wpisy archiwalne w kategorii
..>100km
| Dystans całkowity: | 15798.30 km (w terenie 1100.74 km; 6.97%) |
| Czas w ruchu: | 724:04 |
| Średnia prędkość: | 21.82 km/h |
| Maks. tętno maksymalne: | 184 (98 %) |
| Maks. tętno średnie: | 141 (75 %) |
| Suma kalorii: | 118063 kcal |
| Liczba aktywności: | 107 |
| Średnio na aktywność: | 147.65 km i 6h 46m |
| Więcej statystyk | |
Poniedziałek, 14 września 2026Kategoria ..>100km, .Bridgestone.
Ostatnia w tym sezonie poniedziałkowa szosa z Burzą Na Rowerze
Rower:Bridgestone102.03 km (0.00km teren) czas jazdy: 04:00 h AVS:25.51km/h
Dużo ludzi było. Tempo dzisiaj trochę wolniejsze niż zwykle. Wreszcie
się nie zajechałem. To chyba moja czwarta ustawka. Ogólne wrażenia z
tych kilku jazd pozytywne. Na plus przede wszystkim to, że reaktywowałem
szosę i jest mi teraz na niej relatywnie wygodnie. Na minus, że pod koniec jeden chłopak zaliczył mega glebę.
Sobota, 12 września 2026Kategoria ..>100km, .Wheeler., zz Foto zz
Wycieczka do Goleniowa
Rower:Wheeler101.61 km (41.78km teren) czas jazdy: 04:57 h AVS:20.53km/h
Wczoraj wyjście na rower nieco przepadło, bo położyłem się na chwilę na drzemkę o 17:30 i obudziłem się dzisiaj o 8:50. Jeśli wczoraj bez roweru, to dzisiaj z rowerem. Body battery na 100 zobowiązuje!

Zaplanowałem trasę zgapionym śladem na 80 km. Czułem się jednak tak dobrze, że nawet majaczyłem coś w stylu "hmm, a może pojadę na Wolin?". No, ale to było tylko przez pierwsze 90 minut. Ostatnio jeździłem zdecydowanie mniej i nie dałbym dzisiaj rady.

Trasę jednak zdecydowałem się wydłużyć względem pierwotnych planów. Nie pamiętam, kiedy ostatnio jeździłem w okolicach Goleniowa, pozapominałem trochę. Tak samo wracając. Jechałem bez nawigowania i trochę za bardzo naokoło poszło, ale przynajmniej nie musiałem dokręcać nic tylko równo stówa wyszła.

Przed wyjściem jeszcze popełniłem błąd, że nie zajrzałem do torby sprawdzić jakie zapasy mam w środku. Niedawno ładowałem pod korek i wydawało mi się, że wystarczy. Jednak źle to zapamiętałem. Kolejna godzina to już byłoby za długo. Teraz wyszło na styk. Po namyśle: jak zawsze lepiej było porobić coś głową rano i dopiero wyjść pedałować, a trasę zrobić krótszą. Teraz już nic mi się nie chce.

Ciekawostka: licznik Sigmy, który wożę, bo można w nim włączać taki drugi dystans podobny i przerywać nabijanie tego dystansu w czasie jazdy (odmierzam tak km przejechane poza asfaltem) podaje mi zawsze przewyższenie prawie takie same jak Strava po swoich przeliczeniach (różnica rzędu 5-10%, Sigmie ufam). Garmin 1050 zawsze zawyża mi względem Stravy i to nawet o 40% (włączona auto kalibracja + jazda między drzewami daje najgorsze wyniki). Przewyższenia Garmina mają dla mnie sens tylko w Puszczy Bukowej, bo na płaskich trasach dodaje mi za dużo.
Koniec opisu, dalej już tylko zdjęcia.












































Zaplanowałem trasę zgapionym śladem na 80 km. Czułem się jednak tak dobrze, że nawet majaczyłem coś w stylu "hmm, a może pojadę na Wolin?". No, ale to było tylko przez pierwsze 90 minut. Ostatnio jeździłem zdecydowanie mniej i nie dałbym dzisiaj rady.

Trasę jednak zdecydowałem się wydłużyć względem pierwotnych planów. Nie pamiętam, kiedy ostatnio jeździłem w okolicach Goleniowa, pozapominałem trochę. Tak samo wracając. Jechałem bez nawigowania i trochę za bardzo naokoło poszło, ale przynajmniej nie musiałem dokręcać nic tylko równo stówa wyszła.

Przed wyjściem jeszcze popełniłem błąd, że nie zajrzałem do torby sprawdzić jakie zapasy mam w środku. Niedawno ładowałem pod korek i wydawało mi się, że wystarczy. Jednak źle to zapamiętałem. Kolejna godzina to już byłoby za długo. Teraz wyszło na styk. Po namyśle: jak zawsze lepiej było porobić coś głową rano i dopiero wyjść pedałować, a trasę zrobić krótszą. Teraz już nic mi się nie chce.

Ciekawostka: licznik Sigmy, który wożę, bo można w nim włączać taki drugi dystans podobny i przerywać nabijanie tego dystansu w czasie jazdy (odmierzam tak km przejechane poza asfaltem) podaje mi zawsze przewyższenie prawie takie same jak Strava po swoich przeliczeniach (różnica rzędu 5-10%, Sigmie ufam). Garmin 1050 zawsze zawyża mi względem Stravy i to nawet o 40% (włączona auto kalibracja + jazda między drzewami daje najgorsze wyniki). Przewyższenia Garmina mają dla mnie sens tylko w Puszczy Bukowej, bo na płaskich trasach dodaje mi za dużo.
Koniec opisu, dalej już tylko zdjęcia.











































Poniedziałek, 17 sierpnia 2026Kategoria ..>100km, .Bridgestone., zz Foto zz
Poniedzialkowa Szosa z BNR
Rower:Bridgestone100.81 km (0.20km teren) czas jazdy: 04:13 h AVS:23.91km/h
Najpierw na ustawkę. Wyszedłem wcześnie, żeby móc jechać powoli i się nie zajechać przed startem. Dzisiaj nie pojechałem na trzecie kółko, ale postanowiłem, że i tak dokręcę sobie lajtowo do setki na mieście solo.




Poniedziałek, 3 sierpnia 2026Kategoria ..>100km, .Bridgestone., zz Foto zz
Szosa w grupie
Rower:Bridgestone100.27 km (0.10km teren) czas jazdy: 04:11 h AVS:23.97km/h
Dzisiaj się nie spóźniłem. Wyjechałem zdecydowanie wcześniej, żeby dojechać w kulturalnym tempie 20 km/h i się nie zmęczyć przed startem. Dzisiaj najedzony odpowiednio wcześniej makaronem, bułkami z dżemem i bananami, a nie jak poprzednio całą patelnią frytek. Odpadłem na trzecim najszybszym kółku, ale to nie moja wina że inni jeżdżą za szybko.






Środa, 29 lipca 2026Kategoria ..>100km, .Wheeler., zz Foto zz
Puszcza Bukowa i po mieście
Rower:Wheeler110.00 km (36.32km teren) czas jazdy: 05:40 h AVS:19.41km/h
Kolejna jazda po ukradzionym śladzie. Podobają mi się te trasy przez
całą Puszczę. Znowu było pod górkę i znowu był bruk, ale dzisiaj już
byłem na to przygotowany mentalnie i pod względem ciśnienia w oponach.
Pod koniec postanowiłem dokręcić do stówki i jeszcze trochę się
powspinać.


























Poniedziałek, 13 lipca 2026Kategoria ..>100km, .Bridgestone., zz Foto zz
Szosa z Burzą bez Burzy
Rower:Bridgestone113.30 km (0.00km teren) czas jazdy: 04:29 h AVS:25.27km/h

Piątek, 10 lipca 2026Kategoria ..>100km, .Wheeler., zz Foto zz
Puszcza Bukowa i Wkrzańska trochę też
Rower:Wheeler108.80 km (23.86km teren) czas jazdy: 05:23 h AVS:20.21km/h
Zrobić, żeby w sobotę, ani w niedzielę nie korciło wyjść na rower.
















Czwartek, 9 lipca 2026Kategoria ..>100km, .Bridgestone., zz Foto zz
NRD i po mieście
Rower:Bridgestone101.42 km (0.00km teren) czas jazdy: 04:39 h AVS:21.81km/h
Jazda po mocno zgapionym śladzie ze Stravy.














Poniedziałek, 22 czerwca 2026Kategoria ..>100km, .Bridgestone., zz Foto zz
Szosa z Burzą Na Rowerze
Rower:Bridgestone100.22 km (0.00km teren) czas jazdy: 04:00 h AVS:25.05km/h
Pojechałem na ustawkę z grupą ze Stravy. Pierwsze od pięciu lat wyjście na szosę. Nawet zapomniałem, że w szosie
przednie koło ociera o buty i o tym jak bardzo niewygodne do trzymania w
górnym chwycie mam klamki (ale to ostatnie już mi się przypomniało). Szosa na nowych oponach 28 mm. Czekały od listopada 2020 na ten dzień. Spodziewałem się, że może być z nimi lipa po takim czasie, ale wszystko jest super, nie ma oznak starości gumy.


Środa, 17 czerwca 2026Kategoria .Wheeler., zz Foto zz, ..>100km
Pierwsza setka w 2026
Rower:Wheeler100.62 km (15.21km teren) czas jazdy: 04:56 h AVS:20.40km/h
Jazda po Puszczy Wkrzańskiej. Miało być śladem gravelowej ustawki, żeby sprawdzić jaką będę miał średnią prędkość, aby wiedzieć czy jest sens przykolegować się na ustawki w przyszłości. No i wyszło, że nie ma sensu, bo jestem za wolny o jakieś 5 km/h. Jednocześnie testowanie torebek na ramę. Pod rurą świetnie się zgrało geometrycznie. Tutaj był sens, żeby się dotorebkować.





